Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

5816 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 35pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Kochajmy ex librisy


Ex libris staje się coraz bardziej popularny i zmienia nieco funkcję. Zamawiają go miasta i urzędy jednostek administracyjnych a także firmy. Traktuje się go jako element wizerunku instytucji.


Dobry ekslibris jest syntetycznym portretem właściciela. Jakość ekslibrisu zależy od trafności ujęcia, zakomponowania formy i czytelności treści, umiejętności powiązania ze sobą symboli i znaczeń, obrazów i słów. Może on wprost lub w podtekście wyrażać cechy fizjonomii lub osobowości posiadacza księgozbioru, zawierać atrybuty wykonywanego zawodu, zajmowanego stanowiska czy funkcji, lub jego hobby. Może również nawiązywać do nazwiska. To miniaturowe dzieło sztuki jest jednocześnie symbolem i wizytówką właściciela.

Ekslibrisy o wysokich walorach artystycznych lub też należące do znanych osób podnoszą wartość kolekcjonerską danego egzemplarza. Podnoszą również wagę księgozbioru.

Tematem ex librisu może być wszystko: osoby, sceny religijne, wszelakie dziedziny sztuki, motywy folklorystyczne, zwierzęta, rośliny, a nawet erotyka.

Zbieranie ekslibrisów jest jedną z dziedzin kolekcjonerstwa. Pasjonaci kolekcjonują te małe dzieła sztuki systematyzując je według techniki wykonania, tematu np. roślinnego, architektonicznego czy zawodowego. Zbierane są również dzieła danego artysty. Kolekcje są często wystawiane w galeriach. Organizowane są biennale. To oznacza, że ekslibrisy funkcjonują na rynku sztuki podobnie jak inne gatunki plastyczne. Doczekały się także wcale pokaźnej literatury.

Odwiedzając wystawy możemy zaobserwować różnorodność i styl danego artysty. Od form misternie wykonanych po uproszczone: tłoczone, bezbarwne, barwne i nawet złocone.

W ostatnich latach ex libris staje się coraz bardziej popularny i zmienia nieco funkcję. Zamawiają go miasta i urzędy jednostek administracyjnych a także firmy. Traktuje się go jako element wizerunku instytucji. Można go także wykorzystać do skutecznej promocji. To również znak mody, bogactwa i sukcesu.

Ex libris może być świetnym i wysmakowanym prezentem dla najbliższych z różnych okazji.

Źródła:
1. "Ekslibris, godło bibliofila", Wrocław 1978
2. "Ekslibris, znak właściciela książki" opracowanie Barbary Misiewicz, Gimnazjum nr 6, Suwałki 2005
3. pl.wikipedia.org
Ex libris Grzegorza Jacha wykonany w technice linorytu. / Fot. Ilona Filip

Zobacz także:

Ilona Filip OFFline profil autora

Autor: Ilona Filip

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (9) Średnia ocen (4.54)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: www.ilonafilip.netgaleria.pl http://ilona-filip.blogspot.com/ Zdolność do śmiechu jest powszechną cechą człowieka [...]. Poczucie humoru natomiast jest rzadkie, zakłada bowiem umiejętność osiągnięcia przez człowieka dystansu względem samego... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

zenon

zenon 13.02.2011 02:36

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 52

Tak, "Moja racja jest mojsza niz Twojsza". Wystarczy popatrzec na matematyke, a konkretnie na rownania z delta, aby przekonac sie, ze prawdy moga byc dwie, rowne sobie.

"krzyczy Pan : ale inni zabili więcej! skoro inni zabili więcej to Kościół jest niewinny!" - haha, juz nie ma sie Pan czego chwycic, to smutne. Ja twierdze, ze Kosciol byl (nawet do XX wieku) kontrolowany przez krolow/rzady mocarstw Europy Zachodniej. Nie wiem, moze niewyraznie pisze (brak polskich fontow ma powody czysto techniczne). A to, ze komunisci wymordowali wiecej ludzi (zreszta pomoge Panu - w ich czasach bylo wiecej ludzi na swiecie) nie ma zadnego powiazania z tematem, a Pan mi implikuje, ze usprawiedliwiam Kosciol komunistami. Badzmy powazni :) Uklad Warszawski tez byl tylko przykladem i nie obchodzi mnie Pana oryginalny stosunek do niego i do Macosz... tzn. Matuszki Rosji (coz za ironia).

Co do "woli Bozej" i jej "zastosowaniu" np. w przypadkach dobrych i zlych, musze Pana zawiesc, bo nawet smierc kogos bliskiego jest postrzegana przez wierzacych jako wola Boga, tak samo jak zdarzenia, w ktorych ginie wiele ludzi (czesto mowi sie: "Bog tak chcial").

Pan wzglednie wycwiczyl u siebie umiejetnosc hamowania sie ze swoim id, superego (ktore jest sumieniem - hamuje Pan swoje sumienie, gratuluje) i mechanizmy obronne (ale tylko te, ktore Pan poznal). Ja wiem, ze ten, kto postepuje dobrze (w pojeciu uniwersalnym) i kto ma racje lub w pelni uzasadnione poglady, nie musi uciekac sie do takich sztuczek.

