Facebook Google+ Twitter

Kobieta w klatce. Wraca moda na gorset

Staroświecki, niewygodny, zniewalający a nawet wulgarny - gorset zawsze był kontrowersyjny. Porzucony, dziś wraca do łask. O współczesnym gorsecie, rozmawiałam z Aude Loriot - specjalistką od smukłej talii...

Gorset z kolekcji Aude Lorriot/Fot.Paulina PlizgaTalia osy


Nieodzowny towarzysz podczas stuleci, gorset rządził sylwetką kobiet począwszy od XVI wieku aż po lata 20. ubiegłego wieku. Prawdziwy instrument tortur, wraz ze zmieniającą się modą bezwzględnie formował kobiecą sylwetkę nadając jej nienaturalnie smukłych kształtów, kreując tym samym najbardziej rozpowszechnione stereotypy na temat kobiecości. Talia osy - synonim kobiecego wdzięku, to zasługa gorsetu, jego codziennej walki z ciałem i posłusznego zniewolenia z jakim kobiety poddawały się tym cierpieniom. "Zagorsetowane" elegantki potrafiły osiągać rekordy w wysmuklaniu talii (legendy głoszą, że najsmuklejsza talia miała 16 cm! zweryfikowane jednak przez specjalistów informacje podają obwód 33 centymetrów, który - mimo wszystko - wzbudza emocje, zważywszy na to, że obwód szyi u szczupłej kobiety wynosi średnio 30 cm) za cenę licznych omdleń, a nawet utraty życia... Gorset niczym klatka zamykał kibić w formę klepsydry miażdżąc narządy wewnętrzne nieświadomej elegantki, wywołując trwałe deformacje szkieletu i inne komplikacje zdrowotne.

  Niczym pancerz, gorset bronił dostępu do ciała kobiety, a zazdrośni mężowie prześcigali się w innowacyjnym sznurowaniu swych małżonek, by moc później de facto stwierdzać ich niewierność, gdy misterne wiązania zmieniały swój pierwotny układ.

Wybuch I wojny światowej przesądził o losach gorsetuGorset z kolekcji Aude Lorriot/Fot.Paulina Plizga

Wiele rodzin zostało pozbawionych źródła utrzymania po wyjeździe wielu mężczyzn na front. Wraz z nieobecnością czy śmiercią żywiciela rodziny kobiety zostały zmuszone do pracy w przemyśle zbrojeniowym. Praca stała się głównym powodem emancypacji kobiet, a niepraktyczny gorset zastąpiony został wygodną i higieniczną bielizną. Nastała moda na kobietę-chłopczycę czerpiącą garściami z garderoby męskiej, która zwiastowała nadchodzące czasy równouprawnienia. Gorset definitywnie stał się symbolem staroświeckiego systemu wartości. I z pewnością takim by pozostał gdyby nie kult jakim otoczyli go współcześni projektanci mody.

Gorset z kolekcji Aude Lorriot/Fot.Paulina PlizgaPopatrz na mnie

Rehabilitacja gorsetu nastąpiła u schyłku XX wieku. Paryscy projektanci Thierry Mugler i Christian Lacroix uczynili z gorsetu główny element luksusowych kolekcji Haute Couture, a Jean Paul Gaultier ubierając Madonnę w gorset przyczynił się do popularyzacji tego kontrowersyjnego elementu kobiecej garderoby.


O definicję współczesnego gorsetu poprosiłam paryską projektantkę - Aude Lorriot, która szyje gorsety do swych autorskich kolekcji.Aude Lorriot w swej parcowni/Fot.Paulina Plizga

Gdzie nauczyłaś się tego rzadkiego zawodu?

- Od zawsze pasjonowała mnie moda. Zapisałam się do szkoły przy Głównej Izbie Krawieckiej (fr. Chambre Syndicale de la Haute Couture) w Paryżu. Nauka trwała 3 lata. Uczyłam się kroju, konstrukcji i szycia. Jako specjalność wybrałam - bieliźniarstwo (fr. lingerie) - zawsze miałam słabość do koronek...

Od razu po zakończeniu szkoły zajęłaś się gorseciarstwem?

- Najpierw parę lat współpracowałam z rożnymi domami mody. Projektowałam między innymi kostiumy kąpielowe dla Diora, ale także dla mniej prestiżowych firm. Były to lata dosyć ciężkiej i niewdzięcznej pracy. Zwariowany rytm kolekcji narzucał nieludzkie tempo pracy w pracowniach. Często brak tam miejsca na kreatywność. Po jakimś czasie miałam dość tej masowej produkcji. Chciałam stworzyć coś własnego.

Własną kolekcję?

- Tak. Moim pomysłem było realizowanie pojedynczych egzemplarzy na zamówienie klientek, ze specjalnym uwzględnieniem ich życzeń, upodobań kolorystycznych tak, by w rezultacie powstawała jedyna w sobie oprawa służąca waloryzacji ich kobiecości. Coś jakby ramka, wewnątrz której kobieta mówi: "Popatrz na mnie"

Czyli ekskluzywna bielizna na miarę?

