Pozycja materiału w rankingach:
Jak wynika z raportu Money.pl, blisko 770 mln złotych straciły spółki PKP i PKP PR w 2010 roku. Nie pomogły wielomiliardowe dotacje z budżetu państwa. Polska kolej znalazła się na skraju przepaści. Czy zrobi krok naprzód?
Z roku na rok rosną subwencje z budżetu państwa dla poszczególnych spółek grupy PKP i PKP Przewozy Regionalne. Tylko w zeszłym roku wyniosły one 2 mld 749 mln złotych, wobec 2 mld 620 mln w roku 2009. Niestety, wraz ze wzrostem budżetowej pomocy, polskie koleje nie odnotowały wzrostu dochodów i wykazały straty w wysokości 730 mln złotych za rok 2009.Zobacz także:
Artykuły
(343)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 06.01.2011 16:46
@tom
O ile mnie pamięć nie myli to Buzek działał z namaszczenia Krzaklewskiego i Solidarności. A więc w imieniu rzesz związkowych.
Tusk mierzy co najmniej tak wysoko jak operatywny Buzek. Pewnie wyżej, bo wydał miliardy na stadiony, ciekawe kto będzie kopał w piłkę za 5 lat; Tusk pewnie w Brukseli.
Utrzymywanie rozdrobnienia i mnożenie spółek to, jeśli nie stricte działania obecnego rządu, z pewnością zaniechania. Któż nie pamięta śmiałych i górnolotnych perspektyw dla kraju w expose Tuska. A i po wyborze Komorowskiego podobne słyszeliśmy.
Parafrazując doktora Szumachera, ze starego czeskiego serialu: "Gdyby kłamstwa Tuska umiały latać, to by jak ta wrona szybowały, że ho, ho.."
Są rzeczy w kraju, na które nie żal łożyć, i są takie, które nie powinny być wspierane. Rządy generalnie robią rzeczy, które dla kraju i społeczeństwa nie są celami strategicznymi. A to co jest rzeczywiście ważne popada w ruinę:
- wzrosło zatrudnienie w budżecie i urzędach - dla przeważającej części społeczeństwa istotniejsza jest dostępność do lekarza i lepsze szkolnictwo (czy dostrzegamy poprawę, nie powiem już w stosunku do jakich czasów, gdy pielęgniarka i lekarz były w szkołach - ale wtedy nie dbano o obywatela :) )
- skierowano siły zbrojne do zewnętrznych konfliktów - dla przeważającej części społeczeństwa istotniejsze są gwarancje otrzymania emerytury
- nie pobiera się składek emerytalnych jednakowych dla wszystkich - dla większości społeczeństwa takie nierówne traktowanie jest niesprawiedliwe i czyni, że dla jednych Polska jest matką a inni czują się sierotami
- likwiduje i rozbiera się linie kolejowe - wynik dwustuletnich inwestycji państwa - powołuje się kolejne spółki urzędnicze, miast przeznaczać środki na otrzymanie i rozwój tej infrastruktury
- nie rozwija się infrastruktury tranzytowej kraju (kolejowej, energetycznej, wodnej) - buduje się urzędy i prawa, które uniemożliwiają rozbudowę gospodarczą (GDOŚ, Prawo ochrony przyrody),
i wiele więcej; I wciąż mami się społeczeństwo wymogami unijnymi;
Póki co to wciąż mamy do czynienia z rabunkiem. Teraz kradną kasę, którą zgromadziliśmy w OFE miast zreformować ZUS i zmienić zasady wynagradzania dla OFE - powinny żyć z prowizji od zysków a nie od naszych wpłat.
Tylko poliklikom się to opłaca.
A budżet im więcej prywatyzuje, w tym gorszym stanie ... :(
Maciej Kuchta 06.01.2011 14:38
PKP jest bankrutem, tak samo jak pacjent żyjący tylko dzięki działaniu maszyn podtrzymujących podstawowe procesy życiowe - jest trupem. Taka sytuacja będzie się utrzymywać i nie ma mowy o bankructwie, dopóki będzie demokracja, a rządząca obecnie sitwa będzie wciąż przy władzy. Coś może się zmienić tylko po poważnym kryzysie, choć po dawce propagandy, jaką pompuje się przez telewizję, mało prawdopodobne jest, aby kolej (lub cokolwiek ważniejszego) została sprywatyzowana. Porzućcie nadzieję ci, którzy się tu rodzicie.
