Facebook Google+ Twitter

Koko wcale nie jest spoko

Kontrowersyjny, obciachowy, żenujący. A może oryginalny, szczery i zabawny? Mowa oczywiście o hicie naszej reprezentacji na Euro 2012.

 / Fot. PAP/Radek PietruszkaWiek: 32-82. Styl: folklorystyczny. Pojęcie o piłce nożnej: przypuszczalnie żadne. Występ podczas Euro 2012: zagwarantowany.

Tak mniej więcej przedstawia się sytuacja zespołu "Jarzębina", który piosenką "Koko Euro spoko" (cokolwiek by to nie oznaczało) zapewnił sobie prawo do występów przed meczami Polaków, a tym samym naznaczenia święta futbolu piętnem ludowego festynu.

Poczucie humoru w narodzie jak widać nie słabnie. Szkoda tylko, że nie potrafi się ono ograniczyć do pewnego bezpiecznego poziomu. Dopuszczenie sympatycznych pań z Kocudzy do finałowej "10" nie byłoby przecież niczym złym. Ale wpuszczenie ich na stadiony i pokazanie światu, to już co innego. I to nie tylko dlatego, że piosenka piłkarska powinna być dynamiczna, nowoczesna i dopingować drużynę do boju.

Nie tylko dlatego, że ten utwór został wybrany w wątpliwej jakości głosowaniu (odpowiedzmy sobie na pytanie kto w ciepły, majówkowy wieczór ogląda koncert hitów na TVP1 i kto z oglądających wysyła sms-y). Ale przede wszystkim dlatego, że po remontach miast-gospodarzy, inwestycjach w infrastrukturę i nowoczesne stadiony, aż chce się oglądać turniej na miarę XXI wieku, a nie skansen ziemi polskiej.

Jasne, że trzeba szanować swoje korzenie i kulturę, także tę ludową. Ale to nie oznacza, że należy je przenosić w rejon dla nich niedostępny. Chcemy przecież chwalić się tym, jak wiele dla tej imprezy zrobiono, jak kraj się rozwija i jakim świetnym miejscem dla inwestycji czy turystyki może być. Nikt nie broni naszym europejskim gościom odkrywać po meczu zalet polskiej wsi, ale to nie znaczy, że mamy wkroczyć z krową na stadion czy urządzić pod nim targowisko z kaszanką, smalcem i jajkami od kurek przyzagrodowych.

Póki co zespół "Jarzębiny" przed meczami z reprezentacją Polski będą mogli oglądać Grecy, Czesi i Rosjanie. Miejmy jednak nadzieję, że tej wątpliwej przyjemności zaznają też kibice innych krajów. Będzie to bowiem oznaczać, że nawet przy takim hicie drużyna Franciszka Smudy potrafiła zajść daleko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

@ ko-ko.ko-ko,ko-ko

Te konkretne "Jarzęiny: śpiewały koko o kawalerze z Lublina.
Doniósł o tym Jarosław Kalinowski z PSL.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ko-ko.ko-ko,ko-ko
  • ko-ko.ko-ko,ko-ko
  • 09.05.2012 14:42

ko-ko.ko-ko,ko-ko Dzisiaj 14:37
Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

Tu jest tekst piosenki z tym już słynnym słowem :koko , które w ludowych przyśpiewkach występuje bardzo często

http://www.kapelabednarzy.art.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=77

1. Cieszcie się dziewczęta
nadchodzę dwa święta
typiński kawaler
wysiedział kurczęta.
Refren:
Ko-ko, ko-ko, koko, da-ka,
ko-ko, ko-ko-ko-ko, da-ka,
ko-ko, ko-ko, ko-ko, da-ka,
ko-ko, ko-ko, da.
2. Typiński wysiedział
z Majdanu je wodził
Podhorecki płakał
że z nimi nie chodził.
3. Nie mogła se matka
ze synem poradzić
musiała jaj kupić |bis
i syna posadzić. |
ref. ko, ko-ko, ko-ko, da-ka,
Ko-8211;ko, ko-ko, ko-ko, da-ka,
Ko-ko, ko-ko, ko-ko, da-ka,
Ko-ko, ko-ko, da.
4. Dziewczęta się śmiały
hulać z nim nie chciały
bo za takim chłopcem |bis
kurczęta latały. |
Ref.
5. Nie śpiwaj nie śpiwaj
coś się rozśpiwała
i tak będziesz co dzień |bis
kurom jeść dawała. |
Ref.
6. Tyś się do śpiwania
za bardzo nastroił
ja będę jeść dawać |bis
ty je będziesz doił. |
Ref.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ko-ko.ko-ko,ko-ko
  • ko-ko.ko-ko,ko-ko
  • 09.05.2012 14:37

