Facebook Google+ Twitter

Kocie sprawy, czyli co dzieje się z Weteranką i jej dzieckiem

Dziś mija szósty dzień od operacji Weteranki i rozdzielenia jej z malutką Izoldą. Wydarzenia odnoszące się do dalszych losów tych kotów następują po sobie błyskawicznie. Oto garść najnowszych wiadomości.

Jak pisałam w poprzednim artykule - dziecko Weteranki, czyli malutka Izolda, zostało w niedzielę przekazane pod "skrzydła" wolontariuszki fundacji "Kocia Mama" - pani Izy Górskiej. Wczoraj otrzymałam pierwsze informacje - jak maluszek zaadoptował się w nowych warunkach i w nowym miejscu. Pani Iza Górska przysłała mi zdjęcie.

Mała Izolda (druga z prawej) w otoczeniu przyrodniego rodzeństwa. / Fot. foto: Iza Górska. Zdjęcie wykorzystane za zgodą autorki.Widać - mała kicia - czuje się całkiem nieźle w otoczeniu jej kocich, ale przyszywanych sióstr i braci. Dziś dostałam jeszcze jedną, dobrą wiadomość od wolontariuszki. Izoldą zainteresowała się pani, która zdjęcie Izoldy zobaczyła w Internecie i chce ją jak najszybciej adoptować. "Akt" przekazania Izoldy odbędzie się jednak dopiero w przyszły wtorek. Oczywiście z reporterskiego obowiązku będę przy przekazywaniu kici nowej właścicielce.

A co się dzieje aktualnie z Weteranką? Dziś Weteranka wyszła z altany na pierwszy, dłuższy spacer po ogrodach działkowych. Widać - kuracja antybiotykowa i dobre odżywianie zrobiły swoje i kotka szybko wraca do zdrowia. Nie obeszło się bez zrobienia jej kilku zdjęć. Wychudzona rekonwalescentka wygląda teraz tak:Weteranka po trudach pierwszego po operacji spaceru. / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.Widocznie spacer po świeżym powietrzu Weterankę jednak zmęczył. Trzeba się było położyć. / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.

Okazuje się, że Weteranka i jej dziecko to twarde sztuki. Obydwie jednak lądują na cztery kocie łapy. Oby dobry los w dalszym ciągu był dla nich łaskawy.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Miła Pani Ewo. Podziwiam od dawna Pani pasję i miłość do kotów. Sam wolę psy ale Pani teksty zawsze mnie poruszają głębią przeżyć.Pozdrawiam najserdeczniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niespodziewany zwrot losów Weteranki i Izoldy na gorsze. Weteranka wczoraj zginęła z działek. Dziś dostałam wiadomość, że mała Izolda (przekazana wczoraj nowej właścicielce) jest poważnie chora. Ech, co się polepszy, to się popieprzy. )-:

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wytrwałość i "konsekwencja" jakiegoś trolla w stawianiu czerwonych łap jest zaiste godna podziwu. Panie Troll! Jeśli nie lubisz Pan kotów, po prostu nie czytaj Pan moich tekstów. Szkoda prądu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu, myślę sobie, że każdy człowiek, któremu los bezdomniaków nie jest obojętny, postąpiłby podobnie. Choć zdarzają się i takie reakcje ze strony działkowców, cyt.: - "kocica jest stara, ma guz i jest bezzębna. Trzeba ją uśpić." (!) Człowiek, który wypowiedział te słowa - także jest bezzębny i stary, a jednak nikt nie ma ochoty go usypiać.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ela Szychlinska
  • Ela Szychlinska
  • 10.05.2012 14:52

TWARDE SZTUKI ... może i tak . To zasługa wspaniałych ludzi , którzy je otaczają . Cóż by zrobiła Weteranka bez Pani Ewy ?
Wielki Szacunek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefanio, i ja się cieszę z takiego obrotu sprawy. Za chwilę czeka mnie kolejna walka o poszukanie domów dla czterech ślicznych "krówek". Potem kolejna akcja"polowania" na koty w celu sterylki. I tak w kółko. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomyślne wieści Ewo, cieszę się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga redakcjo! W imieniu kotów, oraz własnym dziękuję za to, że mój kolejny tekst, traktujący o kotach - znalazł się na stronie głównej. Koty górą!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Martwiłam się bardzo o weterankę i cieszę się, że jest już lepiej. Prawdę mówiąc mogło być różnie (wiem coś o tym). Pod twoją troskliwą opieką, we własnym środowisku dojdzie do siebie. Zuch kiciunia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo - dobrze, że to napisałaś. Jest wiele osób, które śledzą starannie i z ogromną sympatią losy Twoich kocich podopiecznych. A poza tym - jest to już cały, jedyny w tym rodzaju, cykl oryginalnych, autorskich artykułów. I dzięki Ci za to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.