Facebook Google+ Twitter

Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi

- Czynię to z czystej przyjemności. Lubię dbać o czystość i porządek - mówi Grażyna Komorowska. Przekonując o zamiłowaniu do tego co robi, wskazuje na obowiązki, które za tym idą.

Grażyna Komorowska przed kamienicą / Fot. Mateusz CiećwierskiGrażyna Komorowska wraz z mężem Krzysztofem są gospodarzami domu przy ulicy Sierpeckiej 6 na warszawskim Żoliborzu. Wybudowana w 1927 roku kamienica, dopiero ostatnio doczekała się remontu. Wymiana okien, renowacja elewacji, remont pionów i poziomów instalacyjnych to tylko nieliczne z wykonanych prac. Systematyczność doprowadziła do stanu, w którym Sierpecka 6 na głowę bije wiele "młodszych kamienic". W dużej mierze jest to zasługa państwa Komorowskich, którzy przez 25 lat dbali i troszczyli się o najmniejsze szczegóły. - Najpierw pracowaliśmy w domu przy ulicy Chmielnej. 1983 roku zaproponowano nam abyśmy przeprowadzili się tu na Sierpecką i zostali dozorcami. Spakowaliśmy się i byliśmy gotowi do przeprowadzki. Przez cały okres pracy tutaj, nawet przez chwilę nie żałowaliśmy decyzji. Za nic nie zamienilibyśmy tego miejsca na inne - tłumaczy pani Grażyna, po czym dodaje: - Z początku było kilka niedogodności. Zresztą przecież zawsze są. Nie dogodzisz każdemu. A to temu nie pasują takie kwiatki, a to znowu tamten nie za bardzo zgadza się z nowymi popielniczkami. Tak już po prostu jest.

Ona sprząta, on kosi trawę


Kobieta gospodarzem domu? Ciężko jest to sobie wyobrazić jeśli pomyśli się o odśnieżaniu, grabieniu liści, wyrzucaniu natrętnych bądź pijanych "gości". - Zdarzały się wybryki chuligańskie. Swego czasu ktoś przez przypadek nie zamknął furtki i skradziono nam ponad 70 krzewów. Od czasu gdy mamy zamykaną bramę z furtką jest spokojnie. Jasne, że jak któryś z lokatorów zrobi imprezę to jest głośno, ale nic poza tym. Jesteśmy tu we dwójkę i dzielimy się obowiązkami. Ja sprzątam, myję okna i podłogi, pilnuję, by ktoś nie wyrzucał niedopałków na chodnik. Mąż pasjonuje się zielenią, więc dba o ogród. Kosi trawę, strzyże żywopłoty, grabi liście. Przez 25 lat radziliśmy sobie z mężem bez jakiś pomocy, ale teraz z nagród pieniężnych zakupiliśmy dmuchawę do liści i odśnieżarkę. Jest trochę łatwiej, choć nadal musimy wstać skoro świt, by wszystkie prace wykonać. W zimę na przykład trzeba odśnieżać. Nie możemy pozwolić na to, by ktoś sobie nie daj Boże coś zrobił idąc do pracy. Od 4 rano pracujemy, a potem ludzie dziwią się, gdzie się podziały te wszystkie krasnoludki - z uśmiechem odpowiada pani Grażyna.

Grażyna Komorowska / Fot. Mateusz CiećwierskiMimo tych wszystkich, jakże istotnych dla mieszkańców każdej kamienicy czy to w Warszawie czy Nowym Jorku rzeczy, zawód dozorcy jest często niedoceniany. Gdzieś pomijany w hierarchii, jest często wyśmiewany, wyszydzany, a osoby zajmujące się budynkiem wyzywane są od "cieci". - A czego ja mam się wstydzić? Że sprzątam? Przecież ani nie kradnę, ani nie zabijam - oburza się pani Grażyna. Tu na Sierpeckiej 6 ludzie wydają się zgoła inni. Skupieni za jedną bramą mieszkańcy, stają murem za państwem Komorowskimi i przekonują o wartości ich pracy: - To świetni i przemili ludzie. Czasem surowi, ale pilnują porządku i harmonii i za to im chwała. Odwalają kupę dobrej roboty - mówi jeden z mieszkańców kamienicy.

