Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1969 miejsce

Kołduny w rosole z rewelacyjnym ciastem pierogowym

Zapewniam, że kto raz zrobi pierogi lub uszka z tego ciasta pierogowego, nigdy nie wróci do tradycyjnego, robionego z gorącą wodą. Ciasto wychodzi miękkie i bardzo plastyczne, można je nadziewać różnymi farszami.

Kołduny w rosole / Fot. Weronika ChilmonFarsz mięsny

80 dag mielonej wieprzowiny
2 duże cebule starte na tarce
5 ząbków czosnku przeciśnięte przez praskę
1 łyżka majeranku roztartego w dłoniach
1 łyżeczka soli
pieprz - do smaku

Wszystko wymieszać.

Czytaj także: Krótki kurs sztuki pierogarskiej. Pierogi ukraińskie

Ciasto na pierogi

0,5 kg mąki
ok. 0,5 l maślanki lub kefiru

Składniki zagnieść i rozwałkować na posypanej mąką stolnicy
Wykrawać kieliszkiem małe kółeczka, na które kłaść około pół łyżeczki mięsa.

Pierożki muszą być na tyle małe, żeby można je było brać łyżką na jeden kęs. Można je również robić w kształcie uszek.

Najprościej zrobić sobie wcześniej małe mięsne kuleczki i kłaść je na ciasto, wtedy łatwiej zlepiać pierożki.

Gotować w rosole, po czym podawać z tymże rosołem.

Rosołu w miseczce powinno być tylko tyle, aby lekko pokrył kołduny.

Czytaj także: Dzisiaj na obiad - pierogi leniwe z serem (przepis)

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Monika
  • Monika
  • 16.09.2012 13:08

Moja znajoma która pochodzi z Rosji mnie nauczyła robic kołduny. Tylko zamiast maślanki daje 1 jajo i troche oleju i wody, super się lepia. Pycha dawno nie robiłam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też znam te potrawę, Slaski raj i sląskie niebo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witom Wos piyknie i zaroz przeproszom wszystkich tych kierych mojom godkom uraża,chociaż musza pedzieć że cołkie życie "godom"ale pisać po naszymu nie umia ..Panie Kornelius,znom to jodło,inaczej sie to tyż nazywo "Śląskie niebo"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Weroniko- więc jednak moja CULPA. Należy eksperementować, są różne gusta i guściki, smaki i smaczuszki. Ja zrobię je znowu, ale wezmę mniej maślanki, dam do ciasta sól,jak pan Podgórski, ugotuję rosół i będę się delektował. Dziękuję Pani Weroniko i pytam czy Pani zna naszą śląską potrawę co się "Sląskim rajem" zwie?
Po naszymu: Schlesische Himmelreich- palce lizać! Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kornelius,jestem zaskoczona,ja na pół kilograma mąki daję niecałe 0,5 litra maślanki.Gotuję aż wypłyną i nie daję do ciasta soli tylko do rosołu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wytrzymalem, sprobowalem już dzisiaj. Do ciasta dodalem oczywiście troche soli, ktorej w przepisie brakuje. Moja i opinia o ciescie: nie wlewalem całej podnej porcji maślani, tylko tyle, aby udalo mię zgnieśc ciasto. Ciasto rzeczywiście jest miekkie i ma tendencje do rozlewania sie, gdy postoi. Lepi sie dobrze. Frasz zrobilem zgodnie z przepisem, aczkolwiek poszedlem na latwizne i cebule też zmellem w maszynce. Doprawilem sola, pieorzem majerankiemi lubczykiem oraz odrobina maggi i sosu sojowego. Ale i tak nadzienie bylo dośc lagodne jak na moje gustóanie w pikantnsciac rozmaitych. Pierwsza porcje pierogow zrobilem wykrawając małe kólka, ale szybko mi na nie przeszla ochota i potem juz robilem nieco większe, ale i tam mniejsze niż zawsze robie. Te male zjadla Ola. Wieksze ja z Basią i corka Ania. Basia z Ania bardzo chwalily, ja jakby mniej entuzjastycznie. ale pomoć: pierwsze sliwki - robaczywki! Wszystko trzeba polubic. No i jedlismy nie w rosole, a z masełkiem. W sumie fajne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Weroniko- od 30 lat gotuję dla mojej rodziny i gości którzy chwalą sobie moje jedzienie. Muszę również stwierdzić, że z mojego obiadu jeszcze nikt nie umarł, nie zatruł się czy nawet nie dostał rozwolnienia...
Znam Kołduny litewskie, smaczne z mięsełkiem baranim i pływające w rosole. Jednakże dzisiaj spróbowałem Kołduny Pani rezeptury... wszystko zrobiłem tak jak napisane ( ci, którzy mnie znają, mówią o mnie, że potrafię też czytać) Na 0,5 kg mąki-0,5 l maślanki. Kręciłem 5 minut, później 10 w końcu moja żona kazała i dodać jeszcze mąki. Suma sumarum na 0,5 l maślanki zużyłem 1,125 kg. mąki. Ciasto dało się rozwałkować ale jak się obróciłem skróciła się i ściągnęła z 50 cm na 20 cm objętości. Farsz, no cóż, może należałoby trochę poeksperentować, gdyż całe danie było fade. Pytanie: czy do ciasta daje Pani soli albo do wody, jak długo gotuje pani kołduny ( aż wypłyną)Próbowałem je jeść z rozpuszczonym masłem, smalecem, z zupie ( rosół) ale to nie są kołduny litewskie. Pani Weroniko, proszę mi wybaczyć ale ja zrobiłem tak jak było napisane... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.04.2011 20:30

Przepis na szóstkę...spróbuję bo ten z wrzątkiem i olejem to już mi się znudził:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kołduny lepiłam jak uszka ,dlatego w przepisie napisałam iż można je robić również w takim kształcie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adamie,polecam raczej maślankę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.