Pozycja materiału w rankingach:
Miłość do kotów można wyrażać w różny sposób. Każdy z wielbicieli futrzaków wyraża tę miłość inaczej. Pewne zbiegi okoliczności sprawiły, że akurat ja swoje uwielbienie kotów przenoszę za pomocą pędzli i farb akrylowych na deskę...
Malowaniem kotów na desce zajęłam się dość niedawno. Pomysł ten wiąże się z moją współpracą z łódzką fundacją "Kocia Mama" Izy Milińskiej. Chcąc w skromny sposób zrewanżować się za wielką pomoc, jaka otrzymałam od fundacji dla działkowych kotów, a także za moralne wsparcie - co jest bodajże najważniejsze - namalowałam dwa obrazki o kociej tematyce i podarowałam je pani Izie Milińskiej.
Szefowa fundacji zadecydowała, że obrazki te zostaną wystawione na aukcję w celu gromadzenia środków na karmę, lekarstwa, wizyty u weterynarzy i sterylizację bezdomnych kotów. Oczywiście decyzja "Kociej Mamy" zmobilizowała mnie do namalowania kolejnych kocich obrazków.
Cel jest szczytny i zasługuje z mojej strony na poświęcenie mu więcej czasu, uwagi i energii. Wstaję zatem wczesnym rankiem, rozkładam na kuchennym stole akcesoria do malowania i tworzę kocie malowanki na desce. Malując cały czas mam nadzieję, że w takiej formie przyczynię się do zdobycia jakichś środków na pomoc dla futrzaków. A tych potrzeb, jak zdążyłam zauważyć, jest bardzo, bardzo dużo.Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 19.07.2010 11:05
Droga Isabello, oj, dzieje się sporo. Istny zawrót głowy. Nie mam czasu na bieżąco relacjonować, bo czasu mi też brakuje. "Produkcja" obrazków idzie na całego i każdy inny - choć temat ten sam. Dzięki wielkie za dobre słowo - Isabello. Od osób, zajmujących się na co dzień plastyką ocena moich obrazków jest szczególnie wartościowa. Serdecznie pozdrawiam w imieniu własnym i kotów.
Isabella Degen 18.07.2010 02:22
Ewo, ostatnio nie miałam czasu śledzić twojego kociego zaangażowania, byłam na plenerach w Polsce. Jestem pełna uznania dla ciebie i twoich podopiecznych. A te rysunki to BOMBA ! Gratulacje.
Ewa Łazowska 13.07.2010 14:14
Basiu, Inko, moje domowe koty padły jak podcięte kłosy od tego gorąca i odmówiły współpracy w pozowaniu do kocich portretów. Nie pomaga nawet rozpylanie zimnej wody po pracowni, czyli po kuchni. Ja też się powoli roztapiam... Pozdrowienia z 8-go piętra z widokiem na zachód. Uf....
Autor usunął profil 13.07.2010 07:33
Ewo :) "Podczepiam się " do tego co napisała Basia ;)
BARBARA Romer Kukulska 13.07.2010 07:20
Tak. Ewo, to świetny pomysł . w ogóle , to co robisz , to genialny pomysł. Gorąco życzę sukcesów oraz wszelakiego powodzenia w tym co robisz i w życiu osobistym. A kotom można pozazdrościć, że mają takiego wspaniałego mecenasa.. pozdrawiam bardzo serdecznie B.
Ewa Łazowska 11.07.2010 22:57
Izuniu! Wzruszyłaś mnie tym komentarzykiem. :) (To właśnie Ty mnie zainspirowałaś do zrobienia obrazka kocicy w czepku pielęgniarskim). Obrazek, o którym wspominasz (z taką tematyką) namaluję Ci specjalnie. Będzie podobny bardzo do tamtego, ale nie taki sam bo dwa razy nie potrafię tego samego namalować. Proszę o trochę cierpliwości. Pozdrowionka i kocie miau przesyłam.
Iza Górska 11.07.2010 20:54
Ja bym poprosiła oprócz tego co dla mnie **JA ŁAKOMCZUCH A BARDZO MI SIĘ PODOBA**to co Iza do Fundacji-co napisałam że mogło by być logo nasze**PLIS POPROSZE-ZAPŁACĘ.Całuski.Pięknie to robisz Ewuniu
Ewa Łazowska 11.07.2010 15:31
Chyba, Basiu, chciałam w komentarzu napisać coś obrazoburczego, bo tekścik zniknął a pojawiła się strona Interii. Co do kota w wianku - czemu nie? Nie takie rzeczy się widziało. Jeśli zaś idzie o kota w czepku pielęgniarskim - obrazkiem wyraziłam uznanie dla pewnej wolontariuszki, pracującej na co dzień w szpitalu onkologicznym. Jej dom jest azylem dla porzuconych kotów i tych - przeznaczonych do adopcji. Twoja ocena obrazków, Basiu, tylko mnie mobilizuje do dalszego wymyślania innych nakryć na głowy kotów. A co....:) Pozdrawiam!
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)