Facebook Google+ Twitter

Kokainowa plaga w Wielkiej Brytanii

Kokaina nie jest już szczególnym upodobaniem bogatych bankierów i celebrytów. Z równym powodzeniem rozprzestrzeniła się zarówno na przedmieściach zamieszkanych przez klasę średnią, jak pośród ciężko pracujących osiedli miejskich w Anglii.

Mat. ilustr. http://www.talkingdrugs.org/south-american-cocaine-use-surges-as-us-use-falls-unodc / Fot. talkingdrugsKokaina nie jest już szczególnym upodobaniem bogatych bankierów i celebrytów. Z równym powodzeniem rozprzestrzeniła się zarówno na przedmieściach zamieszkanych przez klasę średnią, jak pośród ciężko pracujących osiedli miejskich. Takie wnioski przedstawia The Advisory Council on the Misuse of Drugs, będący ciałem doradczym brytyjskiego rządu w kwestiach związanych z narkomanią. 

Doradcy wykazali, że kokaina jest drugim z najpopularniejszych narkotyków na Wyspach Brytyjskich, a jej spożycie wzrosło trzykrotnie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Tendencja jest wyższa niż w jakimkolwiek innym kraju Europy Zachodniej, z wyjątkiem Hiszpanii. 

Co prawda, odnotowano nieznaczny spadek powszechności występowania kokainy od rekordowego 2008 roku, ale ACMD oznajmiła, że były dowody przemawiające za faktem używania białego proszku przez reprezentantów grup "dobrze sytuowanych", włączając w to familie z przedmieść, wraz z emerytami i rencistami, a wszystko na równi z "zaciskającymi pasa" przedstawicielami rodzin o niskich dochodach i osobami rezydującymi w osiedlach komunalnych.

Znamienne dla rozprzestrzeniania się kokainy poza najmodniejsze wielkomiejskie dzielnice, jest spadek jej ceny powodowany masowym występowaniem tańszych wersji tego narkotyku. Zarazem popularność "koki" rośnie we wszystkich grupach wiekowych, w tym wśród osób 45+, co jest trendem nie zauważanym wśród używających inne substancje odurzające. 

ACMD powiedziała, że zważając na powyższe przesłanki, należy pozostać przy dalszej kategoryzacji kokainy do klasy A, obok heroiny i cracku, choćby z powodu ryzyka poważnych zagrożeń dla zdrowia. Mimo, że jest mniej uzależniająca jak wspomniane substancje, częste zażywanie kokainy powoduje choroby serca i drżączki. Zwrócono też uwagę na policyjne statystyki: kokainą zajmuje się 300 z 1200 gangów działających w samym Londynie.

Profesor Les Iversen, prezes ACMD powiedział: "Konsumpcja sproszkowanej kokainy zmieniła się radykalnie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Kiedyś opisywana była jako przypadłość bogatych bankierów i celebrytów. Badania uwyraźniły, co przedstawia ten raport, że tańsze, niskiej czystości wersje tego narkotyku docierają do społeczeństwa na znacznie większą skalę." Brytyjskie wskaźniki używania kokainy zaczęły się równać z wynikami trapiącymi Stany Zjednoczone, a to już bardzo niepokojące sygnały.

Problem kokainy w Polsce nie jest szczególnie istotny, jeżeli brać pod uwagę spożycie narkotyku. O wiele bardziej niebezpieczne są wszelkie działania związane z handlem, przemytem, oraz procesami technologicznymi i przygotowaniem do dystrybucji białego proszku, co dość często realizowane jest w naszym kraju. Samo zjawisko używania kokainy w Polsce jest zaliczane do niszowych. Co ciekawe, nie jest tego przyczyną relatywnie wysoka cena "koki", a raczej kłopoty z jej zakupem, lub bardzo niska czy wręcz oszukańcza jakość. Szczególnie ten ostatni czynnik przesądza o zakupach substancji bardziej popularnych i powszechnie uważanych w środowiskach narkomańskich za "sprawdzone" na polskim narkorynku.


źródło: independent

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.