Facebook Google+ Twitter

Kobieta - wykastrowana przez społeczeństwo?

Doszłam w pewnym momencie swojego życia do wniosku, że społeczeństwo mnie wykastrowało. I postanowiłam wykorzystać to ‘zjawisko’ do swoich własnych celów.

Sukienki, obcasy, długie włosy, miły głosik i piszczenie na zawołanie - oto kilka z całej palety społecznie narzuconych atrybutów kobiecości. Długo nie mogłam znieść komentarzy typu ''popraw sukienkę, dziewczynko'' czy ''masz ładne blond włoski'' - doprowadzały mnie one do wściekłości. Pamiętam dobrze, jak mając czternaście lat musiałam założyć krótką sukienkę w barwach narodowych z białymi piórkami na końcu - plus (jakżeby inaczej) białe buty na obcasach z doczepionymi małymi czerwonymi wstążeczkami. Aha, no i oczywiście ładnie rozpuszczone blond włoski. Tak za ramiona.

Wszystko tylko dlatego, że okazja tego wymagała, no a panienka dygająca w patriotycznej sukieneczce ślicznie się będzie prezentować. Posypały się komentarze typu ‘do twarzy Ci w tym’ i pewnie powinnam być z nich zadowolona. Ja jednak czułam się głupio, będąc w centrum zainteresowania, zwracając na siebie uwagę różnych ludzi, w tym starych dziadków chcących ucałować mnie w rękę. Muszę to niestety powiedzieć otwarcie: czułam się wykastrowana. Dosłownie i w przenośni - a ta krótka sukienka z białymi piórkami tylko potęgowała to uczucie. Bo przecież taki strój zobowiązuje…

Z tego wszystkiego zainteresowałam się feminizmem; nie mogłam zaakceptować, że w życiu będzie pod tym względem tylko gorzej. Ku mojemu (nie tak wielkiemu) zdziwieniu szybko stwierdziłam, że cały ten feminizm to jakiś taki idealizm i nic więcej. Hasła hasłami, ale tak naprawdę nic się nie zmienia. Musiałam więc – z wielkim dla mnie bólem - zaakceptować swoją pozycję społeczną i zacząć wykorzystywać te 'sukieneczki z piórkami' i 'obcasiki' do swoich celów.

Teraz, mając dziewiętnaście lat, ciągle czuję się tym faktem upokorzona (bo wiem, że lepszego traktowania w społeczeństwie raczej spodziewać się nie mogę), ale z drugiej strony odnalazłam w tym szaleństwie metodę, która pozwoliła mi wiele zyskać.

Zrozumiałam, że tak naprawdę beż używania atrybutów ‘słabej płci' nie obejdzie się. Nie mówię tutaj oczywiście o machaniu tylną częścią ciała na zawołanie - ale raczej o wykorzystaniu społecznego przyzwolenia, jakie posiadają kobiety, na wiele rzeczy. Wykorzystać te normy, które nas 'kastrują' do własnych celów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Jak się ma lat mało to rzeczywiście dorośli wiele mają do powiedzenia choć dzisiejsza młodzież bardzo często już wtedy stawia zdecydowany opór. Później masz wybór. Jeśli lubisz żeby Cię kastrowano i teraz z tego co lubisz to się obudź bo nie jesteś już dziewczynką.
Hormonalne techniki wpływu znane są od zarania dziejów a więc nic w tym odkrywczego że czasami jak się bardzo chce a nic więcej się nie potrafi to trzeba zakręcić odpowiednią częścią ciała żeby efekt osiągnąć.
Życzę Tobie więcej odwagi w mówieniu o tym co czujesz i czego oczekujesz od innych. Jeśli bowiem przyjmiesz postawę osoby uległej która nie ma zdania będziesz wykastrowana na własne życzenie. Bądź kobietą a nie dziewczynką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale chór pochwalny. Ja się nie zgadzam z autorką, wykastrowana to pojęcie extremalne. Ze słów autorki nie wynika żeby była pozbawiona wolnej woli w tym co robi. Autorka piszę o tym jak wykorzystuje kobiece atrybuty ergo posiada je! Podoba mi się komentarz Pani Sławy. Ja osobiście uwielbiam kobiety a jeśli do tego są zadbane to chwała im za to

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kurcze, nie poddawaj sie! Prawdziwe równouprawnienie kobiet i mezczyzn jest tuz tuz. :)

Pozdrawiam, dyzurny feminista i zapraszam do sluchania w niedz. po godz 19 w radiowej Trójce audycji.

p.s. Chwala Bogu ze bylas autorko, juz wieku 14 lat swiadoma swojej natury - polecem przeczytac "erotyka w aspekcie zdrowia psychicznego" pod. red. Marii Grzywak-Kaczynskiej.

