Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

158615 miejsce

Kolejarze walczą o prawo do emerytur pomostowych

"Chcemy weta prezydenta" - pod takim hasłem odbyła się dziś, na torach przed Dworcem Zachodnim w Warszawie, demonstracja kolejarzy z NSZZ Solidarność. Protestujący żądają prawa do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. 7 listopada tego roku na mocy ustawy uchwalonej przez Sejm zmniejszyła się o 1/4 liczba pracowników, którym będzie przysługiwało prawo do emerytury pomostowej.

Te pociągi na razie nie pojadą / Fot. Adam LutostańskiDotknęło to m.in. właśnie części kolejarzy. Rząd zapowiada, że nie ugnie się pod protestami.
Początkowo protest miał mieć miejsce na Dworcu Centralnym, lecz później został przeniesiony. Nikt do końca nie chciał dać jasnej odpowiedzi, dlaczego zmieniono miejsce.

Władze PKP uznają protest za nielegalny. Pasażerowie mogą dochodzić odszkodowań. Początkowo zablokowano jeden tor kolejowy a potem wszystkie. Żaden pociąg nie był przepuszczany. Blokada trwała półtorej godziny i zakończyła się o godzinie 13. Demonstracja była głośna, choć spokojna, a jej uczestnicy używali gwizdków i rzucali petardy. Protestujący żądają prawa do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. 7 listopada tego roku na mocy ustawy uchwalonej przez Sejm zmniejszyła się o 1/4 liczba pracowników, którym będzie przysługiwało prawo do emerytury pomostowej. Dotknęło to między innymi właśnie części kolejarzy. Rząd zapowiada, że nie ugnie się pod protestami.Zablokowane tory / Fot. Adam Lutostański

- Prawa do emerytur pomostowych nie będą mieli pracownicy, którzy rozpoczęli pracę po 1 stycznia 1999 roku. I dotyczy to nie tylko kolejarzy. Protestujemy bo w komisji trójstronnej nie uzyskaliśmy porozumienia - mówił Bogusław Kubiak, jeden z organizatorów.Bogusław Kubiak / Fot. Adam Lutostański

- Jesteśmy tu po to, aby prezydent zawetował tę ustawę - mówił inny z organizatorów, Jan Genert. - Jest nas tutaj 500 osób - dodał.

O zaangażowaniu w walkę kolejarzy o własne prawa może świadczyć to, iż składali oni wizyty posłom, którzy głosowali za niekorzystną dla nich ustawą w ich biurach poselskich. Protestującym z regionu śląsko-dąbrowskiego udało się np. odwiedzić posła PO Tomasza Głogowskiego. Uzyskali oni informację, że poseł głosował świadomie i nie z powodu bycia zobligowanym do "takiego a takiego" głosowania.

Pasażerowie, którym protest zepsuł plany dnia, co oczywiste, nie byli zadowoleni tym co się działo choć nie wszyscy. Dzięki blokadzie torów na lekcje spóźnią się dwaj uczniowie. Poza tą korzyścią wykazywali oni zrozumienie dla protestujących: - Muszą jakoś walczyć o swoje - mówił jeden z nich, Tomek.

- Jutro, a także 18 grudnia planowane są kolejne pikiety pod Sejmem - informował Kubiak.Bez komentarza / Fot. Adam Lutostański

Zobacz także fotorelację z w wydarzenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To się nazywa głupota. Mówmy szczerze. Ktoś od nas żąda, żebyśmy go utrzymywali po 60tym roku życia, czy nawet wcześniej (sic!), bo on tak chce! W normalnych społeczeństwach ludzie chcą pracować dłużej (do 67 czy nawet 70 roku życia), bo wiedzą, że dzięki dłużej pracy będą mieć wyższą emeryturę, a ponadto są świadomi, że w ten sposób nie obciążają budżetu, co w czasie kryzysu ma ogromne znaczenie. Czy tak trudno to pojąć? Czy może ludzie po 50tce mętalnie żyją jeszcze w komunie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.