Tu jest tekst piosenki z tym już słynnym słowem :koko , które w ludowych przyśpiewkach występuje bardzo często
http://www.kapelabednarzy.art.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=77
1. Cieszcie się dziewczęta
nadchodzę dwa święta
typiński kawaler
wysiedział kurczęta.
Refren:
Ko–ko, ko–ko, ko–ko, da–ka,
ko–ko, ko– ko– ko–ko, da–ka,
ko–ko, ko–ko, ko–ko, da–ka,
ko–ko, ko–ko, da.
2. Typiński wysiedział
z Majdanu je wodził
Podhorecki płakał
że z nimi nie chodził.
3. Nie mogła se matka
ze synem poradzić
musiała jaj kupić |bis
i syna posadzić. |
ref. Ko–ko, ko–ko, ko–ko, da–ka,
Ko–ko, ko–ko, ko–ko, da–ka,
Ko–ko, ko–ko, ko–ko, da–ka,
Ko–ko, ko–ko, da.
4. Dziewczęta się śmiały
hulać z nim nie chciały
bo za takim chłopcem |bis
kurczęta latały. |
Ref.
5. Nie śpiwaj nie śpiwaj
coś się rozśpiwała
i tak będziesz co dzień |bis
kurom jeść dawała. |
Ref.
6. Tyś się do śpiwania
za bardzo nastroił
ja będę jeść dawać |bis
ty je będziesz doił. |
Ref.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Koko, koko euro spoko" jest jak najbardziej "spoko".
"Spoko" w młodzieżowej nowomowie oznacza akceptację i na takąż moim zdaniem zasługuje ta pioseneczka i zamęt jaki wokół niej powstał.
"Koko, koko" nie wymyślono, żeby był rym do "spoko".
To pozostałość oryginalnego tekstu rzeczywiście ludowej śpiewki o kawalerze z Lublina, który "wysiedział kurczęta".
Mamy globalną wioskę (sic!), mamy otwartość i tolerancję, mamy duży ludowy festyn jakim moim zdaniem jest Euro 2012 i mamy "zajebisty" hymn.
Tyle chciałem powiedzieć "w temacie"...:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Kostek - Nie jestem kibicem, nie lubię piłki nożnej. Jakby mi brakowało kultury to mógłbym napisać, że każdy kto myśli, że kopaniem piłki interesuje się cały świat jest na bakier z logicznym rozumowaniem...
To, że jakaś impreza jest trzecia na świecie co do "wartości sportowej, zainteresowania kibiców,, oglądalności, pieniędzy, sponsorów.." nie oznacza automatycznie, że jest to impreza cenna. Jak będziemy się kierowali takimi wskaźnikami, to raz dwa dojdziemy do wniosku, że zawody w skakaniu na motocyklach są więcej warte niż festiwal chopinowski...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Danuta
  • Danuta
  • 09.05.2012 08:55

Kostek: nie chodzi o to, że sympozja naukowe lub święta państwowe są ważniejsze od "Euro". Chodzi o to, że autor uniósł się tak wielkim oburzeniem na piosenkę, którą wybrali, przecież niekt inny, tylko sami kibice. Nie sądzi chyba pan, panie kostek, że sms-y wysyłały emerytki. Zgodzę się z panem, że "Euro" jest wydarzeniem rozrywkowym, co do kultury jednak, widząc i słysząc, co się dzieje po meczach, mam poważne wątpliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kostek
  • Kostek
  • 09.05.2012 00:14

nie chcę nikogo obrażać, ale ty chyba jesteś człowieku naprawdę nieprzeciętnie głupi.... trzecia pod względem wartości sportowej, zainteresowania kibiców,, oglądalności, pieniędzy, sponsorów... mam dalej wymieniać? chyba mamy tu doczynienia z typem który sie czepia o wszystko byle by wetknac gdzies nosa i to jeszcze bezpodstawnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Trzecia impreza światowa" pod jakim względem? Jak to zostało policzone?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kostek
  • Kostek
  • 08.05.2012 21:49

czlowieku zastanow sie zanim cos powiesz... To przeciez 3-cia impreza sportowa świata, a ty ją porównujesz do wielu innych w roznych dyscyplinach na swiecie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wygłupiajmy się - jakby tego nie nazwać to nadal jest to po prostu spora ilość meczów w paru konkretnych miejscach i dość często. W sumie coś wyłącznie dla osób zainteresowanych piłką. Na świecie istnieją też mistrzostwa rożnych innych dyscyplin sportowych, a jakoś one w Polsce nie są traktowane tak śmiertelnie poważnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.