Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1583 miejsce

Kolejna wpadka w "MasterChef"? Basia Ritz tłumaczy się na Facebooku

W niedzielny wieczór, po wpadce związanej z wcześniejszym opublikowaniem wyników na stronie, wreszcie oficjalnie dowiedzieliśmy się, że tytuł pierwszego MasterChefa otrzymała Basia Ritz. Czy rzeczywiście się jej należał?

Sonda

Czy Basia Ritz miała prawo wystąpić w programie MasterChef?

Strona internetowa firmy cateringowej Basi Ritz / Fot. Print ScreenJak zwykle w takich sytuacjach bywa, zwycięzcy przypada nie tylko czek na 100 tys. zł, kontrakt na własną książkę kucharską, czyli niewątpliwe "blaski sławy", ale także i jej "cienie". Chcąc nie chcąc, Basia Ritz z dnia na dzień stała się osobą publiczną, a tym samym łupem plotkarskich, żądnych sensacji portali.

Już kilkadziesiąt godzin po emisji ostatniego odcinka programu "MasterChef" okazało się, że nasza zwyciężczyni to nie tylko znudzona pracą w kancelarii swego męża żona, ale także, czym niestety nam się nie pochwaliła, osoba prowadząca w Kolonii, gdzie mieszka, własną firmę cateringową. Informacja ta sugeruje, że zwyciężczyni nie jest amatorką, a więc nie spełnia warunków wyszczególnionych w regulaminie programu.

Firma cateringowa Basi posiada nie tylko własną stronę internetową www.ritz-catering.de, ale także konto na Facebooku, gdzie Basia Ritz 27 listopada o godz. 19.27 przedstawiła swoje stanowisko w tej sprawie (pisownia oryginalna):

"witam wszystkich. widzę, że emocje rosną i jakoś nie jest dane mi cieszyć się moją wygraną. jestem w stanie zaakceptować to, że nie jestem przez swoich rodaków osobą lubianą. nie muszą mnie wszyscy lubić i z tym mogę żyć. zarzucanie mi jednak kłamstwa i oszustwa to coś okropnego i wymaga ode mnie działania, poza tym jest karalne, a ja nie mam zamiaru tego tolerować.
doszły mnie słuchy, że „rozniosła się” wiadomość, iż nie jestem kucharzem amatorem. JESTEM KUCHARZEM AMATOREM. moja strona internetowa www.ritz-catering.de powstała, ponieważ chciałam zobaczyć, czy mam szansę z moją kuchnią „przebić się” do ludzi. nigdy tego przed nikim nie ukrywałam, na mojej niemieckiej wersji bloga jest nawet ta strona zlinkowana. nie miałam nawet czasu zrealizować swoich planów, ponieważ w tym samym mniej więcej czasie dotarło na mojego bloga zaproszenie do udziału w programie MasterChef, z którego skorzystałam. potoczyło się wszystko swoim torem, przesłałam orga
nizatorom wymagany wywiad, w którym podałam wszystkie potrzebne informacje, również te o mojej stronie i planach. i otrzymałam zaproszenie na precasting do gdyni, na którym ponownie w rozmowie z producentami opowiedziałam o wszystkim.
wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem, który mówi:
"W programie Masterchef Polska mogą wziąć udział tylko te osoby, które ukończyły 18 lat i które amatorsko zajmują się sztuką kulinarną nie zajmują i nie zajmowały się zawodowo gotowaniem, nie pracują i nie pracowały na stanowisku szefa kuchni, kucharza lub pomocnika kucharza w restauracji lub innym lokalu gastronomicznym)."
spełniam wszystkie wymagania regulaminu. owszem, chciałam zawodowo zająć się gotowaniem, ale nie zdążyłam tego zrobić, na co mam dowody! poza tym samo posiadanie strony internetowej nie czynie ze mnie profesjonalisty.
nie nazywajcie mnie więc oszustką, ponieważ nikogo nie oszukałam. nie widziałam też potrzeby zatajania mojej strony, czy wręcz jej likwidowania. w jakim celu? jeżeli miałabym coś do ukrycia, nie zostawiłabym przecież mojej strony na facebook, czy też po prostu w necie, gdzie każdy, kto wbije w wyszukiwarkę moje nazwisko, od razu zostanie na nią przekierowany! a na zdjęciu, które tam figuruje, widać przecież doskonale, że to ja.
proponuję wszystkim zastanowić się przez chwilę nad moimi słowami.
zaznaczam również, że wszystkie obraźliwe posty będą przeze mnie usuwane, nie będę tolerowała na moim blogu, czy też fanpage wulgaryzmów i obelg.
pozdrawiam, basia"


