Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > Knut, misio z niemieckiego zoo, rozstał się z kochanką

Pozycja materiału w rankingach:

12492 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 5pkt

Oceń:

Knut, misio z niemieckiego zoo, rozstał się z kochanką


Najsłynniejszym niemieckim celebrytą jest mieszkaniec ogrodu zoologicznego w Berlinie niedźwiadek Knut. Od kilku dni o misiu znów zrobiło się głośno. Niemiecka prasa ma nadzieję, że gwiazda berlińskiego zoo odzyska blask po tym, jak jego zagrodę opuściła urodzona we Włoszech narzeczona.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Knut,_September_2008.jpgIch związek nie był udany. Trzy lata temu młodszy i szczęśliwszy Knut stał się z dnia na dzień sensacją. Fenomen misia przekroczył nawet granice Niemiec i odbił się echem na całym świecie. W 2007 r. przed zagrodą niedźwiadka ustawiała się codziennie kilometrowa kolejka 30 tys. chętnych, by choć przez chwilę zobaczyć urocze zwierzątko.

Knut był pierwszym od ponad 30 lat niedźwiedziem polarnym, który urodził się w berlińskim zoo. Porzucony przez matkę miś znalazł schronienie w ramionach pracowników zoo, którzy utrzymywali go przy życiu i karmili z butelki. Roczny niedźwiadek wyglądał jak biała puchata kulka, szybko podbił serca berlińczyków, a później wszystkich Niemców. Od kiedy gwiazda zoo została również symbolem odbywającej się w Niemczech konferencji ochrony zwierząt, Knut zagościł na setkach wzorów koszulek, kubków i plakatów. Na jego cześć komponowano nawet popularne piosenki.

Dziś zainteresowanie misiem jest mniejsze. Trudno się dziwić, bo nawet najwierniejsi fani z trudem rozpoznają w nim pluszaka, którym był w 2007 r. Teraz widać po nim upływ lat, ale nie tylko. Knut ma za sobą toksyczny związek, który po roku codziennych kłótni zakończył się właśnie w tym tygodniu. We wrześniu 2009 r. do zagrody Knuta wprowadziła się Gianna, starsza, trzyletnia niedźwiedzica urodzona we Włoszech, ale mieszkająca zwykle w zoo w Monachium. Gianna, nazwana tak na cześć włoskiej piosenkarki Gianny Nannini, była niedźwiedzicą po przejściach. Trzeba ją było umieścić w klatce z prababką Knuta Lisą, po tym jak związek ze starszym, doświadczonym kochankiem, 12-letnim misiem zwanym Yoghi, zakończył się gwałtowną kłótnią.

Czytaj dalej na stronie polskatimes.pl

Zobacz także:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.