Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > Kocia tragedia na działkach

Pozycja materiału w rankingach:

3151 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 30pkt

Oceń:

Kocia tragedia na działkach


Dla wolontariuszek fundacji "Kocia Mama" nie ma sytuacji niemożliwych gdy trzeba ratować zwierzęta, których życie jest zagrożone. O tym poniżej...

Zza tego ogrodzenia dobiegało miauczenie osieroconych kociaków. / Fot. Ewa Łazowska Przedwczoraj odebrałam telefon od Izy Milińskiej - szefowej fundacji "Kocia Mama". Ktoś z mojego osiedla powiadomił fundację, że na działkach "Wisienka" od kilku dni słychać rozpaczliwe miauczenie małych kotów. Pani Iza poprosiła mnie bym odszukała te koty, ponieważ najprawdopodobniej zginęła ich matka. Ułatwieniem w poszukiwaniu kotów okazał się podany mi adres zamieszkania osoby zgłaszającej, którą - jak się okazało - była jedna z osiedlowych karmicielek bezdomnych kotów.

Panią Celinę odnalazłam bez trudu i od niej dowiedziałam się szczegółów. Otóż kilka dni temu
została otruta jedna z działkowych kotek i matka osieroconych maluchów. Gdy już z panią Celiną znalazłyśmy się przy płocie okalającym działki, usłyszałam rozpaczliwe miauczenie kociej gromadki, dobiegające właściwie nie wiadomo skąd... Co prawda - na działkach był akurat prezes "Wisienki", ale zamiast pomóc nam w zlokalizowaniu miauczącego problemu, zaczął utyskiwać na obecność kotów na działkach i... karmicielki. Moja stanowcza postawa spowodowała jedynie to, że pan prezes wziął nogi za pas i po prostu uciekł.

Ustaliłam z panią Izą Milińską, że po odnalezione kociaki przyjedzie jedna z wolontariuszek. Problem zasadzał się jednak w tym, że pakamera, w której znajdowały się kociaki, była zawalona stosami złomu, próchniejących desek, oraz kilkoma workami cementu i wapna. Dotarcie do kotów było po prostu niemożliwe.
Wszystkie drogi prowadzą do "Kociej Mamy" / Fot. Ewa Łazowska

Zobacz także:

Ewa Łazowska OFFline profil autora

Autor: Ewa Łazowska

Napisz do autora

Artykuły (185) Galerie (38) Średnia ocen (4.54)

Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Ryszard Jan Zagórski 30.08.2010 21:30

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 68

Zastanawiająca i wzruszająca to historia. Są ludzie bez serc i bez... Brak słów. Podziwiam ludzi mających coś co nazywamy duszą. Ważne, że podjęta akcja ratunkowa powiodła się w stopniu... możliwym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Wilanowska 26.08.2010 21:55

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 65

Trzymam kciuki za Wisienkę 3.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 26.08.2010 21:11

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 78

Ach, Tadeuszku. Gdybyś to zobaczył co ja zobaczyłam. Takiego b.....u nie widziałam jak świat światem. Wszystko do tego porośnięte gąszczem chwastów, pokrzyw i zdziczałych krzewów.To cud, że udało nam się włamać do środka bo drzwi były zawalone do połowy ich wysokości. Jeszcze dziś nie mogę ochłonąć z wrażenia. Pozdrowionka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Stube 26.08.2010 21:03

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 68

Z opisu można wywnioskować że właściciel pakamery jest niezłym kolekcjonerem któremu wszystko się przyda, szkoda tylko że w tym bałagan jaki panował w szopcie przyczynił się do śmierci puszystych istot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 26.08.2010 20:20

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 66

Malutka, uratowana wczoraj koteczka była w strasznym stanie. Musi być teraz odżywiana kroplówką i wyleczona z tej strasznej zarazy - jaką jest koci katar. Moja Nurka vel Ślepotka, co jej oczy ta choroba zeżarła, już po raz drugi choruje, ale jest pod opieką dobrych weterynarzy. Pozdrawiam obydwie Panie - Anię i Beatkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 26.08.2010 20:10

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 72

Czekam na ciag dalszy..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Koralun 26.08.2010 19:46

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 59

Pewnie koteczka urodziła tam w tej pakamerze, sama jakoś umiała tam dotrzeć i gdyby podrosły - mogłaby je wyprowadzić. Mam nadazieję, że Wisienka 3 wyzdrowieje i wyrośnie na śliczną kotkę. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.