Pozycja materiału w rankingach:
W ekonomii staje się modne porównywanie poziomu życia w różnych krajach już nie według produktu krajowego brutto na głowę, tylko według mniej mierzalnych kryteriów. Tam bowiem, gdzie piękne krajobrazy, żyje się lepiej, nawet jeśli starcza ledwie do pierwszego. Podobnie jest ze światem kobiet i mężczyzn.
Póki porównujemy same statystyki, wydaje nam się, że kobiety są
poszkodowane. Ale jeśli zastanowić się nad całością ich życia, okazuje
się, że w wielu sprawach mają przewagę.
Gdy chcę poczytać jakieś
męskie czasopismo, a odrzucam „Playboya“ i „Penthausa“, mam do wyboru
tylko kilka tytułów, z których każdy powtarza nauki, jak z brzucha
zrobić kaloryfer. Kobiety mają parokrotnie większy wybór. To tylko
pierwszy z brzegu przykład, pokazujący, jak wiele rzeczy wokół nas
istnieje tylko po to, by zaspokajać kobiece potrzeby.
Równouprawnienie
oznacza, że wszyscy ludzie są sobie równi - powiada szwedzka minister
do spraw równouprawnienia, kraju zrealizowanej statystycznej równości.
Taka równość zdążyła już się obrócić przeciwko kobietom, które np. mogą
wziąć tylko tyle urlopu wychowawczego, ile mężczyzna, nawet jeśli chcą
więcej. Nie dajmy sobie wmówić, że we wszystkim ma być po równo. Chyba
że najpierw policzymy, w ilu sprawach panie mają lepiej.
Dla Pań Szwecja -
niespełna dziewięciomilionowy kraj na północy Europy, jest niczym raj.
Dlaczego? Co drugi szwedzki europarlamentarzysta to kobieta. W tym
kraju także nie ma problemów z bezrobociem wśród przedstawicielek płci
pięknej. 70 procent Szwedek pracuje zawodowo.
Szwecja dba o kobiety,
dając im możliwość takiego samego rozwoju, jak mężczyznom. Dobrym
przykładem może być tu kwestia podziału urlopu rodzicielskiego między
obydwoje rodziców. Dzięki temu rozwiązaniu pracodawcy nie patrzą na
kobiety, jak na pracowników, którzy są jednostkami podwyższonego ryzyka
o niższej wartości. W Skandynawii dzieci rodzą zarówno ojciec, jak i
matka. W Polsce panuje natomiast przekonanie, że to właśnie kobieta ma
dziecko (czytaj problem). Jeśli już mowa o porodzie, to warto zwrócić
też uwagę na kilka "drobiazgów" rodem ze Szwecji. Jeśli kobieta rodzi
dziecko na koszt państwa, nie musi martwić się o transport do szpitala.
Gdy rozpoczyna się poród, nie czeka ona na karetkę lub pędzącego na
złamanie karku z pracy męża, lecz po prostu dzwoni po taksówkę i jedzie
do kliniki. Taksówkarz rachunek za ten kurs wystawia skarbowi państwa.
W Szwecji nie ma podziemia aborcyjnego, gdyż kobiety mają prawo do
takiego zabiegu, a jego wykonanie nie jest powodem społecznego
napiętnowania. W tej beczce miodu znajduje się jednak łyżka dziegciu.
Szwedka nie ma co liczyć, że zostanie wpuszczona do budynku przez drzwi
jako pierwsza. Nie oczekuje także, że gdy tylko wejdzie do autobusu, od
razu mężczyzna zwolni dla niej miejsce siedzące. Wreszcie nie dziwi się
także, gdy na romantycznej randce płaci za siebie.
Podobno
mężczyźni rządzą światem, ale na pewno to kobiety rządzą mężczyznami.
Mało który przedstawiciel brzydkiej płci jest w stanie oprzeć się
wdziękom pań. To właśnie kobiety są mistrzyniami w uwodzeniu i to one
jak nikt inny są w stanie w ciągu kilku chwil okręcić sobie mężczyznę
wokół palca. Panie wiedzą o tym doskonale i wykorzystują to
bezlitośnie. Flirt i czasami nawet nieświadome uwodzenie to dla nich
chleb powszedni. Potrafią tak "pokierować" mężczyzną, że ten czuje się
prawdziwym zdobywcą i twardzielem, któremu żadna dama nie jest w stanie
się oprzeć. Tak naprawdę jest on już dawno prowadzony na sznurku. Co
ciekawe, według badań amerykańskich psychologów aż 70 procent mężczyzn
zakochało się w kobiecie, która jako pierwsza zrobiła krok i obdarzyła
ich zainteresowaniem. Mimo że mężczyźni są nieświadomie omotani i
podlegli kobietom, to pozostają wciąż niezmiernie ich ciekawi.
