Facebook Google+ Twitter

Kochanie, wyhodujmy sobie dziecko!

  • A. Ch.
  • Data dodania: 2010-10-13 21:15

Chcę dziewczynkę, z niebieskimi oczami, blond włosami, ma być szczupła, wysoka i inteligentna. Tylko doktorze, proszę usunąć z niej wszelkie możliwe choroby. To dziecko ma nigdy nie chorować! Dostanę gwarancję?

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Icsi.JPGOstatnio bardzo popularnym tematem zarówno w biopolityce, jak i bioetyce jest temat sztucznego zapłodnienia (in vitro). Jak wielki jest problem niepłodności mówią statystyki: na świecie żyje ok. 80 mln ludzi dotkniętych tą chorobą społeczną, większość pochodzi z państw Trzeciego Świata, a osób poczętych metodą in vitro jest aż 2 mln!

Dlaczego jestem przeciwko zapłodnieniu in vitro?



1. Ponieważ omija leczenie i wcale nie rozwiązuje problemu niepłodności (80 mln ludzi cierpi na tą chorobę, więc chyba coś jest nie tak, prawda?) Nie leczymy przyczyny niepłodności tylko jej skutek.

2. Zapłodnienie in vitro daje możliwość ingerencji w genetykę. Kto z nas nie chciałby mieć pięknego i zdrowego dziecka? Jeśli można to zrobić, to w czym problem? Może w tym, że za kilka lat nastanie era pięknych i zdrowych nadludzi, a zwykli ludzie, w których nikt genetycznie nie grzebał, będą tą gorszą rasą? Może my normalni będziemy traktowani tak jak teraz niepełnosprawni? Bez szacunku, z przymrużeniem oka, bo to ci słabsi?

3. W 1998 r. urodziło się pierwsze dziecko, którego ojciec, jako że był niepłodny, zdecydował się na bardzo kontrowersyjną metodę wszczepienia własnych plemników szczurowi, aby mogły dojrzeć w jego jądrach. Czyż to nie szczyt egoizmu? Jakże to biedne dziecko zniesie myśl, że swe życie zawdzięcza szczurzym jądrom? Nie dość, że będzie mieć syndrom ocaleńca (jaki mają dzieci z probówki), to jeszcze będzie zastanawiać się nad swoim człowieczeństwem...

Zabawa w Boga trwa. Aktualny rekord wieku matki, w którym urodziła dziecko za pomocą in vitro wynosi 70 lat! Ludzka głupota nie zna granic.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Hmm prawdę mówiąc jestem w szoku, ponieważ zupełnie nie wiem o co Panu chodzi? Przejrzałam artykuł i na prawdę nie widzę w nim żadnych idiotyzmów. Nie napisałam nic nowego tak naprawdę, więc nie wiem skąd to oburzenie. Oczywiście że metoda in vitro jest cały czas udoskonalana, jednak jest to metoda bardzo młoda i niesprawdzona i należy mówić o zagrożeniach, a nie twierdzić, że wszystko jest w porządku, bo jest popularne. Zamiast promować in vitro proponuję zwrócić uwagę na wiek kobiet decydujących się na dziecko, to jest problem! Nawet dziewczyny w moim wieku mają trudności z zajściem w ciążę

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.02.2011 19:39

Przez przypadek przeczytałem Pani "artykuł" poświęcony in vitro. Ponieważ nie podejrzewam Pani o tak gigantyczną ignorancję w kwestiach, nad którymi raczyła się Pani pochylić, domniemywam, że pisze Pani wspomniane idiotyzmy w pełni świadomie i z premedytacją okłamuje ewentualnych nieświadomych czytelników. Mam nadzieję, że nie było ich zbyt wielu, a ci którzy niestety zajrzeli na tę stronę nie dali się zwieść Pani pseudo-naukowemu bełkotowi. Ergo, posługując się powiedzeniem pewnego serialowego lekarza ze sławnego szpitala na peryferiach, zmuszony jestem stwierdzić, że gdyby głupota umiała fruwać, latałaby Pani niczym gołębica!!! Bez krzty poważania!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Martyna T.
  • Martyna T.
  • 15.10.2010 12:10

egoizm.. oczywiście że to egoizm urodzić dziecko w wieku 60 lat! jak inaczej to nazwać? a z tą niepłodnością to też przesadzają. Odsetek niepłodnych jest cały czas taki sam, w granicach 3%. Staranie się o dziecko to wcale nie 6 miesięcy regularnego współżycia! Moja koleżanka urodziła dziecko w wieku 24 lat, po roku starań. Tu po prostu chodzi o wiek, z każdym rokiem jest coraz trudniej. Tak naprawdę to tylko 16 latki mają 99% skuteczności;) więc, że tak powiem sami jesteśmy sobie winni, decydując sie w wieku 30-40 lat na dziecko. Za szybko moim zdaniem stwierdza się niepłodność, za szybko.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mała
  • mała
  • 14.10.2010 10:53