I tak systematycznie sprzątając każdy centymetr posesji, pani Grażyna dba o najmniejsze szczegóły. Kiedy na coś jest potrzeba albo czegoś brakuje wystarczy chwila i po problemie. - A to się dowiedzieliśmy, że popielniczki muszą być. Zaraz jedną załatwiliśmy, drugą kupiliśmy i sprawa z głowy. Innym razem powiedziano nam, że muszą być specjalne pojemniki segregujące śmieci. No to do pani prezes i po pojemniki - wylicza pani Grażyna.

Laury i nagrody


Sierpecka 6 / Fot. Mateusz CiećwierskiPraca państwa Komorowskich została dostrzeżona. Biuro Ochrony Środowiska warszawskiego Urzędu Miasta organizuje co roku konkurs na najlepszego stołecznego dozorcę. Komisja składająca się z pięciu osób bada dany obiekt i przyznaje punkty. I nie jest to wizyta jednorazowa. Patrole straży miejskiej i członków komisji bez zapowiedzi odwiedzali wybrane pozycje. Wszystko po to, by sprawdzić czy kamienica jest rzeczywiście czysta i zadbana. W tym roku pani Grażyna wraz z mężem wygrała po raz drugi z rzędu. - Starujemy w kategorii dla gospodarzy budynków zbudowanych przed 1990 rokiem. W tym roku nagroda jest zaskoczeniem. Nie spodziewaliśmy się jej. Remont, który trwał do niedawna odejmował nam pewne punkty. Tu coś, tam coś. Ale to bardzo miłe i za rok na pewno będziemy się starać o kolejną nagrodę. Tu trzeba pracować dzień po dniu, a nie tylko na konkurs. Inaczej by się nie wygrało - tłumaczy pani Komorowska.

Życie prywatne


Zamknięty ogród / Fot. Mateusz CiećwierskiKamienica przy Sierpeckiej 6 usytuowana jest w niedalekim sąsiedztwie Teatru Komedia. Dużo tu zaparkowanych samochodów, a wieczorami w trakcie spektakli sytuacja tylko ulega pogorszeniu. - Nic dziwnego, że pewnego dnia komuś się to nie spodobało. Jednego wieczora ktoś przekłuł nożem opony w około 150 samochodach. Nasz samochód akurat stał w tym czasie kilka ulic dalej i cudem ocalał. Ale wyobraża sobie Pan? Wszyscy pytają o monitoring w naszej kamienicy, ponieważ mamy dwie kamery wystawione w stronę teatru, ale jeszcze nie są zainstalowane - mówi pani Grażyna, po czym dodaje: - Życie prywatne mamy nieco okrojone. No bo jednak trzeba pracować od świtu do zmierzchu. Mam czas na pójście do lekarza czy na większe zakupy, ale tak to od poniedziałku do piątku. Córki na szczęście już odchowane, wyprowadziły się z domu i zakładają powoli własne rodziny. Wychowały się tu i chętnie do tego miejsca wracają. A ja? Jakbym mogła i o ile będzie mi to dane, została bym tu i zajmowała się kamienicą aż do śmierci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Podziekowania dla Panstwa Komorowskich za prace i pasje. Jako wyroznieni powinny zachecac innych dozorcow do osiagniecia takich wspanialech efektow!
Gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za temat
+ dla tych ludzi
Też mam panią dozorczynię :) Codziennie szoruje podłogi w 5 klatkach schodowych, sprząta co się da, zajmuje się kawałkiem trawnika. A po pracy... przynosi każdemu papiery ze spółdzielni: czynsz, woda...
szanujmy swoich gospodarzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ chętnie bym sie z nimi na trochę zamieniła.
Świetny artykuł o tym, co dobre obok nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ miło się czyta / brawo dla tych Państwa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.