Pozycja materiału w rankingach:
Czy można w ogóle mówić o czymś takim jak moda w mieście, w którym artykuły przemysłowe były na kartki? Przecież to narzucało pewną unifikację. Na warszawianki nie było jednak mocnych. Zacznijmy może od spraw kosmetycznych.
W pierwszym okresie okupacji, mimo że nikt nie ogłosił oficjalnie żałoby, chodzenie w eleganckich ubraniach i makijażu uważano za jej akceptację i lizusostwo. Z twarzy zniknęły więc szminki, eleganckie kreacje powędrowały na dno szafy albo na uliczną sprzedaż.
Pierwsze lato 1940 przyniosło nieodwracalną zmianę w wyglądzie kobiet. Z głów zniknęły obowiązkowe kapelusze a z nóg pończochy. Na głowach zakwitły berety, chustki, przepaski czy szaliki. Te głowy zaś zdobiły fryzury modne w całej okupowanej Europie. Cytuję za profesorem Kieniewiczem "Wałeczek zawinięty na miękkim drucie, otaczający głowę od tyłu". Mam nadzieję, że czytelniczki wiedzą o co chodzi.
Warunkiem sine qua non ubrania była jego praktyczność. Ergo musiało służyć na wszystkie okazje. Warszawianki same dyktowały modę jak np. ciemne żakiety w paski robione ze spodni męża tzw. sztuczkowych. W mieście był nawet dom mody "Falbanka" z ówczesną Anną Wintour Zofią Hebdą. Oto, co ona mówiła o tym, co jest trendy - "Najwięcej spotykanym surowcem obecnych czasów są dwie lub trzy sukienki, z których szyjemy jedną, łączona z tamtych trzech. Dlatego teraz spotykamy tyle sukien z karczkiem bądź łączonych z dwóch lub trzech kolorów. Także na płaszcz nadaje się męski wełniany szlafrok". Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 54 | Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 15.11.2010 09:13
Panie Robercie, dodam taki szczegół. - o ile pamiętam Mama opowiadała mi, że np. futra , w 1942 należało oddać dla wojska niemieckiego. Także buty narciarskie i narty. Dlatego nikt nie odważył się ich nosić, bo można było wylądować .. wiadomo...
Za buty narciarskie właśnie, Mamam moja omal nie wylądowała. Miała maleńką nogę- 35 rozmiar i wąskie. Butów narciarskich swoich nie oddała. były też butami do łyżew.
Ponieważ nie miała co włożyć na nogi, a mróz był siarczysty, włożyła te. No i patrol ją zatrzymał i przesiedziała 24 g. TYLKO! bo cudem, a to inna historia, wydostała się. Boso, ale do domu. Miała 16 lat.
Monika Redlińska 11.10.2010 19:58
Bardzo ciekawe. Więcej takich tematów powinno być na lekcjach historii, mniej za to dat, bitew i polityki.
Autor usunął profil 11.10.2010 19:47
Bardzo dobrze, że pisze pan o takich sprawach jak moda w XX wieku. Wielu ludzi zapomniało, że historia to nie tylko bitwy, wojny, polityka i wszystko co się z nią wiąże. Historia to także obyczaje (moda zalicza się do tej kategorii). Jest to bardzo ważny element historii i nie możemy o tym zapominać.
Robert Ramark 01.10.2010 13:18
Mirka zawstydzasz mnie swoimi komplementami. Ilustrację udało mi się zdobyć dzięki ''mojemu duszkowi opiekuńczemu''.Myśl że ubraniem można coś manifestować nie jest moja.Przypomnij sobie lata młodości/w Twoim przypadku nie tak odległe jaj w moim. i te pacyfy ma koszulkach itp. Ja miałem kurtkę dzinsową z napisem na plecach Born to raise a hell.Pozdrawiam serdecznie
Mirosława Kasowska 01.10.2010 13:11
Nigdy dotąd nie natknęłam się na osobno opracowany taki temat w dodatku tak świetnie zilustrowany. Tekst bardzo przybliża zagadnienie, zabiera w atmosferę tamtych trudnych lat, ale przypomina też o nadziei, sile, odporności, zaradności. Ubrania jako symbol określonej postawy w stosunku do okupanta... Okazuje się, że można pisać czy mówić ciekawie o historii. I to jak można w przypadku Roberta.
Robert Ramark 30.09.2010 15:58
Magda to mój ukłon w stronę wszystkich kobiet na W24 i nie tylko.
Magda Wieczorek 30.09.2010 15:48
Temat oryginalny. Nie przyszło mi do głowy, że ciuchy mogą być inspiracją takiego ciekawego artykułu. Mnie się podobają te fajne kołnierzyki , żabociki itp.Oczywiście 5*
Robert Ramark 30.09.2010 14:20
Pani Janie bez Ziemi/ to od króla Anglii? :)/ Może Pan wykorzystać bez problemu ale tylko na lekcji. Na inne wykorzystanie potrzebna zgoda Redakcji w24.
Piotr A. Jeleń 30.09.2010 14:13
"W rzeczy samej", jak rzekłby jeden z serialowych bohaterów, materiał i ciekawy , i oryginalny. Gwiazdki zostawiam i pozdrawiam.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1080)