- Nie. Gorset nie jest wyłącznie do noszenia jako bielizna. Ja szyję gorsety do zakładania "na zewnątrz".

Gorset noszony jako dodatek?

- Czasem zupełnie banalny podkoszulek i dżinsy mogą stać się unikatowe, jeżeli dobierzemy do nich odpowiednie dodatki. Zwłaszcza jeśli są one robione na miarę specjalnie dla nas.

Ale gorset kojarzy się z czymś niewygodnym. Jak pogodzić sztywność gorsetu z elastycznością jakiej wymaga współczesne życie od kobiet?

- Nowoczesne gorsety maja niewiele wspólnego z osiemnastowiecznymi "klatkami". Przede wszystkim są wygodniejsze. Materiały z jakich są wykonane są miękkie i nie gniotą ciała jak metalowe czy drewniane szprychy, których używano dawniej do usztywniania. Dziś fiszbiny są plastikowe i łatwo poddają się wyginaniu. Forma gorsetu ma być dopasowana do sylwetki, ale nie modyfikować jej tak radykalnie jak miało to miejsce dwieście lat temu. Wystarczy lekko podkreślić talię. Od razu widać różnicę...

Tkaniny, których używasz też nie mają wiele wspólnego z tradycyjnym gorseciarstwem...

- Staram się dobierać tkaniny szlachetne i naturalne, tak by podkreślić unikatowy charakter każdej klientki. Najbardziej lubię szyć gorsety z różnobarwnych aksamitów, surowych jedwabiów, satyny. Ale zdarzały się zamówienia z bardziej nietypowych materiałów... świetnie wyglądał gorset uszyty z dżinsu ozdobionego koronkami.

No właśnie, koronki...

- Koronki to esencja kobiecości. Gorset ozdobiony koronkami staje się jak delikatna ramka.Gorset z kolekcji Aude Lorriot/Fot.Paulina Plizga

Czy taka "oprawiona" kobieta nie staje się meblem?

- Współczesna kobieta jest na tyle wyzwolona, że nie obawia się tego typu klasyfikacji. Bycie kobietą jest dla niej przyjemnością. Jeśli gorset sprawia, że czuje się kobieco to dlaczego miałaby odmawiać sobie tej przyjemności?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Plusik. Bardzo ciekawy artykuł. Gorset, talia osy,pachnie współczesnością. Całe szczęście dziś modny jest inny gorset niż kiedys i spełnia też inną rolę, Mam nadzieje że nie wrócą czasy gorsetowej męczrni ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2006 12:50

Naprawdę ciekawie zredagowany artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością nasi przodkowie mieli więcej pracy podczas rozwiązywania tego typu "łamigłówek", ale też nagroda (po większym trudzie) wydawała się smakowitsza. A teraz - stringi 10 cm2, japonki na stopach i kolczyki to tu i tam. No i dla oka jakiś modny podkoszulek, aby matka z domu wypuściła. To cały strój organizacyjny wyzwolonych dam. Że też ojcowie nic nie mają do gadania...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach,Ewo,jesteś przewrotna :)) Gdańsk wywarł na mnie ogromne wrażenie ,gdy tam byłam wiele lat temu.Latem tego roku,chciałam tam wrócić,ale moja podróż pociągiem z południa na północ zakończyła się w Warszawie...co nie znaczy ,ze w przyszłych latach nie powtórzę sobie tej wyprawy do miasta Neptuna. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulino, obyś nie była zawiedziona Grassem. To BARDZO gdańska pozycja. To moja ukochana książka, znam ją niemalże na pamięć, ale ona opisuje miejsca, które ja też znam niemal na wylot - mój odbiór tej pozycji może być więc nieco wyidealizowany. Niemniej życzę miłej lektury :) A pączek? Szczerze mówiąc jestem na diecie bezglutenowej i nie bardzo pamiętam smak pączków :) Smacznego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciesze się ,ze Wam się podoba ;-)Robienie brzuszków nie wyklucza noszenia gorsetu jako dodatku do ... wygimnastykowanego ciała.
Ewa ja tez chce pączka!Mniam...Zanim zajmę się spowrotem "kumkającym" G.Grassem ,idę do piekarni zobaczyć czy jeszcze są paczki ;-)Milej niedzieli.Pozdrowienia ze słonecznego dziś Paryża.:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdarzyło mi się latem założyć dżinsowy gorsecik i przyznaję, że wyglądało to nieźle. Problemy zaczęły się, kiedy próbowałam go zdjąć. Niestety nie byłam w stanie sama się uwolnić i czułam się prawie jak Scarlett O'Hara :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

To i ja pochwalę, bo naprawdę świetny tekst +

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja wybieram opcje posrednia. Owszem gorset, ale nie taki, który ma ściskać, ładnie wyglądac :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.