Pozycja materiału w rankingach:
72-letnia kobieta podpaliła się na placu Piłsudskiego w Warszawie w pobliżu krzyża papieskiego. Zdarzenie potwierdziła już stołeczna policja. Kobieta z oparzeniami II stopnia została przewieziona do szpitala.
Do zdarzenia doszło kilkanaście minut po godz. 7. - Kobieta trzymała podpalone gazety, od których się zajęła. W drugiej ręce trzymała jakieś dokumenty - relacjonuje dla TOK FM przebieg zdarzenia Maciej Karczyński ze stołecznej policji. TVP info podaje, że kobieta oblała się benzyną.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
urszula piekarska wilczewsk 05.11.2010 16:15
Pisałam już o kroku desperackim mojej dawnej sąsiadki .Powiem tak teraz na spokojnie piszecie że musiala to przeżywać tak ale ja też przeżylam w swoim życiu nie jedno nie jeden raz myślalam o śmierci ale nie takiej podziwiam ja musiala miec naprawdę odwagę przepraszam ja też majacżycie na ziemi jak pieklo calą rodzinę męża przeciwko sobie to ciężko żyć z ciężarem i cierpieniem w samotnosci na ulicy spanie na dworcu u znajomych i nie miec z nikond żadnej pomocy piszecie gdzie byli bliscy czy sasiedzi prosze wieżcie mi że że cierpialam i bylam z tym sama nikt mi nie pomagal poza koleżankami z pracy jak bylam sina od bicia to i tak rodzina i maz twierdzili żr sie sama pobilam . dziś onnieżyje przez alkochol a ja xzostalam oskarżona o jego otrucie musialam napisać w szpitalu że zgadzam sie na sekcie ponieważ jestem oskarżona o otrucie męża .przeżylam żyje ciężko jest ale żyje i ona powinna żyć jeszcze żyć bo miala kochającego męża który zawsze ja wspieral pomagala jej też córka więc miala jeszcze dla kogo żyć.Ja mam mam wnuki choć tak pisalam jeden jest chory ale kocham go nad życie córkę która kocha je i walczy o nich samotnie wychowując dzieci .Szkoła jej żuca klody pod nogi ale daje sobie radę i jestem z niej bardzo bardzo dumna .
urszula wilczewska 04.11.2010 20:10
to była dawna moja sąsiadka czlowiek który zawsze się z biednym podzieliłona razem z mężem w moim życiu bardzo mnie i moim dzieciom pomagała od kiedy sama zostałam wdową i zamieszkałam dalej od mojch sąsiadów zaqjełam się wychowaniem wnuków i jeden z nich też jest chory słóżba zdrowia zafudowała mu autyzm w szczepiące moja samotna córka i ja leczymy to dziecko ma kłopoty w szkole w otoczeniu ale szkoła i ludzie są okrutni dla ludzi chorych jej córka była chora i tez nie raz otoczenie ja traktowalo okropnie wiem bo szma tez przeżywam ale po co to matka zrobiła kto sie teraz nia zajmie ja kocham swoje wnuki takie jakie są i cieszę się z każdego dnia choć jest ciężko ale żyje i nigdy przenigdy nie myslałam choc nie powiem mam żal czemu wlasnie on ale jest kochany i wiem że damy radę żal mi tej rodziny bo to dobży ludzie
Jadwiga Kowalczyk 05.09.2010 06:53
Taki akt rozpaczy jest ukoronowaniem wszystkiego, co musiało dziać sie wcześniej. Z pewnością ta kobieta czyniła gesty i w jakis sposób sygnalizowała stan najwyższego i narastającego napięcia nerwowego.
Ta kobieta nie zyje na pustyni - żyje wśród ludzi, którzy przechodzili koło niej na tyle obojętnie, że targnęła się na gest ostatniej rozpaczy. Nie wiemy na co choruje jej córka. Byc może - tak jak wielu - jest nieuleczalnie chora? Byc może - wg.mniemania zrozpaczonej matki - leczenie nie było prawidłowe, bo matka zawsze oczekuje cudów dla swojego dziecka.
