Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

120397 miejsce

"Kolej TV" - internetowo-kolejowa propaganda w XXI wieku

Nowe składy, modernizacja linii, projekty unijne, to nieliczne z informacji jakie możecie uzyskać oglądając materiały "Kolej TV". Telewizja szerzy wizję lepszej kolei, z którą jest coraz gorzej. Kto płaci za tą iście peerelowską propagandę?

Logo z czołówki programu "Kolej TV". / Fot. KOLEJTV1/youtube.comOd dziś pozbyłem się skrupułów. Skoro PKP potrafi być bezwzględna, to i obserwatorzy muszą przestać się obawiać. Dziś kolejny odcinek mojego cyklu narzekań. Nie zawsze jestem w 100 procentach zgodny z zasadami poprawnej pisowni, ale przesłanie i chęci są dla mnie najważniejsze.

Telewizyjny cyrk na kolei zaczął się pod koniec 2008 roku. Jak pisze na swoim profilu "Kolej TV" - wtedy powstał pomysł - to był pierwszy błąd. Twórcy medialnego przedsięwzięcia uważają się za miłośników kolei. Obiektywność i skrupulatność to misja "Kolej TV". Kolejne zdania rubryki "O mnie" nie pozostawiają wątpliwości - kolejowo-dziennikarski ideał.

Wszystko, co przeczytamy na profilu "Kolej TV" można wsadzić między bajki. Jak wiemy na kolei zawsze było dużo hałasu, a działania już mniej. Dlaczego nagle pisze o sytuacji na kolei? "Kolej TV" jest podobno z PKP niezwiązana.

W internecie sposobem na szybkie dotarcie do strony jest domena. "Kolej TV" posiada domenę kolejtv.pl, która według Krajowego Rejestru Domen należy do PKP S.A. Wiarygodność telewizji dąży do zera.

Ja się nie zniechęcam i szukam dalej. Zawsze powtarzano, że najważniejsze są dobre strony.

Główną i (od dłuższego czasu) jedyną prezenterką jest Dagmara Kowalska. Udało mi się odnaleźć kilka epizodów z jej kariery dziennikarskiej. W TVN Warszawa prezentuje reportaż o dworcach. Nie żałuje słów krytyki w kierunku PKP PLK. Epizodem jest rozmowa z Pan Teleckim, z PKP PLK, może wtedy poznała swojego przyszłego "pracodawcę". Drugi news, to reportaż w Radiu RDC. Pani Dagmara na antenie Radia Dla Ciebie gości do dziś. Najnowszy materiał prawi o koksownikach.

Oprócz "profesjonalnej" prezenterki na pochwałę zasługuje świetna jakość techniczna, która nie odbiega od największych stacji telewizyjnych. PKP S.A. mogło wynająć ekipę profesjonalistów i raczej nie z prywatnych pieniędzy Prezesa Wacha.

Najciekawszym aspektem jest strona merytoryczna. Zgodzę się, że "Kolej TV", to najlepiej poinformowana telewizja kolejowa w kraju. Wbrew pozorom może być, to bardziej początek krytyki niż uznania. Oprócz stałej recytacji ogłoszonych przetargów i pochwał dla Grupy PKP, pojawiają się też informacje polityczne.

Najbardziej zbulwersowała mnie wiadomość z ostatniego odcinka. "Kolej TV" w podsumowaniu roku podała, że były wiceminister Juliusz Engelhardt ODSZEDŁ ze stanowiska. Jak podały media Engelhardt miał zostać zdymisjonowany. Kto ma rację?

Skoro "Kolej TV" jest najbliżej źródła, to w cale nie musiała kłamać, a niechcący ujawnić prawdę. Wiceminister, mógł na papierze nie zostać zwolniony, a złożyć rezygnację. Media o tym nie podadzą, bo okazałoby się, że oszukały wszystkich Polaków.

"Kolej TV" odbierajmy z przymrużeniem oka. Nie oczekujmy, że wysoki poziom techniczny będzie szedł w parze z obiektywnością, czy skrupulatnością.

Znalazłem pozytywne strony propagandy, kolejowej propagandy. Opinia publiczna powinna obserwować swoich przeciwników, tak jak sportowcy. Polacy są zbyt podatni na manipulację. Kolej jest w opłakanym stanie, a my wierzymy, że niedługo będziemy jeździć z prędkością 300 km/h. Nie dajmy się oszukiwać. Nie opłaca się utrzymywać kupy złomu, której nie można wyremontować, wszystko trzeba budować od nowa.

O kolei będę pisał więcej i częściej, bo tak dalej być nie może!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.