Facebook Google+ Twitter

Koalicja tematów zastępczych

Jak każde państwo, Polska boryka się z wieloma problemami. Ich rozwiązanie jest utrudnione, bo większość mediów i elit politycznych, zajmuje się wciąż tematami zastępczymi, w ten sposób tworząc niezwykle destrukcyjną koalicję.

Okładka jednego z numerów Newsweeka / Fot. NewsweekPoniżej postaram się zestawić ze sobą największe i najbardziej niepokojące zagrożenia dla Polski jak i świata oraz te, którym media lub politycy poświęcają najwięcej czasu, a które w rzeczywistości są tylko pożywką dla mas.

Tematy zastępcze

1) Walka z faszyzmem- przeglądając najbardziej poczytne tygodniki w Polsce, można odnieść wrażenie, że lada chwila powtórzy się rok 1938 i noc kryształowa. "Brunatna agresja i cenzura zalewają uczelnie" - ostrzega Robert Biedroń. Zewsząd wypełza faszyzm, a "brunatni chłopcy są już w sejmie" (Przekrój). Nowym Führerem zostanie zapewne Wiktor Orban, którego lewicowe/europejskie media kreują na wroga numer jeden. Jarosław Kaczyński upadnie mu do stóp, bo przecież chciał Budapeszt w Warszawie. Polscy naziole już jeżdżą na obozy szkoleniowe do swoich kolegów z Jobbika.

2) Matka Madzi - całą dobę, siedem dni w tygodniu. Czy może być coś ważniejszego? Kamery TVN-u towarzyszyły Waśniewskiej niczym papieżowi podczas pielgrzymki po kraju. Redakcja Polsatu News tłumaczyła, że sprawa jest tak często pokazywana, bo ludzie chcą ją oglądać. Tylko, czy to ludzie kreują media, czy raczej te drugie starają się wpływać na opinie i postawy odbiorców? Pewnie wiele osób chciałoby oglądać w telewizji dobre filmy erotyczne, jakoś ciężko doszukać się ich w ramówkach. A przyznam, że to propozycja atrakcyjniejsza od Matki Madzi.

3) Rekonstrukcja rządu - nieregularny program publicystyczny, nadawany na zlecenie ustne premiera Tuska. Co kilka miesięcy słyszymy o wielkich zmianach w rządzie, rozpoczyna się giełda nazwisk i spekulacji. Efekty są zawsze takie same. Temat zastępczy realizowany wzorowo.

4) Związki partnerskie - Holland ostro po Platformie, Niesiołowski po Holland, Szczuka po Niesiołowskim. To krótkie zdanie pokazuje poziom debaty nad związkami partnerskimi. Będąc jednym z wielu problemów, i to mniej istotnym, mówi się o nim bez przerwy. Bo wzbudza emocje. Rzeczowa debata o głodujących dzieciach nikogo tak mocno nie pociąga.

5) Oscar Pistorius - czy od tego biegacza zależy przyszłość światowego sportu? Takie mam wrażenie.

6) Pedofile w sutannie - okładki z księżmi klękającymi w jednoznacznej pozycji w modzie. Można wywnioskować, że zjawisko pedofilii dotyczy tylko i wyłącznie Kościoła Katolickiego. Nie mamy w Polsce debaty o tym zjawisku jako takim, lecz ściśle związanym z jedną instytucją. Dodatkowo znamienne jest, że najgłośniej w tej sprawie krzyczą ludzie, którzy z Kościołem nie mają nic wspólnego, a ich jedynym celem jest walka z nim.

7) Mowa nienawiści
- zjawisko rzekomo prowadzące do niszczenia Polski. Kto nie zachowuje poprawności politycznej, powinien w ogóle się nie odzywać. Media z jednej strony bezsprzecznie krytykują poziom wypowiedzi w polityce, a z drugiej bez przerwy pokazują najgorsze z nich. I w ten sposób nakręcają tę spiralę.

8) Kicz - odmieniany przez wszystkie przypadki. Ktoś się rozwiódł, ktoś kupił nowe auto, "Ona tańczy dla mnie", Wałęsą pokazuje sweet fotki z USA. Wszystko godne odnotowania i strony głównej.

Realne problemy

1) Ubóstwo - w całym kraju może głodować aż 800 tys. dzieci. W województwie dolnośląskim, gdzie poziom życia wydaje się relatywnie wysoki, a jedna inwestycja goni drugą, odsetek niedożywionych dzieci przekracza już 13 proc. Takich map, uwzględniających zjawisko ubóstwa jest dzisiaj znacznie mniej, niż infografik przedstawiających rozwój faszyzmu w Polce.

