Facebook Google+ Twitter

Koleje Mazowieckie. Podróż z tajniakiem

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-04-07 07:38

Jeżeli wciąż boisz się podróżować koleją podmiejską w obawie przed utratą życia lub zdrowia, a przynajmniej portfela lub dokumentów, teraz możesz spokojnie odetchnąć. Właśnie ruszyła wspólna akcja mazowieckiej policji i Kolei Mazowieckich, która ma chronić pasażerów przed atakami, a tabor przed dewastacją. Pociągami na najbardziej niebezpiecznych trasach jeżdżą policjanci po cywilnemu i w razie ataków będą interweniować.

Pomysł podróżowania funkcjonariuszy po cywilnemu pociągami narodził się w zespole ds. bezpieczeństwa na kolei. - I nam, i policji zależy na bezpieczeństwie - wyjaśnia Artur Radwan, prezes Kolei Mazowieckich.

Do tej pory wspólne siły PKP, Straż Ochrony Kolei i policji zajmowały się kradzieżami elementów infrastruktury, czyli torów i trakcji, w których złodzieje złomu widzieli łatwy i cenny łup. Do niedawna właściciele skupów złomu nie pytali o pochodzenie części trakcji. Dziś, dzięki akcjom PKP i policji, odmawiają skupywania części torów czy pociągów.

- W ciągu ostatnich kilku tygodni udało nam się złapać trzy grupy, które trudniły się tym procederem - zdradza nadkom. January Majewski, oficer prasowy Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej w Radomiu, która wspierać będzie kolejarzy w nowych działaniach.

Jak podkreślają obie strony, wspólne działanie zwiększa szansę na bezpieczeństwo.

- Jak w przypadku wprowadzenia monitoringu, tak i w tym wypadku chuligan dwa razy się zastanowi, zanim coś zrobi, bo przestaje być w pociągu anonimowy - mówi Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich. Oprócz napadów na pasażerów ważna jest też ochrona samych pociągów. Uszkodzeniu ulegają głównie szyby i części elektroniczne, które są niszczone lub kradzione. W ciągu ostatniego roku straty z tego tytułu sięgają kwot, za które można by zmodernizować porządnie trzy starsze pociągi. - A lepiej jest mieć wyremontowane niż nie - mówi Artur Radwan. Szczególnie że pociągi są własnością urzędu marszałkowskiego, czyli samych pasażerów.

Gdzie jeździć będą tajniacy? Nie jest to do końca tajemnicą, choć patroli można się spodziewać praktycznie na każdej z tras. - Wytypowaliśmy linie, które według statystyk wykroczeń i rozbojów cieszą się złą sławą - ujawnia nadkom. Majewski. Dlatego też policjanci będą wsiadać na określonych tylko trasach i jako zwykli pasażerowie przejeżdżać te odcinki. Niebezpiecznie jest np. na linii radomskiej, więc w piątkowe popołudnia i wieczory będzie patrol na odcinku Warszawa-Śródmieście - Warka uznawany za ten najbardziej zagrożony. Inne to m.in. Warszawa-Śródmieście - Siedlce i Warszawa Wileńska - Małkinia.

Grzegorz Bruszewski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.