Facebook Google+ Twitter

Kobieta idealna kiedyś i dziś

Powszechnie mówi się, że ideały nie istnieją. Trudno jednak nie zauważyć tworzenia tzw. „medialnego kanonu piękna”. Coraz większy nacisk kładzie się na wygląd człowieka gubiąc po drodze jego wartości.

Media lansują ideał kobiety. Fot.Katarzyna RyszkowiczTrudno się dziwić, że wśród kobiet jest więcej tych z kompleksami niż tych zadowolonych ze swojego wyglądu. Czuje się ogromny nacisk na bycie piękną, wiecznie młodą i szczupłą. Absurdem może wydawać się dyskryminacja kobiet pod tym względem, a jednak istnieje takie zjawisko. Przykładem może być opisywany przez media przypadek Katarzyny Kasprowicz, która straciła pracę, bo zdaniem jej pracodawcy była za gruba. Takich wydarzeń jak ten z przed roku jest więcej.

Wyobraźmy sobie kobietę, która chcę być bliska ideału prezentowanego w mediach. W moich oczach jest to kobieta, która nie tylko musi świetnie wyglądać, nie zależnie od tego ile ma lat. Musi chodzić na fitness, na siłownię, znać języki, mieć własny samochód, mieć pieniądze, satysfakcjonującą pracę, musi być kusząca, nowoczesna, rozchwytywana przez znajomych, znająca się na modzie, nakładająca na siebie tony kremów, skusiłabym się o słowo, że „musi być samowystarczalna”. Oczywiście nie każda kobieta ulega złudzeniom ideału telewizyjnego, ale przecież i takie bywają. Dla jednej kobiety najważniejsze jest to, czy oby schudnie po ciąży i nie będzie miała rozstępów, dla drugiej, czy sprawdzi się jako matka. Obawiam się jednak, że wartość taka, jak rodzina, zeszła na drugi plan, bo na pierwszym jest już kariera.

Warto też wspomnieć, że ideał kobiety zmieniał się wraz z epokami. Tym samym zmieniały się gusta i upodobania. W starożytnym Egipcie za kobietę atrakcyjna uważano taką, która posiadała mocno podkreślone oczy i długi nos. W Rzymie lubiano kobiety z szerokimi biodrami i ramionami oraz małym biustem. W Starożytności upodobaniem cieszyły się kobiety wiotkie, szczupłe, o jasnej cerze, szczególnie blondynki. Ideałem renesansowym była Mona Liza. To właśnie florencka dama wzbudzała podziw. Wzdychano wtedy do kobiet o zaokrąglonych kształtach, delikatnych brwiach oraz wąskich ustach i mlecznej karnacji. W Baroku płeć piękna musiała być obdarzona ślicznym profilem, oczytana i spokojna.

Chciałabym jednak wrócić do lansowania kobiety współczesnej. Jest zbyt dużo bodźców, które powoli zmuszają kobiety do zmiany swojego wizerunku. Słabsze kobiety przestają wierzyć w siebie, młodsze chcą wyglądać jak gwiazdy na szklanym ekranie. Gratuluję tym, co nie dają się w to wciągnąć i ostrzegam tych, co dopiero to zauważyli. Bycie zabieganym czy też ładnym, bliskim ideału może stać się celem dla wielu dojrzewających dziewczyn. Jeśli nie będą miały umiejętności oddzielenia wizualności osoby od jej wartości, to po drodze zgubić mogą odpowiedz na pytanie: co tak naprawdę liczy się w człowieku?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Temat interesujący jednak nieprzemyslany. Popracuj a wydobędziesz z Siebie cały potencjał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kasiu bardzo fajny artykuł. Ja nie czytałam go z trudnością wręcz przeciwnie. Zgadzam się z tym co piszesz. Media coraz bardziej chcą wykreować ideały. Mimo, że nie należę już do osób pierwszej młodości to widzę, co się dzieje z dorastającymi dziewczynami. Kobietki więcej wiary w siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciężko czyta się ten tekst. Ten artykuł moim zdaniem nic nie wnosi…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykul +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.