
"Zgodnie z sugestiami pasażerów, końcówki cen biletów zostały zaokrąglone do 50 gr lub 1 zł. To kolejny etap przygotowań do wprowadzenia automatycznej sprzedaży biletów" - wyjaśnia na stronie internetowej spółki rzecznik Łukasz Kurpiewski.
Po zaokrągleniu, ceny biletów wzrosły od 20 do 70 groszy. Obniżki, od 3 do 10 groszy, dotyczą zaledwie kilku połączeń.
Za bilet na przejazd popularną trasą z Łodzi Fabrycznej do Warszawy trzeba teraz zapłacić 29 zł, o 62 gr więcej niż dotychczas. Na trasie Łódź Fabryczna - Koluszki cena biletu na pociąg osobowy wzrosła z 5,70 zł do 6 zł, zaś z Koluszek do Skierniewic z 6,80 zł na 7 zł. Podróż od 16 do 20 km pociągiem pospiesznym zdrożała z 8,30 zł do 9 zł. O 3 grosze taniej niż dotąd można pojechać z Łodzi do Częstochowy...
Kolej szacuje, że zarobi na "zaokrągleniach" od 0,5 do 0,6 proc. dotychczasowych wpływów ze sprzedaży biletów. Ile dokładnie? Piotr Olszewski z biura prasowego PKP Przewozy Regionalne zasłania się tajemnicą handlową.
Spółka utrzymuje, że zaokrąglanie cen do 50 groszy i złotówki to przygotowanie do wprowadzenia automatów biletowych na stacjach.
- Takie automaty są kosztowną inwestycją, z czegoś trzeba te koszty pokryć - argumentuje "zaokrąglanie" cen Aleksandra Maj, naczelnik działu sprzedaży w łódzkim oddziale PKP Przewozy Regionalne.
Automaty mają być zainstalowane w tym roku na dworcach: Łódź Kaliska, Łódź Fabryczna i w Skierniewicach. Gdy zostaną oddane do użytku, i tak będą musiały wydawać drobne, między innymi uczniom i studentom, którzy korzystają z 37-procentowej zniżki, a ceny ulgowych biletów nie zostały zaokrąglone.