Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5873 miejsce

KOBIETA ŁAZARZ

Pięćdziesiąt lat temu, w mieszkaniu przy ulicy 23 Fitzroy Road w Londynie, popełniła samobójstwo amerykańska poetka i eseistka - Sylvia Plath. Gdyby żyła, miałaby dziś osiemdziesiąt jeden lat. Gdyby żyła... Gdyby...

 / Fot. Sylvia PlathUmieranie, Jak wszystko, Jest umiejętnością. Ja ją posiadam w stopniu wyjątkowym. Ja tak to robię, że boli jak diabli. Ja tak to robię, że naprawdę to czuć. Można powiedzieć, że naprawdę mam powołanie.
Śmierć, nie była dla Sylwii jedynie ustaniem oznak życia, ostatnim, nieuniknionym elementem życiowej układanki. Tak, kiedyś odejdę. Kiedyś umrę. Kiedyś, ale jeszcze nie teraz, nie dziś. Zdrowy człowiek zachłannie i łapczywie, chłonie formy własnej egzystencji, której niepowtarzalny sens stara się nadać. Za wszelką cenę, próbuje przedłużyć jej czas, by oddalić od siebie jej fizyczne zakończenie. Fizyczne, jeśli zakłada, że śmierć nie jest końcem, a jedynie stanem przejściowym, oddzieleniem od ciała - duszy, która przyjmie inną formę bytu.
Zdrowy człowiek...
Współżyłam z nią zatem, jak z swą własną trumną. Lecz wciąż, wbrew chęciom, byłam od niej zależna.
Śmierć i myśli samobójcze, a potem radość życia i znowu śmierć. Kobieta Łazarz, Biała królowa, Księżna Nicości, Mistyczka? Jeśli ktoś nie balansował na krawędzi, nie budził się ze strachem, które JA: pociągnie go w otchłań, albo wzniesie na wyżyny - nie zrozumie. Nie ogarnie, bo trzeba samemu dosięgnąć dna, albo skoczyć z wysokiej wieży, by zrozumieć. Ogarnąć. Tylko wtedy...
Ze skrajności w skrajność. W skrajność ze skrajności. A pomiędzy skrajnością w skrajność, jeszcze coś. Coś, ktoś, coś. Jeszcze...
Jestem strzałą, poślubiona cieniowi, wygnanka Ziemi, uwięziona w Trzech Kobietach.
Śmierć, która nie jest wrogiem a tęsknotą, której zamiast unikać poszukuje się, czyni bohaterką swoich: wierszy, opowiadań, życia. Śmierć - przyjaciółka,śmierć - anioł, śmierć - JA. JEJ OSOBISTA ŚMIERĆ.
Jestem jak list w tej skrzyni - Z przeznaczeniem dla jakiegoś imienia, pary oczu. Czy zastanę tam ogień, czy zastanę tam chleb? Tu wszystko tonie w błocie.
Często zastanawiam się, jaką poezję pozostawiłaby po sobie Sylvia, gdyby nie dręczyła ją choroba? Gdyby obsesyjnie nie poszukiwała śmierci, gdyby obsesyjnie nie kochała, gdyby...
Gdyby...
------------------------------------------------------------------------------
Sylvia Plath - ur. 27 października 1932, zm. 11 lutego 1963. Amerykańska poetka, pisarka i eseistka, żona angielskiego poety Teda Hughesa. Za życia wydała jedynie jeden tomik wierszy Kolos, reszta ukazała się dopiero po śmierci. Na w poły autobiograficzna powieść Szklany klosz, została opublikowana się na miesiąc przed jej samobójczą śmiercią. Całe życie borykała się z chorobą afektywną dwubiegunową. Kilkakrotnie podejmowała próby samobójcze. 11 lutego 1963 roku, odebrała sobie życie, wkładając głowę do piecyka gazowego. Miała niespełna 31 lat.
------------------------------------------------------------------------------
w tekście wykorzystano fragmenty wierszy Sylvii Plath: Kobieta Łazarz, Ariel, Docierając tam, W gipsie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.