Facebook Google+ Twitter

Koalicja ze "spadami"

PiS nie próbował jeszcze koalicji z ZSL, UPR, z ZHP, LOK, z cyklistami, masonami... Ale wszystko przed nami, bo jeżeli koalicja ze „spadami” i PSL się powiedzie, to nie na długo!

Istnieją dwa odrębnie funkcjonujące pojęcia: obawa i strach. Dotyczą one podobnego stanu. Większość ludzi uważa, że obawa jest łagodniejszą formą strachu. I byłbym gotów się z nimi zgodzić, a w zasadzie – pełna zgoda. Z jednym wszakże zastrzeżeniem. Ani strach, ani obawa nie jest dla mnie uczuciem komfortowym. Obawiam się bowiem Giertycha, Wrzodaka, Leppera, Zawiszy, Macierewicza, Rokity et consorces. Strach zaś odczuwam na myśl o tym, co w ich głowach może się jeszcze zrodzić.

Strach jest stanem nader konkretnym, obawa – iluzorycznym. Nie dostąpiłem zaszczytu osobistego poznania wspomnianej grupki (i zapewne nigdy nie dostąpię – za co dzięki serdeczne opatrzności). Nie mam więc powodu do strachu, choć bazyliszkowe spojrzenie posła Macierewicza, cedzone intelektualną manierą zdania posła Rokity, czy pełna niezwykłej dumy z siebie mina posła Kurskiego (gratuluję dobrego samopoczucia!) nie wróżą nikomu nic dobrego. I to już jest powód do obaw. Strach ogarnia mnie jednak paniczny kiedy pomyślę, co mogą nasi wybrańcy wymyślić. Strach ów paraliżuje mnie w dzień. Siedzę wówczas przed telewizorem, zahipnotyzowany poselskimi obliczami (skojarzenie z kobrą i jej ofiarą). Strach ów powoduje, że w nocy budzę się dźwięk własnego wrzasku. Oto bowiem z głębin snu wyłania się poseł X, lustrujący mojego ciecia, panią z warzywniaka i kilkoro nienarodzonych. Za nim kroczy kolejny, który zniszczy budżet, „sknoci” ustawę, ukradnie...

Andrzej Lepper, d. wicepremier powiedział: Kaczyński gotów jest zawrzeć koalicję z diabłem, żeby utrzymać władzę. Ma ten bon mot - zdaje się - więcej sensu niż autorowi się zdawało. Należał bowiem do ludzi, na których Jarosław Kaczyński zwrócił swoją łaskawą uwagę! Szukał i szuka Jarosław Kaczyński poparcia we wszystkich ugrupowaniach. Obniża przy okazji poprzeczkę swoich wymagań. Do grona jego koalicjantów dołączają „spady” z licznych ugrupowań. Posłowie, którzy – jak mniemam – mają swoje zdanie w różnych kwestiach życia publicznego. Z własnym zdaniem nie zgodzą się jednak w momencie głosowania nad ustawami zaproponowanymi przez PiS.

Nowa koalicja zgromadziła posłów o wątpliwej inteligencji i równie wątpliwej moralności. Zgromadziła posłów, którzy prawo mają za nic. Ot choćby poseł Dębicki – specjalista od sfałszowanych pism ministra Ziobro! Zapowiada nam się znakomita zabawa, o ile premier Kaczyński zdoła zgromadzić arytmetyczną większość. Z rozmysłem piszę: arytmetyczną większość, bo z całą pewnością nie będzie to większość merytoryczna.

Premier Kaczyński zdaje się nie mieć „dobrej ręki” do wchodzenia w sojusze polityczne. Jego „przygoda” z Lechem Wałęsą zakończyła się niezbyt fortunnie. Próba zawiązania koalicji z PO – totalna klęska. Koalicja z Samoobroną – blamaż. Może jest tak, jak mówił Wałęsa: Kaczyńscy są dobrzy do rozbijania, a tworzyć nie potrafią. Chyba, że wszyscy wokół są źli, a tylko premier i prezydent są dobrzy. Zobaczymy. PiS nie próbował jeszcze koalicji z ZSL, UPR, z ZHP, LOK, z cyklistami, masonami... Wszystko przed nami, bo jeżeli koalicja ze „spadami” i PSL się powiedzie to nie na długo!

red.as

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.