Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43541 miejsce

Koalicja sprzymierzonych za, a nawet przeciw, ACTA

Jak ocenić w kontekście umowy ACTA postawę polskich europosłów z grupy chadeków i konserwatystów? Niech każdy zrobi to po swojemu. Wedle własnej woli. Zapewne wypada jednak ocenić bardziej źle niż dobrze.

Sprawy związane z umową ACTA wciąż rozpalają głowy ludzi młodych, którzy najczęściej korzystają z sieci internetowej i widzą przyszłość w tym bardzo szybko rozwijającym się medium. Politycy opozycji, którzy jeszcze niedawno byli za umową w wersji unijnej, nagle z cichej poczwarki wyfrunęli jako "grające" motyle i stali się przeciwni. Cała opozycja stanęła murem przeciw ACTA, bo taka gra warta świeczki. Przez kraj przeszła wielka fala niezadowolonych i oburzonych, którzy reprezentowali głównie młodzież. A gra o młodzież w polityce to wielka gra, którą warto ćwiczyć.

Ćwiczą więc PiS-owcy, Palikot-owcy, Ziobro-wcy, SLD-owcy i cichaczem PSL-owcy. Młodzież nie ciemię bita – widząc w co idzie gra – wygwizdała w Warszawie wtargnięcie w szeregi protestujących przeciw ACTA, posła Janusza Palikota. Z mikrofonem w ręku wpadł nagle w grupę antyACTA-wców i zaczął w swoim stylu od hasła wziętego z bilbordów PO-wców "nie róbmy polityki". Nim zaczął, musiał kończyć, wszak siła gwizdów była mocniejsza, niż jego nic warte argumenty. Na pożegnanie dostał jeszcze między gwizdami serie docinków: "Janusz, daj dwie stówy"!

Nie pojawił się jeszcze wśród młodych oburzonych umową ACTA prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Zapewne nie pojawi się nigdy, gdyż cierpi na lęk szóstej przegranej w wyborach i pogardy z pasma politycznych niepowodzeń. Od jakiegoś czasu, dziwnym trafem losu, namaszczony dobrą radą dobrego ducha, zmienił radykalnie styl i ton uprawiania polityki – zrozumiał w końcu, że trzeba zacząć wreszcie odrabiać straty w innym niż dotąd stylu.

Mówi spokojnie, kontroluje słowa, nie poucza, a raczej wyraża poglądy w bieżących sprawach kraju. Powiedział więc któregoś dnia, że PiS jest przeciw ACTA, choć był najpierw "Za", ale przez pomyłkę. Potem dojrzał do dzisiejszych czasów i powiedział coś, czego nigdy dotąd z żadnej okazji nie zrobił: przeprosił za pomyłkę z ACTA. Ma niekłamaną nadzieję, że tym kupił sobie całą polską młodzież, która, gdy przyjdzie czas głosowania, pójdzie oddać głos na niego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.