Pozycja materiału w rankingach:
Zwyczajne dzieje zwykłych kobiet, przebywających z dala od ojczyzny i rodziny. Życie spłatało każdej nie lada niespodziankę. Ot, los kobiety! Nieważne pod jaką szerokością i długością geograficzną. Cykl opowiadań.
Maria - po maturze w LO, pracowała w Polsce jako urzędniczka, mieszkając kątem u dalekiej rodziny. Przypadkiem poznała turystę szwajcarskiego. Jak się później okazało, jego podróż do Polski miała na celu znalezienie sobie żony. Wkrótce wyjechała do niego na urlop. Koleżanki zazdrościły jej takiej szansy. Po dwóch latach małżeństwo rozpadło się. Mniejsza o szczegóły przyczyn. Maria nauczyła się na tyle języka, aby pójść do poradni rodzinnej, wylać swoje żale i łzy oraz poprosić o radę i wskazówki, co robić dalej. Jak zacząć nowe życie samotnie. Poradnie rodzinne są przy każdej gminie, przy kościele katolickim i protestanckim. Poszła do wszystkich trzech po kolei. Wyjaśniono jej wszystkie ewentualności prawne i udzielono wskazówek do dalszego postępowania. Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
aleksandramaria 20.03.2011 13:31
Szkoda, że tekst napisany przez osobę o bardzo średnim warsztacie dziennikarskim. błędy stylistyczne aż rażą...prosze zwrócić uwagę na powtarzające się zwroty, słowa. Krótkie, urywane zdania często bez logicznego związku jedno z drugim. Tekst bez wypowiedzi bohaterek jest nie tylko nudny, ale i mało wiarygodny. Marysia lat ... każdy mógł to po prostu wymyślić. Rozumiem, że to serwis dla osób, które po prostu piszą dla przyjemności i nie są prawdziwymi dziennikarzami, ale chyba warto trochę zadbać o styl? powodzenia
BARBARA Romer Kukulska 11.03.2011 08:32
Dziś po południu cz.III serialu i ostatnia, chyba, a w niej 3 historie. Mimo krytyki, zachowam spójność z poprzednimi częściami. Małgosiu M. i Alicjo, dodałyście mi odwagi do tej trzeciej publikacji. Dziękuję także wszystkim innym za komentarze i uwagi.
Alicja Pływaczyk 09.03.2011 09:54
Basiu :)
Masz rację - krytyki nie należy obawiać się.
Jeżeli konstruktywna - pobudza do refleksji, wykazując swój pozytywny cel.
Jeżeli złośliwa - świadczy o krytykującym, pozostawiając w nim iluzję samodowartościowania się.
Jeżeli podstępna - zagraża autorowi krytycznych uwag samowypaleniem się w poczuciu straconego czasu, którego zabraknie na samorealizację, zatopioną w destruktywnej manipulacji.
Alicja Pływaczyk 09.03.2011 09:37
Proza życia i magia zaradności bycia kobietą :)
Musiałek 08.03.2011 22:10
http://karino.wrzuta.pl/audio/32odPzSmk4N/alicja_majewska_-_byc_kobieta
Pani Basia :* :)
BARBARA Romer Kukulska 08.03.2011 20:08
@ Beato, cz. druga jest już od wczoraj. Podpięta pod literami CDN na końcu artykułu. Wystarczy w nie kliknąć. Podaje na wszelki słuczaj jeszcze tu :
link
@ Ewo, hmm. może jednak te krytyki jednak zostaną tu wpisane. poczekajmy. :))
Ewa Łazowska 08.03.2011 19:40
Aż jestem ciekawa co to za krytyczne uwagi na temat artykułu miałyby być skierowane do Ciebie pocztą prywatną. Nie uchyliłabyś rąbka tajemnicy?, bo się spalę z ciekawości. :)
BARBARA Romer Kukulska 08.03.2011 13:35
Z krytyki wpisanej tutaj skorzystam nie tylko ja, ale także inni autorzy. Dlatego proszę nie bać się wpisywać tutaj, myślę że marnotrawstwem jest przysyłać mi krytyczne uwagi na priv. pocztę. Ja się nie boję, nie gniewam ani nie dąsam na krytykę, więc nie mamy czego się obawiać, będę wprost za nią wdzięczna.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4288)