2) Bezrobocie - według niektórych danych, może wkrótce osiągnąć 15 proc. Najgorsze w tym, że pracy brakuje zwłaszcza dla ludzi młodych. Niepokojące jest też zjawisko kultury ubóstwa, polegająca na tym, że ludzie zaczynają prowadzić tryb życia ściśle związany z biedą (sposób ubierania się, robienia zakupów, brak pracy, który przechodzi z pokolenia na pokolenie). O tym problemie mówi wiele osób, ale media kompletnie ignorują ich głosy. Łzy Anny Grodzkiej, obrażonej przez Janusza Korwina-Mikke, są zdecydowanie ważniejsze.

3) Tragiczna dzietność -pod tym względem Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc na świecie. Współczynnik ten spadł już dawno poniż 1,5. Do prostego odtworzenia populacji na jedną kobietą winna przypadać dwójka dzieci. Taka sytuacja oznacza katastrofalne skutki dla Polski jako państwa, jak i dla każdego obywatela z osobna. Winę ponoszą tutaj także media, które bez skrępowania promują wolny tryb życia, bez obowiązków. Pokazywanie w telewizji osób, które wychwalają życie bez potomstwa, ma swoje dalekosiężne skutki.

4) Szkolnictwo wyższe - seria nieudolnych reform Barbary Kudryckiej nie spowodowała reakcji mediów. Ważniejsze są zakłócone debaty profesor Środy.

5) Polityka wschodnia - niezwykle istotne relacje Polski z Ukrainą są zaniedbywane. Gdyby nie Paweł Kowal, lider PJN-u, sprawa praktycznie w ogóle nie istniałaby. Czasem zapominamy, że polityka zagraniczna to nie tylko Unia Europejska.

6) Gospodarka - kto będzie chciał to oglądać?

7) Przemoc w szkołach - według statystyk lawinowo rośnie. Zwłaszcza w gimnazjum, które jest beznadziejnym wynalazkiem. Mówią o tym od lat nauczyciele i uczniowie, ale ich głos też jest skutecznie zagłuszany. Lepiej posłuchać czy księżna Kate jest w ciąży.

8) Polityka międzynarodowa - brakuje też rzetelnej rozmowy o tym co dzieje się w polityce międzynarodowej. Jacek Pałasiński potrafi pokazywać jedynie durne filmy z youtube, najczęściej
kotami z Korei Południowej w tle. Ostatecznie ujrzymy lawinę błotną z Pakistanu. I to dla niektórych jest polityka międzynarodowa. Tymczasem świat jest w istotnie ciekawym momencie, kiedy może dojść do przebiegunowania. Trwa otwarta debata nad tym, czy hegemonia USA dobiegnie końca, czy też Stany Zjednoczone zmuszone będą do utrzymania swojej pozycji.

9) Sport - czy to normalne, że medalistka mistrzostw świata w Biathlonie nie może jechać na zawody Pucharu Świata, bo brakuje na to pieniędzy? Ostatecznie dla Moniki Hojnisz udało się znaleźć sponsora, jednak sytuacja jest zatrważająca. Niejednokrotnie to zawodnicy sponsorują związek, a nie na odwrót. Część z federacji sportowych w Polsce działa fatalnie, ale nikt się tym nie zajmuje. Lepiej porozmawiać, czy Minister Sportu jest w ciąży.

10) Służba zdrowia - upadające szpitale, kilkuletnie oczekiwanie do specjalisty, fatalne warunki w przychodniach. A minister zdrowia zaszył się nie wiadomo gdzie. Ale po co o tym pisać, przecież premier ma katar.

Obie listy można jeszcze znacząco poszerzyć. Niestety.

Koalicja zastępczych tematów odwraca uwagę Polaków od istotnych spraw, realnych zagrożeń, które są niesamowicie istotne z naszego punktu widzenia. Jeśli tak dalej pójdzie, to za kilka lat nie będzie nawet czego ratować.

