Facebook Google+ Twitter

Kocie sprawy na jabłonce

Kto odgadnie intencje kota?

 / Fot. Ewa ŁazowskaKocie sprawy na jabłonce.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: kot Żart MMS


Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Czołem Tadeuszku! Wizytkę na stronce Ci złożyłam i ślad pozostawiłam. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A, na pewno Twój kotek, zauroczony ptasim śpiewem, chciał na tej jabłonce zaśpiewać, tak jak puchate ptaszki w poranne letnie dni.

O wróbelkach:

Stado wróbli na Jeżyce żukiem przyjechało,
na rynku starej przekupie drabinę ukraść chciały.

Ona krzyczała, drabiny wróblom nie dała !

Poczciwy Zbychu ze straganu obok,
Kwiczał ze śmiechu i bił się w bok !!

Ludzie kupujący do straganu się zlecieli,
takiej hecy w życiu nie widzieli !!

Baba krzyczała, wróble piszczały,
ludziska niezły ubaw miały !!!

A finał był taki że kłócący drabkę połamały!

Wróble ze wstydu szybko żukiem odjechały!

Cały wierszyk - http://tedi21.cal.pl/index.php?view=article&catid=1%3Apoezja&id=2%3Awroble-&option=com_content&Itemid=2

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością dopuszczą - Panie Ryszardzie. Portal jest pełen miłośników zwierząt i ich obrońców. Uważam, że Pana obiekcje są zupełnie nie uzasadnione. Proszę coś napisać! Ja z pewnością taki tekst przeczytam. Inni dziennikarze obywatelscy z pewnością także. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj! Znam Ci ja, znam dobrze te kocie mruczanki. Kocice dwie w domu posiadam, które rywalizują ze sobą o prymat na poduszce przy mojej głowie. Jedna z nich jest głucha od urodzenia, ale za to mruczy głośniej, że czasami zasnąć nie mogę. Ech! Te koty... Pozdrawiam - Panie Antoni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.11.2009 12:29

Miałem kota - czarniejszy od smoły, beduinem był zwany:) Usiedzieć na miejscu nie potrafił, cięgle gdzieś wybywał, wieczoru pewnego powróciwszy z jednej ze swych tajemnych wędrówek - okropnie zmaltretowanym był. Do życia przywróconym przez najznamienitszych lekarzy nie mógł być. Często nocą zakradłszy się, u wezgłowia mego zasypiał drań milutki. Długo brakowało mi jego mruczenia, gdy w poobiedniej drzemce częstokroć mi towarzyszył, nie pytając o zgodę na poduszce cichaczem się ułożywszy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tajemnica kota na jabłonce polega na tym, że po obfitej kolacji postanowił się trochę pogimnastykować na drzewie. Gdy robiłam mu zdjęcie (już o zmroku) - właśnie złaził z jabłonki. I prawdą jest, że o zmroku wszystkie koty są czarne. Ten akurat jest burasem tygrysim.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.11.2009 21:26

Każdy kot chadza własnymi drogami, myśli jego są wciąż nieodgadnione :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakieś gniazdo widzi i chce do niego się dostać

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.11.2009 20:11

Czarny kot z czarnym charakterem, wtopiony w czarną jabłonkę...... :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten kot wygląda tak samo jak moja kotka ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.