Facebook Google+ Twitter

Kolejna porcja emocji w Lidze Mistrzów!

W środowych spotkaniach mogliśmy być świadkami bardzo zaciętych pojedynków. Najciekawszy był bez wątpienia mecz Barcelony z Celticem. Na brak emocji nie mogli też narzekać kibice w Stambule. Zawiodły natomiast Arsenal i Milan...

Ronaldinho z Barcelony kontra Nakamura z Celticu. / Fot. PAP/EPA/BRIAN STEWARTŚrodowego wieczoru, na swoim stadionie, Celtic Glasgow podejmował FC Barcelonę. Już w 16 minucie meczu wspaniałą bramkę głową strzelił Jan Vennegoor of Hesselink. Celci niedługo cieszyli się prowadzeniem. W 18 minucie, po znakomitej grze zespołowej, bramkę zdobył Leo Messi. Barcelona cały czas napierała, jednak w końcówce drugiej połowy wynik podwyższył Robson, który strzałem głową przelobował Valdesa. W drugiej połowie Barcelona całkowicie dominowała na boisku. Mimo wielu fantastycznych parad Artura Boruca, zespół stracił kolejne dwa gole. Do porażki Celticu przyczyniła się głównie jego obrona, która nie zanotowała dobrego występu. Polak w drugiej odsłonie wyjmował piłkę z siatki po strzałach Henry'ego i Messi'ego.

Celtic Glasgow 2 - 3 FC Barcelona
Jan Vennegoor of Hesselink 16'
Leo Messi 18' 80'
Robson 38'
Thiery Henry 54'

Bardzo ofensywny mecz w wykonaniu obu drużyn mogliśmy oglądać pomiędzy Lyonem, a Manchesterem United. Przeważali jednak zawodnicy z Francji, którym często brakowało wykończenia. Prowadzili przez długi okres czasu, jednak na trzy minuty przed końcem spotkania Tevez uratował swój zespół przed porażką. Cały mecz na ławce rezerwowych spędził drugi bramkarz reprezentacji Polski - Tomasz Kuszczak.

Lyon 1 - 1 Manchester United
Benzema 54'
Tevez 87'

Dobry mecz odbył się w Stambule, gdzie wpadło aż 5 goli. Gospodarze pierwszego gola zdobyli w 17 minucie po główce Kezmana. Po sześciu minutach wyrównali goście po niefortunnej interwencji Edu Draceny. Tuż po rozpoczeciu drugiej odsłony meczu ponownie na prowadzenie wyszli Turcy za sprawą Diego Lugany. Niedługo ponownie wyrównali goście, a gola zdobył Julien Escude. Tuż po zmianie, w ostatnich minutach gry zwycięstwo ekipie Fenerbache zapewnił Semih Senturk. Rewanż w Sewilli może być jednak również zacięty i można przypuszczać, że będziemy świadkami równie ciekawego widowiska.

Fenerbahce Stambuł 3 - 2 Sevilla FC
Mateja Kezman 17'
Edu Dracena 23'(sam.)
Diego Lugano 57'
Julien Escude 66'
Semih Senturk 87'

Arsenal, mimo iż grał na swoim stadionie i liczył na zwycięstwo przed swoją publicznością, nie zdobył gola. Cały mecz był bardzo wyrównany, chociaż większość ataków przeprowadzali gospodarze. Już w 7 minucie za sprawą kontuzji boisko musiał opuścić Kolo Touré, którego zmienił Philippe Senderos. W drugiej połowie naciskać zaczęli londyńczycy, lecz doświadczenie Milanu wygrało z ambicjami i werwą Arsenalu. Ciekawie zapowiada się pojedynek rewanżowy na San Siro, jednak podopieczni Arsena Wengera stoją przed trudnym zadaniem.

Arsenal Londyn 0 - 0 AC Milan

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.02.2008 19:11

Mnie tylko zaskoczyły wyniki meczu z Stambułu, i troszkę z Lyonu. Ciekawie się zapowiadają niektóre rewanże. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogólnie widowisko nie zawiodło, ale w Lidze Mistrzów zwycięstwo na swoim terenie to często podstawa. Arsenal na pewno czuje się w pewnym sensie przegrany zwłaszcza w perspektywie meczu na San Siro, a z kolei Milan też ma duże ambicje. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie powiedziałbym, że zawiódł Arsenal i Milan. Pomimo bezbrakowego remisu mecz był naprawdę emocjonujący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.