Seksuolog, profesor Zbigniew Lew-Starowicz nie ma wątpliwości:
szczególne zainteresowanie wzbudza wśród mężczyzn kobiecy orgazm, który
przez lata urósł do rangi mitu.
Wielu przedstawicieli płci brzydkiej
właśnie z tego powodu choć raz w życiu chciałoby przez chwilę być
kobietą. - Nie wolno generalizować, jednak prawdą jest, że dla wielu
kobiet orgazm to często doznanie wręcz kosmiczne, którego nie potrafią
opisać w słowach - mówi Starowicz.
Kobieto,
puchu marny... - Nic podobnego - zaprzeczają lekarze.
Matka natura wyposażyła kobiecy organizm w wiele atrybutów, które do
późnego wieku stoją na straży jej zdrowia. Kobiety górą są od samego
początku. Mało kto wie, że żeńska komórka rozrodcza jest największą
komórką wytwarzaną przez organizm. Zawsze też wyposażona jest w kobiecy
chromosom X. To plemnik musi się bardzo starać, by się do niej dostać.
Niemowlęta płci żeńskiej szybciej reagują na widok ludzkiej twarzy,
głos i dotyk. Kobiety niemal od urodzenia są bardziej empatyczne i
emocjonalne.
- Kobieta rozpłacze się, wybuchnie, nakrzyczy, rozbije
talerz o podłogę, dzięki czemu łatwiej radzi sobie ze stresem, który
jest źródłem wielu chorób cywilizacyjnych - tłumaczy prof. Krzysztof
Sworczak, szef Kliniki Endokrynologii i Chorób Wewnętrznych Akademii
Medycznej w Gdańsku.
Dzięki tym zdolnościom oraz hormonom -
estrogenom - kobiety - przynajmniej do okresu menopauzy chorują mniej
niż mężczyźni. - Do 60-tki nie grozi im z reguły zawał serca, udar
mózgu, miażdżyca. Rzadziej zapadają na zapalenia oskrzeli i płuc,
alergie czy wrzody żołądka. W ogóle nie chorują np. na hemofilię.
Częściej jednak cierpią z powodu migreny.
- Kobiety są też bardziej odporne na ból - twierdzi prof. Sworczak.
Choć
z natury są słabsze fizycznie, to często mają żelazną kondycję i są
mocniejsze psychicznie. Kierują się intuicją, a to ona podpowiada im,
że warto się przebadać, ot tak po prostu, by skontrolować swój stan
zdrowia. - Kobiety pacjentki są bardziej zdyscyplinowane, nie
opuszczają wizyt, regularnie zażywają leki - mówi profesor. - Dzięki
temu szybciej wracają do zdrowia.
Kobiety potrafią też o siebie
zadbać. Kochają witaminy, łatwiej namówić je na aerobik czy fitness,
uwielbiają oczyszczać organizm i stosować rozmaite diety. Bardziej o
siebie dbają, większą wagę przywiązują do tego, co jedzą, ile śpią i
jak wypoczywają. Mniej garną się do ekstremalnych sportów, niechętnie
ryzykują, dzięki czemu rzadziej ulegają wypadkom.
Dobrze być kobietą również dlatego, że panie od swoich partnerów żyją średnio o dziesięć lat dłużej!
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 08.03.2007 12:40
Mają lepiej, mają gorzej, co to za idiotyczne wyścigi. Sprowadzanie jakości życie do płci ma się tak do rzeczywistości, jak kreacjonistyczne tezy pewnego dendrologa do współczesnej nauki..
Aleksandra Solarewicz 08.03.2007 08:45
1) Dziegciu, nie "dziegdziu" i: "Kobieto, puchu marny... mawiał poeta" - nie mawiał, tylko raz to powiedział ustami jednego z bohaterów. .
2) Kierowanie się intuicją, a nie logiką bywa źródłem problemów.
3) Tekst ciekawy.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4288)