Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181388 miejsce

Kolejna wygrana biało-czerwonych. Belgia - Polska 0:1

Bruksela zdobyta. I nie chodzi tu bynajmniej o nasze wyczyny w sprawach unijnych, lecz zwykłe-niezwykłe zwycięstwo polskiej kadry nad drużyną Belgii. Dzięki bramce Radosława Matusiaka podopieczni Leo Beenhakkera zdobyli kolejne trzy punkty.

Radosław Matusiak pokonuje bramkarza Belgii Stijna Stijnen'a i zdobywa bramkę w pierwszej połowie meczu w eliminacjach piłkarskich ME Euro 2008. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski Polacy jechali do Brukseli po wygraną. Przywieziony do kraju komplet "oczek" miał poprawić nadal niezadowalającą pozycję w tabeli, zatem piłkarze wyszli na boisko niezwykle zmotywowani. Wola walki i zapał w grze w porównaniu z mądrymi zaleceniami taktycznymi sprawiły, że biało-czerwoni przyćmili przeciwnika kilkoma akcjami. Nie przynosiły one wprawdzie goli, lecz nie trzeba chyba zaznaczać, jak wielkie znaczenie ma wykrystalizowanie przewagi optycznej w pierwszych fazach pojedynku.

Akcje gości zaowocowały w 19. minucie, kiedy to błąd Daniela van Buytena, stopera samego Bayernu Monachium, wykorzystał z zimną krwią Radosław Matusiak. Dla napastnika BOT Bełchatów było to drugie trafienie w drugim występie w reprezentacji. Polacy nie spuścili z tonu i potrafili mądrze wykorzystywać prowadzenie. Nie zawiedli skrzydłowi: Euzebiusz Smolarek i Jakub Błaszczykowski, lecz na pochwałę zasługuje przede wszystkim linia obrony. Udane 90 minut na środku defensywy zaliczyli Jacek Bąk i Marcin Żewłakow, natomiast Grzegorz Bronowicki udowodnił, że świetna partia przeciwko Portugalii w jego wykonaniu nie była dziełem przypadku i pojedynczym przebłyskiem.

Słowa uznania należą się także polskim kibicom, którzy znów udowodnili swoją wartość. Ubrani w biało-czerwone barwy fani potrafili niejednokrotnie przekrzyczeć liczniejszą grupę Belgów, co niewątpliwie dodało biegającym po murawie zawodnikom wiary w sukces. Nie chcę stwierdzać, że dzisiejszy występ naszej drużyny należał do tych olśniewających, bo nie należał. Nie powiem, że stworzyliśmy sobie niezliczoną ilość sytuacji podbramkowych, bo tak nie było. Wreszcie nie wyznaczę bohatera tego spotkania, bo takowego chyba nie było. Zagraliśmy przede wszystkim konsekwentnie i ta konsekwencja doprowadziła nas ku wiktorii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dzięki wielkie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

jeśli można to zmieńcie na Belgia 0:1 Polska w tytule. Moje przeoczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.