Facebook Google+ Twitter

Kogo Beenhakker wystawi na mecz z Czechami?

Już w sobotę reprezentacja Polski rozegra eliminacyjne spotkanie do mistrzostw świata 2010, które odbędą się w RPA. Rywalem będą Czesi. Jaki skład tym razem wybierze Leo Beenhakker?

Ivan Klasnic (R) i Dariusz Dudka (L) / Fot. PAP/EPA HANS KLAUS TECHTObecnie biało-czerwoni zajmują pierwsze miejsce w grupie, mając tyle samo punktów (dwa), co druga Słowenia. Nikt nie zachwyca się stylem, w jakim przyszło je zdobyć. Na bramce mamy kłopoty bogactwa, Jacek Bąk, ostoja defensywy, zrezygnował z gry w kadrze, podstawowy lewy pomocnik w ogóle nie gra w klubie, napastnicy błyszczą tylko w krajowych rozgrywkach. To nie napawa optymizmem, lecz Beenhakker wybierze najbardziej optymalne rozwiązanie. Jakie? O tym poniżej.

Zazdrości nam cały świat

Chyba żadna krajowa reprezentacja nie ma takiego problemu z obsadą bramki, jak nasza. Kandydatów jest dwóch. Artur Boruc (Celtic Glasgow), do niedawna numer jeden, stracił miejsce w kadrze po „incydencie lwowskim”. W jego miejsce wskoczył Łukasz Fabiański z Arsenalu Londyn, który prawie w ogóle nie gra w swoim klubie, lecz pokazał się z bardzo dobrej strony w spotkaniach ze Słowenią (głównie dzięki niemu skończyło się na 1:1) oraz San Marino (obroniony karny w pierwszych minutach). Bramkarz „Kanonierów” nie dał żadnego powodu, by z jego zrezygnować. Konkurent Fabiańskiego jest światowej klasy zawodnikiem i nie wiadomo, jak się zachowa, gdy po raz kolejny będzie musiał siedzieć na ławce rezerwowych (eliminacje do mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii rozpoczynał w ten sposób). - Jestem tutaj po to, by bronić. Nie wiem, co zrobię, jeśli nie zagram – przyznał niedawno. Boruc ma za sobą kapitalne parady na Euro 2008 oraz w Lidze Mistrzów, Fabiański jest mniej doświadczony od niego. Pewnie nawet sam Leo Beenhakker nie wie, który z nich wyjdzie w pierwszej jedenastce. Trzeci na pewno jest Wojciech Kowalewski, występujący na co dzień w Iraklisie Saloniki.

Powrót Dudki do obrony

Dariusz Dudka, jeden z najlepszych piłkarzy reprezentacji Polski na Euro 2008, również wziął udział w wyżej wymienionej sprawie lwowskiej i podobnie jak Boruc oraz Radosław Majewski, został powołany na mecze z Czechami i Słowacją (Majewskiego wyeliminowała kontuzja). Piłkarz Auxerre raczej nie zagra na środku pomocy, gdzie tworzył kiedyś zgraną parę razem z Mariuszem Lewandowskim. Beenhakker ma kłopot na środku obrony, gdzie nie widać dobrego zmiennika dla Jacka Bąka, który już w kadrze nie zagra. Najlepszym wyjściem wydaje się przestawienie Dudki na pozycję stopera, gdzie obok niego zagra Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus), pewniak do występu w wyjściowym składzie.

Problem w defensywie zaczyna się na jej bokach. Najprawdopodobniej w miejscu Marcina Kowalczyka, który występował ostatnio na lewej obronie zagra Jakub Wawrzyniak. Zawodnik Legii Warszawa nie cieszył się jednak wielkim zaufaniem Beenhakkera. Holender na jego pozycji podczas Euro 2008 wolał wystawić nominalnego prawego defensora Pawła Golańskiego. Istnieje również wariant, iż Żewłakow zostanie przesunięty na lewą stroną, a na środku zamiast niego wystąpi popełniający błędy Mariusz Jop (FK Moskwa), bądź niedoświadczony w kadrze Tomasz Jodłowiec z Polonii Warszawa. Gracz „Czarnych Koszul" doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że może nie zagrać ani jednej minuty w październikowych spotkaniach reprezentacji. - Chcę walczyć o miejsce w składzie. Jeśli się nie uda teraz, to może następnym razem – powiedział.

