Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

131293 miejsce

Kolej Mazowiecka: zerwana trakcja i kilkugodzinne opoźnienia

Robotnicy pracujący na stacji Studzianki zerwali przewody sieci trakcyjnej, przez co pociągi relacji Warszawa - Nasielsk musiały korzystać z jednego toru, a to powodowało opóźnienia.

Pasażerowie pociągu, który miał opóźnienie. / Fot. Ewelina JońskaTłum ludzi, którzy wracali do domów najpierw dwoma oddzielnymi pociągami, a potem wszyscy razem. / Fot. Ewelina JońskaJeden z robotników, który pracował na stacji Studzianki, zerwał sieć trakcyjną. To spowodowało zmiany w rozkładzie jazdy pociągów.

Pociągi relacji Warszawa - Nasielsk musiały korzystać z jednego toru. Osobowe zmuszone były zatrzymywać się, ustępować pospiesznym. Zdarzało się, że pociąg stał i czekał aż wyminą go trzy pociągi pospieszne.

Pociągi, które z Warszawy wyjeżdżały w godzinach popołudniowych miały opóźnienie. Wynosiło ono od godziny do trzech godzin. - Ja jechałam dziś z Warszawy Woli do Nasielska od godz. 12.10 do 15 - mówi zmęczona podróżą pani Sylwia. Odwołano kurs o godz. 14.32 i pasażerowie, którzy mieli jechać dwoma pociągami (14.00 i 14.32) zostali stłoczeni do jednego.

Gdy na dworcu w Modlinie pojawił się kolejny pociąg, zrobił się wielki bałagan. Zdezorientowani, pozbawieni informacji, ludzie musieli sobie sami radzić - przeskakiwali przez perony, przesiadali się z jednego pociągu w drugi, by w końcu dojechać do celu. Stłoczeni jak śledzie oczekiwali na odjazd z peronu. Przyzwyczajeni do takich sytuacji na kolei próbowali obrócić wszystko w żart, ale niektórym puszczały nerwy.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.