Ale teraz najważniejsze jest ratować Polskę przed faszyzmem!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Jeden z tych tematów zastępczych niestety nie jest tylko takim tematem, ale również częścią walki ideologicznej o światową hegemonię jednego zestawu poglódów przeciw innym:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo słusznie, pani Marto.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.02.2013 12:47

@Łukaszu, kłaniam się nisko za bezpardonowe wskazanie tematów zastępczych całkowicie pochłaniających uwagę społeczeństwa.
Twoje krótkie, celne, a nawet kąśliwe podsumowanie każdego z osobna i wszystkich razem zmuszają do dostrzeżenia naszej powierzchowności i łakomego łykania niczym gęsi kluski de facto bzdur zaśmiecających nasze mózgi i odciągających uwagę od spraw najważniejszych.
I masz rację, że kolejność nie jest istotna; niech każdy ją sobie sam wyznaczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu, piszesz o ważnej sprawie.
Co zrobić, żeby Twój tekst nie pozostał kolejną skargą lub pobożnym życzeniem, przemijającym bez echa? Sądzę, że właśnie my (dziennikarze obywatelscy, blogerzy - nazwa jest tu najmniej istotna) możemy spróbować skierować uwagę czytelników na inne tory, wykorzystując te "nośne" tematy. Zgodnie z tym, co napisałeś w komentarzu pod innym tekstem:
"Temat Waśniewskiej uznałem za zastępczy, nie sam przez siebie, ale przez sposób jaki jest pokazywany. Jak sama piszesz, takich przykładów jest wiele, ale pokazywany jest jeden. Bo jest medialny. Brakuje też rozmowy o zjawisku jako takim."
Można więc to, co medialne, potraktować jako punkt wyjścia, zarzucić wędkę na spragnionego sensacji czytelnika, a potem pójść dalej i głębiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie Ty decydujesz kim ja jestem...
raczej nie ma nawet definicji dziennikarza obywatelskiego. To luźne tematy, ja wolę siebie nazywać bloggerem, zwłaszcza, że piszę w kilku różnych miejscach. Choćby tutaj:
http://wolnoscmediow.org/

Rozumiem, że chodzi Ci o Ewę Ewart. Tak, oglądam, ale tylko czasami, bo nie zawsze mam możliwość. Program nadawany jet w nie najlepszym czasie antenowym. To też o czymś świadczy. Z resztą jest kroplą w morzu. Tych kropel jest kilka. Zaledwie kilka. I toną wśród tematów zastępczych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.02.2013 21:52

Nie nazwałem Cię dziennikarzem. Rozgraniczam dziennikarza i dziennikarza obywatelskiego. A blogerem nie esteś, bo "wiadomości24 nie są blogiem tylko platformą medialną".

Łukaszu, czy oglądasz cykl filmów dokumentalnych polecanych przez Ewę Ewards? Bardzo często emitowane są filmy, nawiązujące do tematyki o której chcesz rozmawiać. Jeśli naprawdę chciałbyś aby ludzie zaczęli choć z małym stopniu interesować się tematem mógłbyś napisać prosty materiał o filmie, nawiązać do sytuacji w Polsce, zaproponować dyskusję. Za dwa dni kolejny materiał o konferencji nt. niedożywienia dzieci. Za kilka dni znowu, i znowu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Paweł Nowacki ....tylko rząd jakby inny 6 lat temu :) a problemy takie same .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie umieściłem wszystkich rzeczy. Spokojnie prawie wszystkie znalazłyby się tutaj. Choćby JOWy, które bez Kukiza byłyby całkiem przemilczane (uprzedzę, że o temu tematowi poświęciłem osobny artykuł).

Nepotyzm, emigracja, hymn... można wymieniać i powtarzać za Tobą...
szkoda, że tak niewiele osób bierze to do siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

6 lat temu pisałem link i nadal tyle rzeczy aktualnych. Niewiarygodne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze ja nie uważam się za dziennikarza, a za bloggera. Mam też świadomość jaki zasięg mają moje artykuły. Z tematyki ubóstwa mam sporą wiedzą teoretyczną, nabytą na studiach. Ale nie jestem specjalistą z tej tematyki (w przeciwieństwie np. do Ukrainy czy sportu).

Media o których piszę, mają możliwość zapraszania specjalistów. Są w Polsce osoby, które na ubóstwie znają się bardzo dobrze. Niech ich zaproszą czasem do wieczornego programu. Niech emitują w informacjach reportaże o tym. Niech transmitują konferencje związane z ubóstwem (bo takie się odbywają), zamiast kolejnych newsów na temat Waśniewskiej i Pistoriusa.

Ja jako blogger nie mam tej możliwości. I jako pojedyncza osoba zajmuje się zawężoną tematyką. Media ogólnopolskie mają całe redakcje, gdzie są osoby od odpowiednich rzeczy. Ja opisuję skrawki rzeczywistości, media opisują całość. I wybierają tematy ciekawe dla mas, populistycznie. Niestety.

Kto jak nie media, mają kształtować opinię publiczną?

Gasset pisał o buncie mas i ten bunt, niestety, przechodzi do szczytowej fazy. Ten bunt oznacza koniec człowieka, jakiego znamy. I o tym pisał też Fukuyama. To nie są odosobnione przypadki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.