Facebook Google+ Twitter

Kocie śniadanie, czyli ile tych ogonów do karmienia?

Okno dla kotów żyjących w blokowych mieszkaniach to najważniejsza część ich terytorium. Dobrze jest, jeśli obok tego punktu obserwacyjnego stoi miska z jedzeniem. Czasami jest tutaj tłoczno.

Kocie śniadanie na kuchennym blacie / Fot. Ewa Łazowska Koty to zwierzęta wścibskie i ciekawe świata. Dlatego kuchenne okno jest dla futrzaków dobrym punktem obserwacyjnym, a blat kuchenny służy im także do konkurowania w opróżnianiu miski z kocim jedzeniem.

Zdjęcie zostało wykonane w momencie, gdy moje koty (prawie w komplecie) postanowiły zrobić sobie przerwę w obserwowaniu gołębi i posilić się nieco suchą karmą - odwracając się do całego świata ogonami.

W ostrej rywalizacji o kocie jedzenie prym widzie Nurka, czyli Ślepotka.Nurka vel Ślepotka w "towarzystwie" monitora. / Fot. Ewa Łazowska Ona wie najlepiej, czy karma podana na śniadanie jest warta uwagi, czy też można spokojnie ją ominąć, lub poczekać na jedzenie lepszej jakości. Ta kaleka kotka oczywiście kieruje się zmysłami węchu i dotyku, więc informację o jakości wykładanych "brykietów" docierają do niej bezbłędnie. I pewnie dlatego w rywalizacji o miskę z kocim żarełkiem Nurka jest kocim prymusem.

A pozostałe koty? No cóż... wiedzą chyba, że inwalidzie należy miejsca ustępować na każdym kroku. Także przy kociej misce i także przy oknie - choć ten szczegół dla niewidomej kotki nie ma akurat większego znaczenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

:) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

U mnie, Aniu, też jest cały rytuał wieczornego karmienia kotów z saszetek. Nurka odpada w przedbiegach, bo tego "świństwa" do pyska nie bierze. Burka III i Czarna Olka śledzą łakomie mój każdy ruch i każda musi dostać jedzenie w osobnej misce. Głucholka nawet nie raczy zejść z serwantki bo wie, że i tak michę jej pod nos podsunę. Jest najbardziej wybredna i łaskawie zjada tylko zawartość saszetki z łososiem. Pozdrawiam - Aniu i głaski dla Norki i Witusi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najpierw żarełko dostaje Witusia na szafce, potem Norka na stole (odwrotnie być nie może, bo Witusia pcha się do miseczki Norki, ta się obraża i wynosi się) i po chwili w kuchni słychać ciam, ciam, ciam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to? - Jadziu. Nie istnieje rywalizacja o michę między Zarą i Nulką? Bardzo dziwne i aż nie do wiary...

Komentarz został ukrytyrozwiń

U mnie rywalizacja w ogóle nie istnieje jeden kot je suchą karmę a drugi mokrą sparawa zatem rozwiązana, mój czarny kawaler niestety przestał nam odwiedzać, na jak długo? nie wiem, może znalazł jakąś apsztyfikantkę? kto to wie? pozdrawiam
j

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie tak - Jadziu. Obserwowanie kocich zachowań to z pewnością coś ciekawszego niż wgapianie się w ekran telewizora. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Nurka robi za konkurencje z obrazem Ti-Vi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czwarty ogon, Basiu, uznał że przy misce jest za duży tłok i wyniósł się na swoje stałe miejsce obserwacyjne, czyli serwantkę :). Pozdrowienia dla Twojego - czarnego ogona. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu Cię odwiedza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogonów trzy, ale kotów cztery.. ;)))(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.