Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23565 miejsce

"Kobieta w klatce" - ekranizacja powieści Jussiego Adlera-Olsena

W środę, 27 października, miałam okazję być na pokazie przedpremierowym ekranizacji książki "Kobieta w klatce" Jussiego Adlera-Olsena. To pierwsza część duńskiego cyklu o Wydziale Q, zajmującym się nierozwiązanymi sprawami sprzed lat.

plakat / Fot. materiały prasowe"Kobieta w klatce" w reżyserii Mikkela Norgaarda to typowy, mroczny skandynawski kryminał. Głównym bohaterem jest Carl Mørck, który ma za sobą traumatyczne przeżycia. Podczas jeden z policyjnych akcji został ciężko ranny, jeden z jego partnerów zginął na miejscu, a drugi został sparaliżowany. Po czymś takim trudno normalnie funkcjonować, a co dopiero być policjantem. Jedynym wyjściem był przymusowy urlop, z którego Carl właśnie wrócił. Jednak w pracy czeka na niego przykra niespodzianka, szef przenosi go z wydziału zabójstw do roboty papierkowej. Ma poprowadzić jednoosobowy Wydział Q, który ma zajmować się nierozwiązanymi sprawami sprzed lat (a tak naprawdę tylko je segregować). Carl ma jednak inną wizję swojej pracy i zamierza działać.

Sprawą, która wzbudza jego największe zainteresowanie jest tajemnicze zniknięcie z pokładu promu Merete Lynggaard, pięknej, młodej i przebojowej parlamentarzystki. Śledztwo stanęło w martwym punkcie, a do akt wpisano "nieszczęśliwy wypadek". Od tego czasu minęło 5 lat, jednak Carl widzi wiele niedociągnięć w prowadzeniu śledztwa i zamierza to zbadać... Do pomocy przydzielony mu zostaje Assad, muzułmanin z dużym zapałem do pracy i parzenia bardzo mocnej kawy po turecku.

Scenarzysta Nikołaj Arcel wprowadził wiele zmian do fabuły. Film rozpoczyna się zupełnie inaczej niż książka - od feralnej akcji. W oryginale o owych wydarzeniach z przeszłości dowiadujemy się w trakcie powieści, a nie na samym początku. Zastosowano również inne tłumaczenie nowej jednostki duńskiej policji - Wydział Q zamiast Departament Q (tłumacz chyba nie czytał książki). Kolejną istotną zmianą jest umieszczenie akcji w 2013 roku, czyli o 6 lat później niż w oryginale. W powieści bieżące wydarzenia miały miejsce w 2007, a retrospekcje sięgały 2002 roku. Zaburza to trochę odbiór filmu, gdyż przy okazji zastosowano również wiele skrótów, m.in. szybkie przeskakiwanie między bieżącymi wydarzeń i tymi z przeszłymi. Widz może odnieść wrażenie, jakby to wszystko działo się w jednym roku. Powinny być napisy jak w książce przy każdym rozdziale (w tym wypadku scenie). Niektóre postacie zostały pominięte, np. zdeformowany brat Lassego. Kreacja postaci Carla jest także odmienna. W powieści zachowywał się, jakby pozjadał wszystkie rozumy. Początkowo nie chciał zapoznać się z policyjnym raportem, przez co podczas przesłuchiwania świadków rzucał się na żywioł. W filmie jest szorstki, ale nie tak irytuje.

kadr z filmu / Fot. materiały prasoweJeśli chodzi o grę aktorską, to najbardziej urzekł mnie duet - Nikolaj Lie Kaas, jako Carl Mørck, policjant z przeszłością, z którym nikt nie chce pracować i Fares Fares, jako Assad, muzułmanin, który zawsze chciał pracować w policji. Choć szczerze mówiąc inaczej ich sobie wyobrażałam podczas czytania powieści. Carl jawił mi się jako nieco straszy, a Assad był moim zdaniem zdecydowanie niższy. Świetnie swoją rolę zagrała również Sonja Richter jako Marete Lynggaard, przetrzymywana przez 5 lat kobieta. Jej ból, upokorzenie, walka do samego końca z bezwzględnym oprawcą były bardzo realne. Jedną z najmocniejszych scen w jej wykonaniu było wyrwanie sobie zęba obcęgami.

Film jest dobry, choć daleko mu do książki. Byłby znacznie lepszy, gdyby nie ingerowano tak w fabułę - nie usunięto niektórych scen na koszt innych, zupełnie niepotrzebnych, których nie było w powieści i nie przeskakiwano tak między wydarzeniami. Mimo to polecam go miłośnikom kryminałów i thrillerów. Warto jednak najpierw zapoznać się z powieścią Jussiego Adlera-Olsena (jej recenzja znajduje się tutaj).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.