Ale faktem jest, że nikt do tej kobiety nie wyciągnął ręki, nikt nie pomógł jej istnieć ze świadomością nieuniknionego, nikt nie pomógł w obiektywnej ocenie sytuacji.
Taka pustynia wokół człowieka jest większym dramatem, niż jej oparzenia.
Dominik Tomaszczuk 04.09.2010 20:18
Pański komentarz nie został usunięty, chyba że jest Pan jednym z anonimów wypisujących wulgarne obelgi - kilka takich komentarzy faktycznie redakcja usunęła.
Krzysztof Mroczko 04.09.2010 20:05
Ciekawe, gdzie podział się mój komentarz.
Wolność słowa i brak cenzury - oto co było siłą internetu.
Patryk Ciechanowski-Mirek 04.09.2010 19:51
Panie Kamilu. Wiem czym jest samospalenie i mam świadomość jak wygląda służba zdrowia od wewnątrz (a przynajmniej jak było 2-3 lata temu) właśnie dlatego stwierdziłem, że trzeba być głupcem licząc na to, że samospaleniem się można coś tu osiągnąć. To by była bezsensowna, niepotrzebna śmierć która by nic nie zmieniła. Jak już pisałem, są inne, mniej bolesne sposoby na osiągnięcie celu - ot choćby wystarczy zainteresować media
Wyborca 04.09.2010 14:12
Niestety bałagan w szpitalach i służbie zdrowia przekracza wszelkie granice:
- żeby zrobić badanie trwające 3 dni trzeba czekać na nie 3 tygodnie w szpitalu (nie mówię o czekaniu na szpital) - szpitale przetrzymują pacjentów, żeby doić kasę
- papierologia do kwadratu, zlecenie zdjęcia gipsu wydane przez chirurga nie jest ważne, jak lokalny lekarz go nie potwierdził
- brak wykonywania obligatoryjnych badań np. przy złamaniach takich, jak RTG - trzeba kazać to robić lekarzowi
- wielka łaska w temacie, jakichkolwiek świadczeń, nie masz znajomego lekarza masz problem
- brak aktualnej informacji o dyżurach (jedziesz na miejsce dowiedzieć się, że nie ma dyżuru)
Zastanów się, czy popierasz brak reform - zagłosuj i zobacz, jakie partie wybierają Polacy w "Pierwszym Wolnym Sondażu"?
polskie-partie-polityczne.appspot.com
Stracony czas na nieistotne spory i brak sensownych reform to stracone pieniądze i kolejne podwyżki podatków na łatanie zbędnych kosztów, czy na pewno tego chcesz?
Damian ☮ Mosz 04.09.2010 14:06
Bardzo to przykre ale czasami ludzie są u kresu wytrzymałości i posuwają się do tak drastycznej formy protestu. Nikt z nas nie ma prawa oceniać tej kobiety... Oceńmy raczej system który czasem ludzi zmusza do takiej bezradności a co zatem idzie do desperacji.
Kamil Pluta 04.09.2010 13:31
Panie Patryku
Słyszał Pan kiedyś o takim czymś jak obywatelskie nieposłuszeństwo? Ludzie, których wartości są znacznie naruszona czy lekceważone posuwają się do różnych czynów, w celu zwrócenia uwagi na kwestie, które są a nie powinny być społecznie ignorowane.
Samospalenie jest także jedną z form takiego protestu, podobnie jak głodówka.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Samospalenie_%28forma_samob%C3%B3jstwa%29 <- oto parę przykładów takich form strajków.
Małgorzata Najda 04.09.2010 13:24
Pewnie kobieta była już u kresu sił. Nie mogła patrzeć na cierpienie córki i sama zadała sobie ból. Ostatecznie zwróciła uwagę społeczeństwa na siebie i swoją sprawę, z którą nie mogła sobie poradzić.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3191)