Tomasz Osuch 06.01.2011 12:54
Orłowski, nie napisałem przecież, że główną przyczyną jest sroga zima, ale że jest ona jednym z powodów złej kondycji finansowej PKP. I jeszcze z tymi pyłami wulkanicznymi wyjechałeś...
roman koźmiński 06.01.2011 12:49
@ Mariusz Orłowski Nie jest głównym problemem zima choć jest uciążliwa - problemem jest zrujnowany tabor kolejowy zrujnowana infrastruktura .Kłania sie rabunkowe podejście właścicieli spółek i prezesów .Nachapać ile sie da; a nie inwestuje się w tabor kolejowy.
Mariusz Orłowski 06.01.2011 11:59
Polska kolej nie ma większych problemów w porównaniu do transportów w innych krajach Zachodu. Bieżącej zimy polskie pociągi miały mniejsze zakłócenia w kursowaniu niż pociągi w Zachodniej Europie i Ameryce Północnej. Przez trudności związane z pogodą więcej stracił w 2010 r. np. transport lotniczy - z powodu pyłów wulkanicznych a potem zaśnieżenia psów startowych, np. w Wielkiej Brytanii samoloty w ogóle nie latały, a polskie pociągi miały jedynie opóźnienia. Tak samo co do pompowania pieniędzy w kolej w Polsce, nie ma żadnych odchyłów od tego co się dzieje na Zachodzie, wystarczy wspomnieć że w samym USA rząd wpompował 600 mld dolarów w gospodarkę aby zlikwidować kryzys. Tak więc powyższy artykuł to jakaś nierzetelna pogoń za sensacją, tam gdzie jej nie ma.
Piotr Dwojacki 05.01.2011 23:31
PKP Cargo: nie ma przesłanek upadłości. I nic nie wskazuje na to, żeby się w ciągu najbliższych 2 lat pojawiły.
ajk 05.01.2011 23:18
Kolej ma problemy na całym świecie zwłaszcza tam gdzie państwo macza w niej swoje brudne łapska.Państwo chce mieć kolej proszę bardzo ,oddać wszystko darmo prywatnym przedsiębiorcą a pańwtwo będzie zarabiać na koncesjach na transport torowy(jeżeli będą to rozsądne pieniądze).Spójrzmy na transport kołowy ten ma się nieżle bo jest prywatny (wyjątkiem jest PKS i transportu miejski przedsiębiorstwa deficytowe pod zarządem państwa).Wiadomo prywatni przewoźnicy torowi wyłączyli by wiele deficytowych lini ale rynek niezna pojęcia pustki w to miejsce powstały by alternatywne dochodowe połączenia.Co najważniejsze żaden prywatny inwestor nie wybudowałby peronu we Włoszczowej bo to jego pieniądze.Gdyby prywatne firmy zarządzały koleją to prawdopodobnie już od kilku lat jeżdzilibyśmy szybką koleją na głównych trasach bo to w rachunku ekonomicznym dochodowy interes.Na zachodzie europy niektóre pociągi jeżdżą ponad 300 km/h aw polsce niewiele odcinków torów pozwala na rozwinięcie prędkości 150 km/h a reszta nadaje się do podróżowania drezyną.Państwo w kolei utopiło tyle pieniędzy że powinniśmy jeździć koleją MAGLEV a nie EXPRESEM PŁAĆ SŁONO MARŹNIJ I NIE NAŻEKAJ.Opluwanie obecnego prezydenta za całe zło to kpina a w czym poprzedni byli lepsi. W polsce nie istnieje pojęcie politycznego samobójstwa, nawet jak znany polityk popełni poważny błąd bądź się zchańbi to nie odstawiany jest na bocznicę ale na tor równoległy na zesłanie do BRUKSELI,a w kolejnych wyborach startuje z listy wyborczej innej partji to co że program tej partji jest radykalnie inny on przecież ma misję do spełnienia(dziecku mieszkanie,żonie brylantowa kolia,sobie większe grabie by szerzej zagarniały).
Maria Goniewicz 05.01.2011 23:07
A czy do tegorocznych subwencji, które państwo dołoży do kolei, zaliczono także koszt bukietu kwiatów dla ministra Grabarczyka?
roman koźmiński 05.01.2011 21:37
@ Agnieszka Pawłowska - dlatego rozsądny Polak jeżdzi PKS a nie pociągami ;) Racja - ale przedewszystkim głosuje na PiS by, Polska nie znalazła się w sytuacji Grecji czy Irlandi , bo stoimy nad przepaścią. No i czas to towarzystwo rozgonić bo rozdziobią i rozkradną nas złodzieje i korporacje różnej maści!
valdi 05.01.2011 21:16
popieram wypowiedź Toma . 2001 zwolniłem się z PKP w ramach restrukturyzacji ale już wtedy na jednego pracownika "fizycznego" przypadało cztery osoby w administracji.Teraz na pewno jest podobne ,albo jeszcze gorzej
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +412)