Myslalem, ze interesuje sie Pan psychologia. Teraz jestem w stanie stwierdzic, ze ma Pan na jej punkcie manie. Wmawianie ludziom hipokryzji podczas gdy samemu sie ja popelnia, jest jeszcze wieksza hipokryzja. Poza tym to id i superego steruja nami, nie my nimi. Nie jestesmy w stanie zapanowac nad wlasna podswiadomoscia - mozemy ja tylko hamowac lub pobudzac. No, chyba, ze jestesmy Wszechwiedzacymi Nadludzmi takimi jak Pan ;) Bez urazy, ale naprawde wyglada mi Pan na kogos z wybujalym ego i wewnetrznym zacietrzewieniem w swoich jedynie slusznych przekonaniach, a reszta to "debile", "oszolomy", "prymitywni intelektualnie ludzie". Hmm, a moze to wlasnie to jest tak swidrowana przez Pana projekcja badz tez inny patologiczny mechanizm obronny? Ale nie, przeciez Pan jest ponad prawda, ponad historia, ponad natura czlowieka. Pan wie wszystko o sensie i celu istnienia, a co za tym idzie, ewolucji. Pan potrafi prawdziwie obiektywnie ocenic czlowieka na pierwszy rzut oka, ale jednoczesnie "medrca szkielkiem i okiem". Sypnie Pan kilkoma wzglednie trudnymi slowami, obrazi mnie Pan kilkukrotnie (np. stwierdzeniem, ze osoby religijne sa ograniczone) i jest Pan wtedy najmadrzejszy, podziwiany i ma Pan wzgledne poczucie bezpieczenstwa, ze sie Pan nie myli. Przejrzal i wyprobowal Pan wszystkie filozofie swiata, sam wymyslil kilka i sfiksowal Pan na punkcie, ktory wydal sie Panu najwygodniejszy, co by Pan nie zrobil, usprawiedliwi sie Pan przed soba i dalej bedzie robic co zechce, hamujac m.in. sumienie. A najsmieszniejsze jest to, ze uwaza Pan to za prawde absolutna, oraz, ze uwaza Pan, ze czas jest tylko jeden w calym Wszechswiecie (Einstein placze w tej chwili), kiedy nie wie Pan co powiedziec, pomija Pan watek lub w magiczny sposob o nim zapomina lub po prostu nie odpowiada Pan na pytania np. Tomka Sroczynskiego, a na deser traktuje Pan niewygodne rzeczy "z definicji". Niezle combo.

Prosze Pana, Pan sie tutaj marnuje! :P

To, co Panu pasuje, traktuje Pan z definicji. Widac to po Pana stosunku np. do teologii, religioznastwa, a szczegolnie do islamu (mi tez sie podoba), ale muzulmanie zabijaja w imie wiary tak samo jak niegdys katolicy (nie, tylko prosze sie znowu nie doszukiwac mozliwosci tego "sprytnego" chwytu co ostatnio). Jednak wielbi Pan islam, a katolicyzm okresla mianem religii "negatywnej, nienawistnej, wypaczonej i fałszywej". Dlaczego? Nie wiem, widocznie tak Panu wygodniej. W tym wypadku moze powinien Pan tradycyjnie spojrzec na definicje katoli

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.03.2010 23:54

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 60

To dedykacja dla książki, jaką ważną rolę pełni w naszym życiu. Sądzę, że symbolem uznania dla własnego księgozbioru jest właśnie ex libris. Jak inaczej podkreślić wagę własnej biblioteki? Tylko za pomocą ex librisu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 10.03.2010 23:40

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 56

Za ciekawie przekazane informacje o sztuce symboli i znaczeń 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.03.2010 22:57

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 45

Pani Beato więc marzenia trzeba spełniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.03.2010 22:56

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 61

Panie Romanie ceny są bardzo różne. Zależy od artysty jak i wymagań zamawiającego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Woźniak 09.03.2010 22:52

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 50

Ex libris choć mieć chciałem, to ze wzgledu na koszt, zrezygnowałem dawno temu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.03.2010 22:43

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 69

Miałam ok. 10 lat gdy się zetknęłam pierwszy raz z ex librisem /również w szkole Ewo/. Pewnie wszystko jest przypadkiem. Gdyby nie zainteresowanie mojego sąsiada profesora Sergiusza Riabinina moim pierwszym ex librisem, może nigdy bym nie kontynuowała tego. Fakt, że Pan Sergiusz odbił go w drukarni na KUL-u, skłonił mnie do dalszej pracy nad kolejnymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 09.03.2010 20:06

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 53

Ja mam i kocham.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Gawryś 09.03.2010 19:25

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 52

Kiedyś byłam na wystawie exlibrisów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.03.2010 19:04

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 59

Pamiętam jak w podstawówce robiłam coś, co miało być ekslibrisem. Potrzebny był prostokątny kawałek tworzywa - chyba to była jakaś gumowa płytka, rysowało się na tym jakiś wzór i napis, póżniej wycinało, maczało w tuszu i dzieło przykładało na kartkę. I potem można było podziwiać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.