Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173091 miejsce

Kolejna podróż koleją

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-11-22 12:32

Lubisz ekstremalne sytuacje? Nie musisz wchodzić na wysokie szczyty. Wystarczy, że przejedziesz się pociągiem.

Postanowiłem odpocząć parę dni od pędzącego trybu życia. Wybrałem się w podróż swoim „ulubionym” przewoźnikiem PKP (Polska Kolej Ponadczasowa). O 16:40 miałem wyjechać z Warszawy Wschodniej. Wyjechałem… godzinę później. Znów nie zawiodłem się na swoim przewoźniku. Ba, znów poczułem „dumę” z faktu, że mieszkam w Polsce.

– O której ma w końcu odjechać? – pytam w informacji.
– O szesnastej trzydzieści, plus czterdzieści minut – stwierdziła pracownica PKP.
– To znaczy o której?
– O szesnastej trzydzieści, plus czterdzieści minut…

Stwierdziłem, że nie będę rozmawiał z osobą, która parafrazuje własne wypowiedzi. I uzbroiłem się w cierpliwość. Pociąg przyjechał po czterdziestu minutach opóźnienia, a potem stał prawie pół godziny na dworcu… W końcu ruszył.

Podświadomie wiedziałem jednak, że to dopiero przedsmak przygód. Nie myliłem się. Gdy mijałem Żyrardów, siedziałem sam w przedziale. Nagle drzwi się otworzyły i stanął w nich 30-letni facet z gębą recydywisty.
– Ziomuś, no bo wiesz. Suszy... szyło cię kiedyś? – zabełkotał.
– Co takiego? - nie zrozumiałem
– Czy szuszyło cię kiedyś? – dopowiedział.

Miałem świadomość, że jeśli nie zareaguje odpowiednio, akcja może nabrać ciekawych wątków. W ciągu sekundy przypomniałem sobie warsztaty psychologiczne na SWPS. Wiedziałem, że muszę natychmiast przerwać dialog. Tylko jak? Choć wbrew sobie, dałem mu dwa złote. Poskutkowało! Poszedł jak zmyty.

Pół godziny później czekała na mnie kolejna niespodzianka. Tym razem ze strony pana konduktora. Wyjąłem z dumą bilet przed czasem, wcisnąłem mu legitymację studencką. Gapił się i gapił…
– Co pan tak czyta? – zapytałem.
Na to konduktor: – Czy pan korzysta z ulgi 50 procent?
– Przecież powiedziałem kasjerce, że ma być bilet studencki – tłumaczę.
– Ale ma pan 50 procent ulgi, a powinien mieć pan 37.

Okazało się, że bilet faktycznie został źle nabity.
Konduktor wypisał mi więc drugi, droższy i… doliczył sobie dodatkowo 6 złotych za usługę. Chyba powinienem być zadowolony, wszak mógł mi nawet wlepić mandat.

Całe szczęście, że później dosiadła się krewka 50-latka ze Śląska. Pogadaliśmy o Polsce, polityce...
– Dokąd pan jedzie?
– Na parę dni do Radomska, odwiedzić rodzinę i znajomych.
– Aaaa, to blisko. A jak tam ta wasza Anetka Krawczyk?
Zupełnie mnie zatkało.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.11.2007 00:25

Odległość czyni cuda. Z bliska to fałsz i nuda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezłe (+) najbardziej spodobało mi się zdanie o przypomnieniu sobie wiedzy z warsztatów psychologicznych ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego podkoloryzowane? Ja też nie mogłem przy kasie (Warszawa Centralna!!) zrozumieć, dlaczego mam iść do informacji dowiedzieć się o połączenia i wrócić do kasy. Dowiedziałem się, że komputer, który stoi przed kasjerką to tylko drukarka. Ona na nim nic nie sprawdzi. Poziom techniki z lat 70.

Albo zobaczyłem na monitorze w hali dworca reklamę: siedzi zadowolona osoba w pociągu i pracuje na komputerze. Ekstra. Poprosiłem o takie miejsce, żebym mógł podłączyć przenośny komputer do prądu i przy stoliku. Kasjerka się zdziwiła, że chcę coś takiego. Ona widzi w programie tylko czy siedzę przy oknie czy nie. Program do rezerwacji zapewne otrzymaliśmy w ramach pomocy humanitarnej, od któregoś z państw afrykańskich.

A czy próbowaliście czegoś dowiedzieć się od konduktora? On jest od sprawdzania biletów. Nie rozumie, że ktoś chce czegoś więcej od niego. Tomek ma rację - duża część konduktorów nie różni się specjalnie w zakresie usług od drukarki do biletów. Więc wystawił bilet i wziął 6 złotych.

Brrrr, koniec żalenia się

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Kocham pociągi i PKP :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba trochę podkoloryzowane, ale przyjemnie się czytało :-)
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) pozazdrościć możliwości jazdy pociągiem, też bym tak chciał:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

podejrzewam, że gdybyś kupił sobie samochód;.
to i tak byś marudził;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.