Proponuje tez przeczytać:
http://blogilekarzy.rynekzdrowia.pl/stankiewicz/978/Jeszcze_dwa_slowa_o_InVitro/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anna Chmielewska
  • Anna Chmielewska
  • 13.10.2010 22:49

60 tys zł to koszt całego procesu, czyli 20 tys. zł x 3. Bo jak pewnie Panu wiadomo największy procent skuteczności jest za 3 razem. Dokładnych źródeł Panu nie podam, ponieważ statystyki zostały przedstawione w specjalnie przygotowanej prezentacji dla studentów Politologii przez prof. Filipowicza. Jednakże jeśli nie ma Pan zaufania do profesorów, specjalizujących sie w Biopolityce to prosze zajrzeć do:

Bołoz W., Bioetyka i prawa człowieka, Warszawa 2007.

Tenże, Bioetyka. Jej historia i sposoby ujmowania, „Studia Ecologiae et Bioethicae” 2003 nr 1

Bosek L., Dylematy bioetyczne a konstytucyjna gwarancja życia ludzkiego, "Pressje" 2009 nr 17

Filipowicz A., Czym jest to, co zwiemy bioetyką? „Studia Bobolanum” 2001 nr 1

Tenże, Europejska Konwencja Bioetyczna a deficyt biolegislacyjny w Polsce – kierunki możliwych rozwiązań, „Studia Bobolanum” 2007 nr 3

Tenże, Sztuczne zapłodnienie pozaustrojowe in vitro – biomedyczne dylematy medycyny reprodukcyjnej, „Pediatria Polska” 2009 nr 3

Tenże, Biopsychiczne dylematy stosowania technik „in vitro”, „Chrześcijaństwo – świat – polityka” 2009 nr 1

Tenże, Trzeba bronić społeczeństwo. Wykłady w Collège de France (1976), tłum. M. Kowalska, Warszawa 1998.

Fukuyama F., Koniec człowieka. Konsekwencje rewolucji biotechnologicznej, Kraków 2004.

Gałuszka M., K. Szewczyk, Narodziny i śmierć – bioetyka kulturowa wobec stanów granicznych życia ludzkiego, Warszawa 2002.

Habermas J., Przyszłość natury ludzkiej. Czy zmierzamy do eugeniki liberalnej?, Warszawa 2003.

Hartman J., Bioetyka dla lekarzy, Warszawa 2009.

Juros H., Etyka jako instrument biopolityki, w: E.M. Marciniak, T. Mołdawia, K.A. Wojtaszczyk (red.), Etyka i polityka, Warszawa 2001

Kamieniecki K., Kossobudzki P., Murzyńska I., Genetycznie Modyfikowane Organizmy. Kto ma rację?, Warszawa 2003.

Laun A., Marcol A. (red.), Etycznie znaczące techniki biologów, Opole 2003.

Lipińska M. (red.), Współczesne problemy bioetyki w obszarze regulacji prawnych, Warszawa 2001.

Masters R.D., Polityka jako zjawisko biologiczne, w: B. Szacka (red.), Człowiek – zwierzę społeczne, Warszawa 2002.

Mepham B., Bioetyka. Wprowadzenie dla studentów nauk biologicznych, Warszawa 2008.

Szawarski Z. (red.), W kręgu życia i śmierci. Moralne problemy medycyny współczesnej, Warszawa 1987.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alojzy Bombel
  • Alojzy Bombel
  • 13.10.2010 22:17

A i może jeszcze napisz z cennika jakiej kliniki (czy może z jakiego innego źródła) wzięłaś koszt in vitro 60 tyś zł

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alojzy Bombel
  • Alojzy Bombel
  • 13.10.2010 22:15

Podaj proszę źródła tych statystyk które przedstawiłaś. Chętnie się z nimi zapoznam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Mam pytanie do najbardziej zainteresowanych tym tematem: Skoro tak bardzo pragniecie mieć dziecko, dlaczego nie adoptujecie jakiegoś spragnionego miłości malucha

Bo polskie prawodawstwo stawia w tym względzie jakieś absurdalne obostrzenia? Bo większość wychowanków domów dziecka nie ma uregulowanego statusu prawnego (ich biologiczni rodzice ostatecznie nie zrzekli się praw licząc np. późniejsze utrzymanie)? Inna spraw - problem powinien raczej dotyczyć tego czy finansować to z budżetu państwa. Jeśli kogoś nie stać na przeprowadzeni zabiegu to jak stać go będzie na utrzymanie dziecka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.