"Starajcie sie naprzód o królestwo [Boga] i o Jego sprawiedliwosc, a to wszystko bedzie wam dodane"
(Mt 6,33 Biblia Tysiaslecia).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prace Butler poruszają tematykę nie tylko tożsamości płciowej, ale także wzorów zachowań narzucanych przez społeczeństwo każdemu człowiekowi ze względu na płeć.

Julio, pamiętaj, że czekam na kontynuację:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po przeczytaniu felietonu od razu przyszły mi na myśl poglądy Judith Butler.

Julio, twój punk widzenia jest bardzo interesujący. Pomyśl o tym, żeby napisać następny tekst na temat tego w jaki sposób wykorzystujesz swoją kobiecość, bo czuję pewien czytelniczy niedosyt. Za odwagę i lekkie pióro 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Julio, szukaj.
Szukaj.
Jestem przekonany, że to robisz.
Łatwizna Cię pogrąży.
Powalcz ociupińkę.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patologiczne partnerki .
To dziewczyny które szukają chłopców z patologicznych rodzin .

One czują ich po zapachu ,podobny zapach unosi się w ich domach.Bezbłędnie wynajdują ich wsród młodych ludzi wręcz polują na nich.Czego oczekują i spodziewają się po takich partnerach.

Dokładnie szukają i oczekują tego co spotyka ich we własnym domu czyli : przemoc a co za tym idzie również przemoc seksualna

-są wręcz szczęśliwe gdy partner nimi pomiata....oczekuje spełnienia wyszukanych potrzeb seksualnych.

-uległość :

są przesadnie bezradne i ulegają i spełniają wszystkie zachcianki partnerów ...brakuje im własnego zdania

Gdyby je zapytać powiedziałyby że ich zycie nie będzie kopią tego co doświadczyły w domach rodzinnych.Ich umysły są tak zaprogramowane by dbać tylko o potrzeby partnera zapominając o swoich potrzebach.Taka sytuacja jest bardzo zadawalająca dla partnera ale pózniej obraca się przeciwko temu związkowi.

Dlaczego więc nie potrafią zmienić własnych wyborów a dokładnie powielają to co tak bardzo ..bardzo zaprzeczają

Jak mają zyć by ich droga nie była kopią problemów z domów rodzinnych.

Można by powiedzieć by nie bały się decyzji które budzą w nich lęk bo gdy go pokonają przyjdzie następny rozdział życia

Lęk to strażnik który pilnuje by nić w nas się nie zmieniało a brak zmian to brak doświadczenia ..brak rozwoju...brak życiowego doświadczenia ....czyli nie stajemy się dorosłymi ludzmi....i choć przybywa lat my dalej jesteśmy we własnym domu rodzinnym...choc dawno w nim nie mieszkamy.

Patologiczne partnerki muszą przestać bać się swoich uczuć.Gdy partner jest dziwny ,przypomina przeżycia negatywne

z domowych uczuć ,mocno powinny się zastanowić.Coś tu jest śmierdzącego.Strach przed stratą partnera to głupi

doradca.Partner to nie pan i władca - a kto przeszedł przemoc domową w wykonaniu ojca tak myśli.Odwaga , to powinna być dewiza patologicznej partnerki.Rozwój i postęp .

Życie to książka z rozdziałami.Słabsze,pisane a słabości.lepsze w chwili natchnienia.Każdy ma szansę.

Słabszy rozdział o całości nie decyduje a jedno potknięcie życia nie rujnuje.Warto się podnosić i walczyć o swoje życie,które gdy się postaramy może całkowicie się odmienić.Nasze zmiany są przykładem że można coś jednak zrobić.

Dlaczego więc tych bardzo prostych wydawałoby się banalnych spraw nie widzą młode dziewczyny szukające

partnerów zyciowych.Dlaczego są tylko kopiami swych matek.Czy brakuje im wewnętrznej siły

...brawo Julio dobrze, że wyłapujesz co dzieje się dookoła i jesteś sobą ...5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Julio - w wieku lat 14 miałas świadomośc wykastrowania - miałas więc mocno poszerzony zakres wiedzy o swej płciowosci.
Atrybuty damskie wykorzystujesz, bo to załatwie wiele spraw. Rozumiem. Ale dla odpoczynku zawsze możesz włożyć glany, a zamiast piorek u kusej kiecki - postwic irokeza na głowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za komentarz:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze jest czas na powrót do hasła : "Kobiety na traktory !"
I wdrożenia go w czyn.
Tylko po co? Kobiety zawsze pozostaną kobietami. Bóg je stworzył by faceci mogli je ubóstwiać i dawać się przez nie wykorzystywać...
Po co to zmieniac?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.