Facebook Google+ Twitter

"Kłusownictwo pracownicze" na wokandzie. Po raz pierwszy, ale nie ostatni?

Towarzystwo ubezpieczeniowe Signal Iduna oskarżyło firmę Axa o tzw. kłusownictwo pracownicze, czyli ściągniecie do firmy najlepszych pracowników konkurencji. Sprawa swój finał znalazła na wokandzie Sądu Okręgowego w Warszawie. Jest to pierwszy spór sądowy o grupowe przejęcie pracowników.

creative commons 3.0 / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C4%85dNajczęściej scenariusz "kłusownictwa pracowniczego" wygląda tak: nieuczciwa firma podkupuje lidera zespołu u konkurencji. Ten, zaraz po przejściu do nowego pracodawcy, zaczyna ściągać swoich współpracowników, a razem z nimi do nowej firmy przechodzą także klienci.

Spór między Signal Iduna a Axa rozpoczął się w 2009 roku, kiedy to Axa weszła na rynek ubezpieczeń turystycznych. Firma chcąc umocnić swoją pozycję na nowym rynku przejęła 14 pracowników (ponad połowę działu odpowiedzialnego za sprzedaż produktów turystycznych) ówczesnego lidera - Signal Iduny. Oczywiście wraz z pracownikami do konkurencji przechodzą również klienci towarzystwa. W ciągu jednego roku Axa stała się trzecim co do wielkości graczem na rynku i kontrolowała ok. 15 proc. udziałów. Według Signal Iduny tak duży wzrost był możliwy dzięki przejęciu ich klientów, dlatego towarzystwo ubezpieczeniowe swoich racji postanowiło dochodzić przed sądem.

Po skierowaniu sprawy do Sądu Okręgowego w Warszawie, Signal Iduna wystąpiła o zabezpieczenie roszczeń, a sąd w całości przychylił się do wniosku. Warunki zabezpieczenia są bardzo ostre:pracownicy przejęci od Signal Iduny nie mogą pracować dla Axy, nie mogą kontaktować się z klientami Signal Iduny ani rozgłaszać informacji o trudnej sytuacji finansowej tej firmy; zajęty ma zostać również rachunek bankowy Axy na ponad 300 tysięcy złotych.

"Z tego typu zabezpieczeniem spotykam się po raz pierwszy. Tym bardziej, że jest ono niezwykle precyzyjne" mówi dr Dariusz Fuchs, prawnik z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w dzienniku Gazecie Prawnej.

Sprawa budzi tak wielkie zainteresowanie ponieważ jest to pierwszy spór sądowy o grupowe przejęcie pracowników i udziałów w rynku. Specjaliści są zgodni, że postępowanie Sądu Okręgowego w Warszawie, może wytyczyć ścieżkę, którą będą podążały inne sądy w podobnych przypadkach w przyszłości. Tego typu czyny nie były przedmiotem sporów sądowych w Polsce i w związku z tym brak jest wykształconej praktyki sądowej, dlatego proces może potrwać nawet kilka lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Anna Karenina
  • Anna Karenina
  • 04.01.2011 22:13

i za Gazetą Prawną powtórzony stek bzdur napisanych przez ignoranta: nie rozróżnia postanowienia sądu o zabezpieczeniu powództwa (zresztą po zażaleniu uchylonego prawomocnie jeszcze w grudniu, o czym tu słowa) od wyroku w sprawie... sąd jeszcze nie odniósł się do meritum pozwu, a Gazeta Prawna już feruje wyrok... na czyjeś zamówienie?? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Sobota
  • Tomasz Sobota
  • 03.01.2011 14:07

Artykuł nie ma podanego źródła a chyba wzięty z Dziennika Gazeta Prawna Nr 1.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.