Po drugiej stronie boiska będzie biegał ktoś z pary Marcin Wasilewski – Grzegorz Wojtkowiak. Obaj są bardzo ofensywnie usposobieni, zapędzają się pod pole karne rywala, lecz pierwszy z nich ma na swoim koncie więcej spotkań z orzełkiem na piersi niż Wojtowiak. Za to piłkarz Lecha Poznań błyszczy w lidze, niedzielne spotkanie z Legią obserwował Leo Beenhakker, więc być może przekonał Holendra do swoich umiejętności.

Pomocy dla pomocy

Mariusz Lewandowski, podstawowy środkowy pomocnik Biało-czerwonych stracił miejsce w pierwszym składzie Szachtara Donieck, lecz w kadrze narodowej jeszcze nie ma dla niego groźnego rywala. Obok niego powinien zagrać Rafał Murawski dysponujący solidnym uderzeniem z dystansu, co pokazał w 121. minucie rewanżowej potyczki Lecha z Austrią Wiedeń, gdy z około 15 metrów zdobył zwycięskiego gola. Przed dwójką Murawski – Lewandowski na pewno zagra Roger Guerreiro, który zaczyna wracać do formy w Legii, zaliczając udane występy w lidze.

Tylko uraz, bądź konflikt z Holendrem sprawiłby, że Jakub Błaszczykowski nie zagrałby w sobotnim starciu. Obecnie to najlepszy polski piłkarz, występuje w każdym spotkaniu Borussi Dortmund, swoimi rajdami prawą stroną sieje postrach w szeregach przeciwnika.

Zdecydowanie większy problem jest z obsadą lewej pomocy niż z dyspozycją Kuby. Jacek Krzynówek w ogóle nie gra w VfL Wolfsburg (trener Feli Magath ustawia drużynę bez skrzydłowych), alternatywą dla niego może być Euzebiusz Smolarek (powołany jako napastnik), lecz on także na razie nie może liczyć na wyjście w pierwszej jedenastce Boltonu. Najwyraźniej Ebi potrzebuje trochę czasu, aby odpowiednio zgrać się z nowymi kolegami. Możliwy jest scenariusz, że żaden z wyżej wymienionych piłkarzy nie zagra całego meczu, ponieważ po prostu nie wytrzyma go kondycyjnie. Smolarek może zmienić Krzynówka, Krzynówek może zastąpić Smolarka.

Napastnicy mocni w krajowych rozgrywkach

Paweł Brożek bardzo dobrze spisuje się w Wiśle Kraków. Ma na koncie sześć goli po ośmiu ligowych kolejkach. O jeden mniej ma Robert Lewandowski z Lecha Poznań, natomiast Łukasz Sosin z Anorthosisu Famagusta już kolejny sezon błyszczy w lidze cypryjskiej.

Sam Beenhakker w jednym z wywiadów przyznał, że obecnie nadszedł w reprezentacji czas Brożka, co pokazuje, że ma najmocniejszą pozycję w kadrze i nie ukrywa, że najprawdopodobniej on będzie grał w wyjściowym składzie. - Do meczu z Czechami wykrystalizuje się jakiś skład i myślę, że ja będę grał w tej pierwszej jedenastce. Taką mam nadzieję i o to walczę – stwierdził.

Lewandowski ostatnio był nieskuteczny, a Sosin jeszcze nie wystąpił w barwach narodowych za kadencji Holendra. Być może w mniemaniu selekcjonera jest bardzo dobry na ligę cypryjską, lecz za słaby na „international level”. Od poniedziałku niemal wszyscy powołani piłkarze trenują we Wronkach i napastnik cypryjskiej ekipy musi wykorzystać nadarzającą się okazję. Następna może już się nie trafić.

Powraca mecz sprzed dwóch lat

Chorzów jest pamiętnym miejscem dla polskiej piłki. To tutaj na Stadionie Śląskim reprezentacja pod wodzą Holendra wygrała 2:1 z Portugalią. Wygrała po słabym początku eliminacji do Euro 2008.

Nie można z miejsca przekreślać szans naszych reprezentantów, ponieważ czasem potrafią zagrać na europejskim poziomie, co pokazali dwa lata temu. Optymizm udziela się Jackowi Krzynówkowi. – Mam nadzieję, że wynik będzie taki sam jak z Portugalią – powiedział. Patrząc na formę Polaków z ostatnich spotkań, na ich (nie)granie w klubach, można zacząć pisać czarne scenariusze. Tylko po co? W sobotni wieczór zawodnicy nie powinni oglądać się za siebie, ich zadaniem jest zagrać swoje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobry artykuł. Ciekawa analiza, tylko że...po co to wszystko? Z Czechami będzie ciężko. A jaki skład by nie wyszedł i tak nas nie rzuci na kolana. Nie ma się co podgrzewać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.