Facebook Google+ Twitter

Kochać aż po grób

Zniechęcony do oglądania wszelkich telewizyjnych show, w których występują gwiazdy (także te in spe) twierdzące, iż posiadają talenty, sięgnąłem po płytę z filmem, o którym wcześniej nie słyszałem, a który trafił do mnie szczęśliwym trafem.

Pero podczas przemowy nad trumną zmarłego / Fot. kadr z filmuFilm, o którym mowa, nosi tytuł "Od groba do groba', choć można też się spotkać z wersją "Od pogrzebu do pogrzebu". jest koprodukcją słoweńsko-chorwacką, a zatem reprezentuje kinematografię, której dokonania nie są powszechnie znane. Ten film w reżyserii Jana Cvitkovića dwa lata temu kandydował o Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny, zdobył Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cottbus, Nagrodę Specjalną Jury Toruńskiego Festiwalu Filmowego TOFIFEST i Nagrodę im. Zygmunta Kałużyńskiego na tym samym festiwalu. Szkoda, że nie trafił do szerokiej dystrybucji.

Bohaterem tego skromnego, ale ciekawego filmu jest Pero (Gregor Baković), który mieszka w miasteczku Kast ze swoją liczną rodziną. Stanowią ją, jak często w kinematografii bałkańskiej, ludzie "zakręceni": ojciec, Dedo, który po śmierci żony popada w depresję i co jakiś czas próbuje popełnić samobójstwo; siostra, która rozstaje się i powraca do swojego niewiernego męża; druga siostra, Ida, głuchoniema, egzaltowana i do szaleństwa zakochana w przyjacielu brata, Śukim; siostrzeńcy, z zainteresowaniem oczekujący,w jaki to sposób ich dziadek tym razem spróbuje rozstać się z życiem... Jest i piękna Renata, w której kocha się Pero, ale nie jest akceptowany przez jej ojca, bowiem zawodowo adorator zajmuje się ...wygłaszaniem pożegnalnych mów podczas pogrzebów kolejnych mieszkańców Kasta (przyznać trzeba, że robi to z ogromnym talentem literackim i krasomówczym). Niestety, Pero nie uznaje praktyk sado-masochistycznych, których amatorką jest Renata, a zatem ich uczucie nie może się do końca zrealizować. Gregor Baković jako Pero / Fot. kadr z filmu

Generalnie jest to film właśnie o poszukiwaniu miłości: każdej i za wszelką cenę (nie wykluczając gwałtu poprzedzonego przybiciem do drzwi rąk broniącej się Idy). Mówi się także o tym, że stanowi ona sens ludzkiego istnienia - wystarczy popatrzeć na przemianę Dedy (świetny w tej roli Brane Grubar), gdy po 6 latach wdowieństwa i bezskutecznych prób skończenia z sobą znajduje miłość, a wraz z nią radość i wolę życia. Banalne? Być może, ale warto od czasu do czasu przypominać sobie tę oczywistą prawdę.

Film Jana Cvitkovića z pewnością nie spodoba się tym, którzy lubią kino akcji. Tutaj przebiega ona spokojnie, majestatycznie, właśnie "od pogrzebu do pogrzebu"; bohaterowie nigdzie się nie spieszą, żyją zgodnie z rytmem natury. Reżyser (i scenarzysta w jednej osobie) patrzy na nich dobrotliwie, momentami z humorem; prawdziwie oddaje obraz życia na słoweńskiej prowincji.

Warto niekiedy włączyć płytę z takim filmem, posmakować urokliwych zdjęć (tu autorstwa Simona Tauseka), posłuchać nastrojowej muzyki Aldo Ivanćića i ...odpocząć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 30.11.2008 20:14

Zgrabnie, zgrabnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.