Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61243 miejsce

Kochajmy zwierzęta

Nikt chyba nie zaprzeczy, że zwierzęta odgrywają w naszym życiu wielką rolę. I nie ma tu znaczenia czy to będą ptaki, robaki, płazy, czy jakieś inne gady.

Powodów do tego jest wiele: lubimy je, jesteśmy nimi zafascynowani, bardzo często traktujemy je jak członka naszej rodziny, bywa, że brzydzimy się nimi, a niekiedy nawet, w porywach szaleńczej miłości do nich, polujemy na nie.

O tym, że pochodzimy od małpy, pisano już wiele i byłoby bez sensu podważać opinie naukowców, którzy siedzą w tym temacie po uszy, albo już w nim utonęli. Można jednak pokusić się o napisanie pracy doktorskiej na temat zwierząt, których nazwą określa się wygląd, zachowanie i charakter homo sapiens. Zachowałeś się jak słoń w składzie porcelany i wylewasz teraz krokodylowe łzy z powodu zniszczeń, jakich narobiłeś.

Gapisz się jak sroka w kość na ten bałagan i gorączkowo starasz się znaleźć jakieś wytłumaczenie. Łazisz jak błędna owca, bo nie możesz sobie znaleźć miejsca. Odwracasz kota ogonem, tłumacząc szefowi co się stało. Wiesz, że on ma węża w kieszeni i będzie chciał posklejać do kupy kawałki potłuczonego szkła. Biega jednak jak kot z pęcherzem, nie wiedząc od czego zacząć. Mówisz mu, że to nie ma najmniejszego sensu, ale on obstaje przy swoim jak uparty osioł. Ruszasz się jak mucha w smole, udając, że mu pomagasz. Pogwizdujesz sobie przy tym jakąś melodię, ale że ci słoń nadepnął na ucho, nie wiadomo, czy to co gwiżdżesz jest „Szła dzieweczka do laseczka” czy „Hej, przeleciał ptaszek”. On zauważa twoje żółwie tempo i miota się ze złości, jak opętane zwierzę w klatce. Przestrzegasz go, że może sobie zrobić krzywdę, ale on ci mówi żebyś nie stał i nie gapił się jak cielę na malowane wrota, tylko zabrał się do roboty.

Nagle w drzwiach pojawia się konkubina szefa, objuczona jak wielbłąd. Z mokrymi od potu włosami, z rozpływającym się makijażem, bardziej przypomina stracha na wróble, niż damę z salonów, za którą się miała. Sokolim okiem oszacowuje sytuację. Szef tuli uszy po sobie i siedzi cicho jak mysz pod miotłą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

ASIA CHYLIŃSKA
  • ASIA CHYLIŃSKA
  • 16.12.2011 17:15

MASZ RACJĘ VIKA PAMIĘTAJMY ŻE TO NASI PRZYJACIELE I ZAWSZE NIMI BĘDĄ

Komentarz został ukrytyrozwiń
VIKA KOLASIŃSKA
  • VIKA KOLASIŃSKA
  • 16.12.2011 17:07

ZWIERZĘTA TO NASI NAJLEPSI PRZYJACIELE ;-) I MAJĄ TAKIE SŁODKIE PYSZCZKI

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uff!!!...biedne te zwierzaki...wszak to również stworzenia boskie! Pozwólmy każdemu stworzeniu BYć sobą! A nie na wzór "prze- rozumnego człowieka"! To potworne jak my - ludzie nadwyrężamy uczucia & instynkty zwierząt żyjących na tej Ziemii wraz z nami!

Komentarz został ukrytyrozwiń
elaszychlinska
  • elaszychlinska
  • 31.05.2011 14:36

Widzicie państwo jacy jesteśmy podobni do naszych braci mniejszych ? ile prawdy , ile sarkazmu, ile sympatii i odnośników do charakterów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żeby nie małpować to można np. zbaranieć. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Porządny szef zapewnia żonie goryla do obstawy nawet, gdy sam robi za jelenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj... miało być : świnia świni kuperek ślini.
Póżno już i mi się pozajączkowało....

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja się będę zaraz indyczyć, gdyż Waść rzucasz tu słowa jak płachtę czerwoną na byka.... a... i zapomniał Pan o świni co donosicielem jest, o świni co drugiej świni d... ślini.... o tej świni co oka nie wydziobie jak kruk krukowi.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszardzie pewnie znasz takie przysłowie-"Nie ma ognia bez iskry"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie ciekawe spojrzenie na kobietę.A ja myślałam ,że małpa to zwierze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.