Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27931 miejsce

Kobiecy zamach na sztukę

W sobotę 8 marca we wrocławskim Ratuszu przeprowadzono zamach. Obyło się na szczęście bez ofiar śmiertelnych. Był to bowiem „Zamach na wrocławską sztukę”

Michał Łagiewski na wernisażu / Fot. Marta ŁopuchData otwarcia tej wystawy nie jest przypadkowa. Odbyło się ono właśnie w Dzień Kobiet dlatego, że obrazy na niej prezentowane pochodzą z prywatnych kolekcji wrocławianek zrzeszonych we Wrocławskim Kobiecym Klubie Tenisowym Zamach. Jak stwierdziła w sobotę Lila Dmochowska, jedna z kuratorek wystawy, cieszą się one, że dzięki swojej kolekcjonerskiej pasji oraz współpracy z Muzeum Miejskim, mogą wspierać wrocławską sztukę oraz zachęcać innych do kupowania, kolekcjonowania i prezentowania własnych zbiorów. Dyrektor Muzeum Maciej Łagiewski, ich działalność porównał natomiast do kolekcjonerskich pasji dawnych mecenasek, takich jak Helena Radziwiłłowa czy Izabela Czartoryska.

Na wernisażu nie zabrakło licznych podziękowań ze strony „tenisówek”, jak dowcipnie nazwała siebie i swoje Plakat reklamujący wystawę / Fot. Marta Łopuchkoleżanki z Klubu Lila Dmochowska, skierowanych do osób, które pomogły przy organizacji wystawy. Rewelacyjnie wpasowały się one w obchodzone tego dnia święto – w większości skierowane były do kobiet.

Tuż po uroczystym otwarciu wystawy na sali pojawiły się dwie zamaskowane, ubrane na czarno kobiety z żółtymi przedmiotami przypominającymi broń. Nie udało im się jednak wzbudzić paniki wśród obecnych ludzi. Zrezygnowane ściągnęły z twarzy kominiarki, odłożyły trzymane w rękach banany i wtopiły się w tłum.

Anna Mierzejewska, Bez tytułu / Fot. Marta ŁopuchWystawę tworzy 55 obrazów malarzy pochodzących z trzech pokoleń związanych z powojenną historią Wrocławia. Na jednej sali zobaczyć można zatem dzieła nestorów sztuki polskiej, ich uczniów oraz przedstawicieli najmłodszego pokolenia artystów. Daje to możliwość zaobserwowania zmian zachodzących w malarstwie na przestrzeni lat oraz sprawia, że do każdego obrazu podchodzi się w sposób indywidualny. Obecność różnych rodzajów malarstwa nie pozwala bowiem popaść w monotonię oraz schematyczne myślenie.
Paweł Jarodzki, "Róże mózgów" / Fot. Marta Łopuch
Moim zdaniem, na szczególną uwagę zasługują obrazy Anny Mierzejewskiej oraz Róże mózgów Pawła Jarodzkiego. Większość pozostałych eksponatów również zasługuje na słowa uznania – uważam je za przykłady bardzo dobrego wrocławskiego malarstwa.

Wystawę zobaczyć można w Patio wrocławskiego Ratusza do 6 kwietnia. Wstęp wolny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.