Komentarze pod wpisem świadczą o tym, że tłumaczenie to w pełni ich autorów satysfakcjonuje. Czy przekona ono jednak wszystkich?

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Być może tak właśnie było, choć TVN pisze o castingach link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2012 22:13

Niekoniecznie, pani Ewo. Mój znajomy uczestniczył w talent show tej stacji. Z jego opowieści wynika, że zaproszenia personalne to normalka. Produkcja chce mieć dobre show, a jeśli na castingach "bida z nędzą" to muszą sobie pomóc inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fragment zdania Basi "dotarło na mojego bloga zaproszenie do udziału w programie MasterChef" nie brzmi jednoznacznie i można rozumieć je w dwojaki sposób:
1. Basia dostała zaproszenie imiennie, co wydaje się mało prawdopodobne i kłóci się z założeniami programu ( wszak poszukiwano nikomu nieznanych anonimowych amatorów)
2. Informacja o nowym programie, została przesłana, jako ogólne zaproszenie, do wszystkich prowadzących blogi o tematyce kulinarnej, co wydaje mi się opcją bliższą prawdzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo przecież takie programy są oszukane. Mój kolega dorabiał sobie jako część widowni. Na komendy wydawane tablicami z napisami klaskali bezładnie i w rytm, krzyczeli, panie piszczały, jęczeli i tak dalej, a potem te ich nagrania pojawiły się w "programie na żywo"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2012 17:10

W sondzie zaznaczyłem "Nie"; ale zauważcie, to nie ona się zgłosiła - to jej zaproponowano udział w programie. Jeśli produkcja proponuje udział w programie to udział w precastingu jest tylko formalnością w stylu "masz, wypełnij ankiety".

Identycznie jest w "Top Model" i "X Factor".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.11.2012 17:05

Jeden wielki bullshit.

"zarzucanie mi jednak kłamstwa i oszustwa (...) jest karalne, a ja nie mam zamiaru tego tolerować."

Basia straszy? Sorry, ale podpisujac umowę z produkcją uczestnik reality show staje się osobą publiczną, i to, w jaki sposób widz go postrzega - jako oszusta lub jako gwiazdę - zalezy od widza, nie od uczestnika. A już w największym stopniu wpływ na to ma stacja, która kreuje obraz uczestnika tak jak chce.

Widzowie mają prawo czuć się oszukani. Stacja promowała Basię jako Polkę, która nie gotuje zawodowo, jest amatorką, a w MasterChefie uczy się ekskluzywnie gotować. Przekaz: zobaczcie, można nauczyć się gotować dla Magdy Gessler będąc amatorem. A po programie klops - padła informacja, że Basia to nie amator, bo skoro chce założyć firmę cateringową (nawet jeśli jej jeszcze nie nie posiada i prawdą jest to, co pisze) to musi się znać na branży, żeby taką firmę poprowadzić i nie splajtować. A to automatycznie skreśla ją z grona amatorów, choć oczywiście, warunki regulaminu spełniono.

Basia straszy skutkami karalnymi, ale krytyka nie jest karalna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy naprawdę tak trudno znieść czyjś sukces? Oglądałam tylko dwa odcinki tego show, nie zainteresowało mnie to widowisko, ale to co ludzie wypisują jest smutne - ktoś wygrał i uszanujmy to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko fartucha? A co z tytułem, czekiem i książką?

Komentarz został ukrytyrozwiń

według mnie powinna oddać fartucha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.