Pozycja materiału w rankingach:
Wybitny niemiecki fizyk XX wieku, laureat Nagrody Nobla w tej dziedzinie, Albert Einstein zabierał głos nie tylko w sprawach fizyki. Wiele razy wypowiadał się również o polityce i twierdził, że jego ideałem jest demokracja. Mówił też: "Chciałbym, żeby każdy człowiek był szanowany jako jednostka i żeby nikogo nie wynoszono na piedestał".
Zawsze w powyborczych odpryskach partyjnych, swój swojemu da zarobić, bo zwykle o nim pamięta. Tak jest zwłaszcza, kiedy dwóch startuje, ale jeden z nich nie załapie się na pociąg, np. do parlamentu. No, cóż - życie to dziwna układanka wzajemnych dobrych uczynków, na zasadzie: ja tobie a ty mnie. Szczególnie widać to na przykładzie PSL. Aby nie sięgać zbyt daleko przeszłość, spójrzmy na dziś. Zobacz także:
Artykuły
(470)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.71)
Miejscowość: Elbląg | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Halina Krüsch Czopowik 09.01.2012 09:41
Niestety tak jest w każdym kraju... Tylko że w Polsce społeczeństwo bardziej zajmuje się polityką... i omawia ją, krytykuje, kłóci się, nienawidzi, i co gorsza, dzieli się, i to nawet w gronie własnej rodziny. To też jest bardzo złe. Mieszkam od lat za granicą i widzę wyraźnie tę różnicę.
A że najwięcej nieszczęść dla świata przynoszą właśnie politycy i fanatycy religijni - to pewne.
Jadwiga Kowalczyk 09.01.2012 06:22
Jesli Autor formułując swoją opinię na temat pani Fedak sięgnał po cytaty z Einsteina, to warto w tym kontekście przytoczyć i to:
"Jeśli moja teoria względności się potwierdzi, Niemcy okrzykną mnie Niemcem, a Francuzi będą widzieć we mnie obywatela świata. Natomiast jeśli okaże się błędna, dla Francuzów będę Niemcem, a Niemcy stwierdzą, iż jestem Żydem."
Arkadiusz Gębka 08.01.2012 23:58
Moim zdaniem to nie jest artykuł o wynoszeniu na piedestał przez demokrację.
To jest artykuł antyfedakowy i jako taki zawiera za mało argumentów na poparcie tezy, że Pani Fedak nie nadaje się.
Ona nie przepadła w wyborach na ministra lub inspektora, więc o jej przydatności nie decydują wyborcy w wyborach do Parlamentu.
O tym decydują jej kompetencje i oczywiście, jak zawsze i wszędzie - koneksje.
Grzegorz Wink 08.01.2012 23:44
A po co się zdobywa władzę jak nie po to żeby ją rozdzielić pomiędzy kolesi? Może czas żeby Polakom otworzyły się oczy i żeby zauważyli, że politycy to nie są jacyś superludzie tylko banda sprzedajnych typów myślących głównie o wygodnych posadach, zaszczytach i gotówce? Tak jest wszędzie. W sumie ci w Polsce to są i tak takie "małe pikusie"...
max 08.01.2012 19:36
mierna ale wierna ...niech sie wykaze w innym zawodzie...panstwowe stolki kazdy lubi..
elaszychlinska 08.01.2012 18:53
Panie Stanisławie , nie wiem czy przyzna mi Pan rację ale uważam ,że jako minister radziła sobie nieźle
Robin Hood 08.01.2012 18:47
W Polsce nie ma demokracji - jest TUSKOkracja która wynosi miernoty na "szczyty " byleby był dostęp do KASY !!!!