Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Kobieta i mężczyzna > Kobietą być. Opowieści prawdziwe cz. I

Pozycja materiału w rankingach:

10822 miejsce

Dział: Kobieta i mężczyzna

Ocena: 99pkt

Oceń:

Kobietą być. Opowieści prawdziwe cz. I


Zwyczajne dzieje zwykłych kobiet, przebywających z dala od ojczyzny i rodziny. Życie spłatało każdej nie lada niespodziankę. Ot, los kobiety! Nieważne pod jaką szerokością i długością geograficzną. Cykl opowiadań.

O szwajcarskich kobietach pisałam już na łamach W24. Dziś dorzucę jedną cegiełkę, jak Polki znalazły swoją egzystencję w społeczności helweckich kobiet, gotowych bezinteresownie pomagać sobie nawzajem.

z lewej: Madame Sevigné - sławna na dworze Ludwika XIV. z prawej: "Karnawałowa Hiszpanka" (publikacja za zgodą właścicieli) / Fot. B. Romer KukulskaMaria - po maturze w LO, pracowała w Polsce jako urzędniczka, mieszkając kątem u dalekiej rodziny. Przypadkiem poznała turystę szwajcarskiego. Jak się później okazało, jego podróż do Polski miała na celu znalezienie sobie żony. Wkrótce wyjechała do niego na urlop. Koleżanki zazdrościły jej takiej szansy. Po dwóch latach małżeństwo rozpadło się. Mniejsza o szczegóły przyczyn. Maria nauczyła się na tyle języka, aby pójść do poradni rodzinnej, wylać swoje żale i łzy oraz poprosić o radę i wskazówki, co robić dalej. Jak zacząć nowe życie samotnie. Poradnie rodzinne są przy każdej gminie, przy kościele katolickim i protestanckim. Poszła do wszystkich trzech po kolei. Wyjaśniono jej wszystkie ewentualności prawne i udzielono wskazówek do dalszego postępowania.

Maria postanowiła wytrwać w separacji małżeńskiej i stanąć na własne nogi aż do czasu rozwodu. Nie było to łatwe w obcym kraju, wśród obcych ludzi, była narażona na trudne do przewidzenia zachowania męża. Dodawano jej odwagi, upewniano, że wina jest po stronie męża. W stowarzyszeniach kobiecych nawiązała znajomości, dzięki którym doskonaliła swoją znajomość języka. Szwajcarski dialekt jest powszechnie używany i niełatwy do nauczenia się. Bezskutecznie próbowała znaleźć mieszanie dla siebie, kawalerkę oraz jakąkolwiek pracę. Dopiero dzięki poręczeniu ze Stowarzyszenia Kobiet i Matek udało się jej znaleźć pracę w biurze oraz mieszkanko w mieście obok. Dojazdy rekompensował jej kawałek widoku na jezioro i przepływające turystyczne statki. Mieszkanie było maleńkie i pochłaniało połowę jej pensji. Mimo różnych trudności, nie żałowała swojego postępowania. Minęło 10 lat, podczas których nastroje miewała różne, nie wyłączając szczytów rozpaczy z powodu samotności i tęsknoty. Nadal pracuje i mieszka w tym samym miejscu, gdy rośnie jej pensja, to rośnie czynsz za mieszkanie. Nie narzeka. Od roku mieszka z nauczycielem pochodzenia polskiego...

Marysia- ukończyła wydział elektryczny politechniki wrocławskiej z wynikiem bardzo dobrym. Męża poznała przy okazji wymiany studenckiej organizowanej przez Politechnikę W. z Politechniką w Lozannie. Marysia francuski znała biegle jeszcze z lat szkolnych. Język francuski nie ma tylu odmian, dialektów, jak język niemiecki w germańskiej części Szwajcarii. Na pierwszym spotkaniu studenckim wysoki brunet z Lozanny natychmiast 'wyłowił' zgrabną, długowłosą blondynkę. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Natychmiast zaprosił ją do swojego kraju. Mieli wziąć ślub w grudniu 1981 roku, ale stan wojenny pokrzyżował im plany. Wkrótce potem złamała nogę i znów ślub odłożono. Pobrali się dopiero w czerwcu, następnego dnia po zdjęciu z nogi Marysi kolejnego gipsu. Niestety, jej rodzina nie mogła jeszcze przyjechać do Szwajcarii. On jako protestant, a ona katoliczka ślubowali sobie podczas ceremonii ekumenicznej.

