Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180785 miejsce

Kogo boi się Aneta Krawczyk?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-12-09 18:49

Bohaterka seksafery chce ochrony dla siebie i rodziny. Aneta Krawczyk, oskarżająca liderów Samoobrony o molestowanie seksualne, powiedziała naszej reporterce, że zamierza zwrócić się do prokuratury o przydzielenie ochrony jej i rodzinie.

Stwierdziła, że obawia się Stanisława Łyżwińskiego, który – jak się wyraziła – „jest nieobliczalny”.
Krawczyk powiedziała nam również, że Łyżwiński nie kontaktował się z nią od czasu wybuchu tzw. seksafery w Samoobronie.
Jej zdaniem, wiele osób wiedziało o tym, co się dzieje, ale „każdy milczał, gdyż nikt nie chciał wystąpić przeciwko osobie tak wysoko postawionej”.
Krawczyk utrzymuje, że Łyżwiński jest ojcem jej 3,5-letniej córki. – Poza tym mam mnóstwo innych dowodów, o których nie mogę mówić.

Stanisław Łyżwiński ma się dziś stawić w łódzkim Zakładzie Medycyny Sądowej, gdzie zostanie od niego pobrany materiał do badań, które potwierdzą lub wykluczą jego ojcostwo najmłodszego dziecka Anety Krawczyk. Wyniki prawdopodobnie będą znane w poniedziałek.

Łyżwiński powiedział nam, że zgłosi się na badania. – Przyjadę z podniesioną przyłbicą. Jestem pewien, że zostanie wykluczone moje ojcostwo.
Prof. Stanisław Zajączek, genetyk z Pomorskiej Akademii Medycznej: – Badania DNA pozwalają ze stuprocentową pewnością wykluczyć ojcostwo i w 99 procentach je potwierdzić. Jako materiał badawczy najczęściej pobiera się krew z opuszki palca lub wymaz z policzka. Do badań mogą być także używane ślina, nasienie oraz włosy.

Aneta Krawczyk została wczoraj po raz trzeci przesłuchana w łódzkiej Prokuraturze Okręgowej. Niespodziewanie prokuratura odwołała natomiast przesłuchanie Jacka Popeckiego, asystenta posła Stanisława Łyżwińskiego. Krawczyk utrzymuje, że Popecki podał jej, gdy była w ciąży, lek dla zwierząt, który miał wywołać wcześniejszy poród, a w efekcie śmierć dziecka. Popecki zaprzecza, jakoby to była prawda.

W łódzkiej prokuraturze zeznawała wczoraj również Anna Rutkowska, była ekspertka Samoobrony. Prokuratura nie ujawnia informacji z przesłuchań. Dzień wcześniej Rutkowska powiedziała dziennikarzom, że takich spraw, jak dotycząca Anety Krawczyk, było w tej partii więcej.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Krajowa, do której dotarły wczoraj informacje o zaginionej księdze wejść i wyjść w hotelu sejmowym. Wpisy do księgi miały być dowodem obecności Anety Krawczyk w pokojach liderów Samoobrony. Po południu okazało się, że księga jest w... łódzkiej Prokuraturze Apelacyjnej. Została tam przekazana w związku ze sprawą byłego posła i barona SLD Andrzeja Pęczaka.

Wicepremier Andrzej Lepper powiedział wczoraj na konferencji prasowej, że Krawczyk wielokrotnie była w sejmowym hotelu. Oświadczył, że nie zamierza podać się do dymisji. Ze łzami w oczach poprosił, żeby zostawić w spokoju jego rodzinę. Powtórzył, że zeznania Krawczyk są kłamstwem, a seksafera to spisek przeciwko Samoobronie.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wciąż wydłuża się lista osób, które zostaną przesłuchane w sprawie domniemanej seksafery. Mają się wśród nich znaleźć m.in. kierowcy, pracownicy hotelowi oraz pracownicy piotrkowskiego szpitala, w którym urodziła się najmłodsza córka Anety Krawczyk. Według prokuratury, część osób, które mają być przesłuchane, nie odbiera telefonów i wezwań na przesłuchanie.

Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek poinformował, że nie został jeszcze wyznaczony termin przesłuchania Andrzeja Leppera i Stanisława Łyżwińskiego. – Nie zostaną przesłuchani, dopóki nie będzie pewności, że doszło do przestępstwa – stwierdził Janusz Kaczmarek. (jd, pz)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.