Facebook Google+ Twitter

Kolejna porażka kadry Majewskiego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-10-15 11:49

Na początku eliminacji wszyscy myśleli, że zakończymy je sukcesem. Niestety stało się inaczej.

 / Fot. PAP/ GrygielGraliśmy słabo, lecz była nadzieja. Później też graliśmy słabo i był mecz ostatniej szansy na awans. Następnie mecz z nadzieją na baraże i w końcu mecz o honor. Jak wszyscy wiedzą polegliśmy w każdym z nich.

Zmiana trenera nie przyniosła żadnych efektów. Najpierw ekipa Majewskiego po tragicznym meczu poległa w Pradze z Czechami 2:0, a wczoraj nie sprostała drużynie Słowacji przegrywając w Chorzowie 0:1 po samobójczym trafieniu Seweryna Gancarczyka. Trzeba jednak przyznać, że wczoraj nasza kadra pokazała „coś, co mogło przypominać waleczność na boisku i determinację”. Było kilka sytuacji gdzie byliśmy bliscy zdobycia bramki, jak na przykład strzał w poprzeczkę Mariusza Lewandowskiego, uderzenia Jelenia czy Obraniaka. Jednak we wszystkich przypadkach brakowało nam szczęścia.

Pogoda nie dopisała, natomiast dopisali kibice! A i owszem - dopisali, bo na stadionie była ich garstka! I to chyba można uznać za największe szczęście końca tych eliminacji. Dzięki naszym wspaniałym kibicom oraz akcji „koniec PZPN” oraz „pusty stadion”, wreszcie można gdzieś na horyzoncie dostrzec przebłysk tego, że za jakiś czas będzie lepiej. Wycofują się sponsorzy, PZPN jest pod ciągłą nagonką zarówno ze strony mediów jak i ze strony kibiców, więc pozostaje mieć nadzieję, że poza Panem Lato są w związku inni ludzie - ludzie myślący, którzy widzą, że nie jest dobrze i w końcu zaczną coś z tym robić.

Nawiązując jeszcze do samego spotkania i słuchając pomeczowej wypowiedzi naszego selekcjonera: „Ten mecz był lepszy od poprzedniego, więc za jakiś czas może być dobrze. Do piłkarzy za porażkę nie mam pretensji, bo dali z siebie wszystko, tak jak powinni reprezentanci. Zdobyliśmy gola, mieliśmy masę sytuacji, a jednak przegraliśmy. Założyliśmy sobie pewne rzeczy, a wszystko pokrzyżowała pogoda” - to nie wiem czy mam się śmiać czy może płakać! Zastanawiałem się długo, o czym tak właściwie ten człowiek mówi. Przez chwilę przyszło mi na myśl, że może żartuje, ale słuchając raz jeszcze całej jego wypowiedzi doszedłem do wniosku, że jest śmiertelnie poważny.

I tak się zastanawiam czy ten człowiek, zwany selekcjonerem, nie zauważył, że z tej naszej bramki najbardziej cieszyli się Słowacy. Czy on cały dzień spał i przez to nie był w stanie zaobserwować pogody na zewnątrz - skoro twierdzi, że to ona pokrzyżowała mu plany.
Obserwując to, co dzieje się z naszą piłką i słuchając tego, co mówią ludzie, od których zależy jej los, jestem po prostu załamany! Jednak wierzę w to, że dzięki wam kochani kibice będzie lepiej i zapanuje sprawiedliwość.

Miejmy nadzieję, że faktycznie tak jak mówi Stefan Majewski „za jakiś czas będzie dobrze” - bez niego, bez Panów Laty i Piechniczka, ale za to z młodymi perspektywicznymi piłkarzami, którym chce się grać i którzy wiedzą na czym ten sport polega. No i oczywiście bez obecnego zarządu PZPN!

Autor: Piotr Borowski
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie infotuba.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.