Nowe życie zaczęła, gdy wyprowadzili się od jego rodziców. Wynajęli mieszkanko w maleńkim miasteczku w średniowiecznym domu. Należało odnowić i urządzić pierwsze wspólne gniazdko. Marysia z całą werwą, jakby natchniona artystyczną atmosferą miasteczka, które jest ulubioną siedzibą malarzy i muzyków, zabrała się za pędzel i farby. W ciągu miesiąca odnowiła pięknie całe mieszkanie. Nazwała je Maison Bleue - Niebieski Dom. Na drzwiach wejściowych zawiesiła wianek z zasuszonych błękitnych kwiatków. Bezskutecznie próbowała znaleźć pracę w swoim zawodzie. Nie pomogły wpływy i znajomości teścia. Dziewczyna, inżynier elektronik?! Bez doświadczenia. Na dodatek mężatka!
Ratownicy damskich omdleń. Wachlarze, jakże kobiece. / Fot. B. Romer Kukulska
BARBARA Romer Kukulska OFFline profil autora

Autor: BARBARA Romer Kukulska

Napisz do autora

Artykuły (116) Galerie (36) Średnia ocen (4.26)

Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria

O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 23

Sortuj komentarze:

czytacz

czytacz 25.03.2011 21:04

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 43

Nudne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
aleksandramaria

aleksandramaria 20.03.2011 13:31

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 39

Szkoda, że tekst napisany przez osobę o bardzo średnim warsztacie dziennikarskim. błędy stylistyczne aż rażą...prosze zwrócić uwagę na powtarzające się zwroty, słowa. Krótkie, urywane zdania często bez logicznego związku jedno z drugim. Tekst bez wypowiedzi bohaterek jest nie tylko nudny, ale i mało wiarygodny. Marysia lat ... każdy mógł to po prostu wymyślić. Rozumiem, że to serwis dla osób, które po prostu piszą dla przyjemności i nie są prawdziwymi dziennikarzami, ale chyba warto trochę zadbać o styl? powodzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 11.03.2011 08:32

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 54

Dziś po południu cz.III serialu i ostatnia, chyba, a w niej 3 historie. Mimo krytyki, zachowam spójność z poprzednimi częściami. Małgosiu M. i Alicjo, dodałyście mi odwagi do tej trzeciej publikacji. Dziękuję także wszystkim innym za komentarze i uwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 09.03.2011 09:54

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 60

Basiu :)
Masz rację - krytyki nie należy obawiać się.
Jeżeli konstruktywna - pobudza do refleksji, wykazując swój pozytywny cel.
Jeżeli złośliwa - świadczy o krytykującym, pozostawiając w nim iluzję samodowartościowania się.
Jeżeli podstępna - zagraża autorowi krytycznych uwag samowypaleniem się w poczuciu straconego czasu, którego zabraknie na samorealizację, zatopioną w destruktywnej manipulacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 09.03.2011 09:37

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 51

Proza życia i magia zaradności bycia kobietą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Musiałek

Musiałek 08.03.2011 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 47

http://karino.wrzuta.pl/audio/32odPzSmk4N/alicja_majewska_-_byc_kobieta

Pani Basia :* :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 08.03.2011 20:08

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 56

@ Beato, cz. druga jest już od wczoraj. Podpięta pod literami CDN na końcu artykułu. Wystarczy w nie kliknąć. Podaje na wszelki słuczaj jeszcze tu :
link

@ Ewo, hmm. może jednak te krytyki jednak zostaną tu wpisane. poczekajmy. :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 08.03.2011 19:40

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 64

Aż jestem ciekawa co to za krytyczne uwagi na temat artykułu miałyby być skierowane do Ciebie pocztą prywatną. Nie uchyliłabyś rąbka tajemnicy?, bo się spalę z ciekawości. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 08.03.2011 18:57

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 57

Czekam na II. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 08.03.2011 13:35

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 57

Z krytyki wpisanej tutaj skorzystam nie tylko ja, ale także inni autorzy. Dlatego proszę nie bać się wpisywać tutaj, myślę że marnotrawstwem jest przysyłać mi krytyczne uwagi na priv. pocztę. Ja się nie boję, nie gniewam ani nie dąsam na krytykę, więc nie mamy czego się obawiać, będę wprost za nią wdzięczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.