
"Dzisiejsza matma to był banał", pisze na facebookowej stronie
Ożesz w maturę Maja Sujata. Jej opinię podziela wielu rówieśników, którzy, jako 3. rocznik z kolei, pisali dziś obowiązkową maturę z matematyki.
"One były na tyle proste, ze główkowałam się czy aby na pewno dobrze liczę", pisze zaraz poniżej kolejna maturzystka - Sabina Ramza.
Joanna Matras, maturzystka z Puław zauważa, że tegoroczny test nie odbiegał poziomem od tego, który CKE zaserwowała uczniom w pierwszym roku po wprowadzeniu obowiązkowej matematyki. "Był banalny" - podsumowała.
Czas od zakończenia matury do upublicznienia oficjalnego arkusza zadań (nastąpiło to kilka minut przed godziną 14) wielu maturzystom wypełnił stres związany z oczekiwaniem. Maturzyści mają jednak swoje sposoby, żeby mu zapobiec.
"Ja wszystkie odpowiedzi spisałam sobie na chusteczce i był to po prostu najlepszy pomysł w moim życiu, przynajmniej już mam pewność że 30 proc. będzie, bo podetknęłam ją pod nos rozszerzeniowcom", pisze z nieskrywaną radością Ewelina Urwan.
Zdarzają się jednak głosy kontrujące te optymistyczne opinie. "Jeżeli chodzi o porównanie zeszłorocznej matury i matury w tym roku, to ta była trudniejsza. Po pierwsze zadanie punktowane najwyżej za 5 w zeszłym roku było logiczne i można było obliczyć je od razu w pamięci, z tym dzisiejszym było trochę gorzej", zauważa Magdalena Boschke.
Sporej części uczniów trudność sprawiło zwłaszcza zadanie z ostrosłupem i graniastosłupem, gdzie omyłkowo liczyli objętość nie tej figury, o którą proszono.
A jak Wy czujecie się po dzisiejszej batalii z matematyką? Piszcie nam o tym w komentarzach i głosujcie w sondzie!
Znajdź nas na Google+