Facebook Google+ Twitter

Kocia karma dotarła do adresatów. Akcja W24 zakończona sukcesem

Zima zbliża się wielkimi krokami. Kocia karma jest teraz potrzebna szczególnie "bezdomniakom" z działek. Właśnie przed chwilą poczta kurierska dostarczyła "moim" kotom wielką pakę świetnej karmy.

 / Fot. Ewa ŁazowskaKocia karma w ilości 25 kg, dostarczona mi dziś rano przez kuriera - to efekt spotkania dziennikarzy obywatelskich w Warszawie w dniu 6 listopada b.r. Zima u wrót stoi, więc kocie "brykiety" przyjechały w samą porę.

W imieniu bezdomnych kotów i także własnym składam serdeczne podziękowanie za ten dar pani Jadwidze Ślawskiej-Szalewicz, pani Beacie Sobieckiej - pomysłodawczyni i sprawnej Bezdomniaki z działek mają teraz co jeść. / Fot. Ewa Łazowskaorganizatorce "kociej" misji, a także Tomaszowi Kowalskiemu, redaktorowi naczelnemu W24,
który wziął na swoją głowę wysyłkę karmy do Łodzi i pięknie się z danej obietnicy wywiązał.

Do podziękowań dołączają się moje domowe koty, ponieważ mają nadzieję, że także i im coś z tej wielkiej paki skapnie. I się nie mylą, ponieważ wszystkie koty są nasze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Acha! Dodam, że ohydne zdjęcie kota - jak o nim napisał Grzegorz Galiński, nie było moim pomysłem, ale kogoś z redakcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Panie Tomku. Zdjęcie kota na pierwszej stronie było odpychające, ale cóż ja mogę? Dobrze, że był Pan uprzejmy fotkę "wściekłego" kota wywalić. Z pewnością nie budził on sympatii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy to wystarczy? Może zima będzie łagodna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmieniłem zdjęcie, nie ma co przysparzać kotom wrogów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo ludziska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie, wstrętna fotografia. Az odrzuca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz Galiński
  • Grzegorz Galiński
  • 24.11.2010 15:55

Ohydne to zdjęcie na pierwszej stronie. Akcja szlachetna, ale fota wywołuje obrzydzenie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, dzięki za pozdrowienia. Cieszę się, że znalazło się tylu chętnych do pomocy kotkom w przetrwaniu zimy. Żal mi bardzo bezdomnych i kotów i psów a przecież nie zawsze mogę im pomóc. Dlatego noszę przy sobie torebkę z kocimi chrupkami i gdy na oczy napatoczy mi się jakaś głodna bieda to przynajmniej na jedną chwilę mogę jakoś jej pomóc. Ale chrupki w torbie noszę nie tylko ja, znam kilka osób, które też mają zawsze przy sobie albo chrupki albo saszetkę. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo się cieszę..kociaki mają" raj"..;) choć na chwilę, ale wiem,że przy takich" kocich mamach", są bezpieczne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Pani Jadwiga zawsze rację ma :) !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.