Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Kolejne manipulacje przy projekcie zmian w przepisach?

Pozycja materiału w rankingach:

21552 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 5pkt

Oceń:

Kolejne manipulacje przy projekcie zmian w przepisach?


Wynajmowanie licencjonowanego przewodnika powinno być wynikiem woli turystów, a nie administracyjnego przymusu, no może z wyjątkiem wycieczek typu grupa dzieci zimą w wyższych partiach gór lub do obiektów zamkniętych.

W żadnym razie nie powinny to być całe obszary aglomeracji miejskich, parków narodowych i krajobrazowych - jak to jest w przesłanym do Sejmu RP projekcie nowelizacji przepisów turystycznych.

Skoro reglamentujemy tych, którzy jedynie mogą nam opowiadać legendę o smoku Wawelskim, to czemu nie wprowadzić licencji np. dla dziennikarzy? Dlaczego nie wprowadzić licencji dla artystów kabaretowych? Przecież nie każdy dziennikarz pisze interesujące artykuły i nie każdy artysta kabaretowy naprawdę nas rozśmiesza. Jeśli kupimy gazetę z nieciekawymi artykułami i zapłacimy za bilety na występ nieśmiesznego kabareciarza, to stracimy pieniądze. Państwo powinno nas przed tym chronić! Należałoby powołać specjalną komisję oceniającą i licencjonującą, najlepiej jedną na cały kraj, która przyznawałaby licencje. Najlepiej, żeby była ich limitowana liczba. A gdyby ktoś kiedyś chciał te zasady zliberalizować, to ci już mający licencje podnieśliby raban, że przecież spowoduje to degradację zawodu, że ucierpią głównie widzowie, a w przypadku dziennikarzy czytelnicy!

Od dobrych kilku lat dało się słyszeć głosy zdrowego rozsądku, powstały też plany urealnienia Ustawy o usługach turystycznych. Plany te dotyczyły m.in. zniesienia nieżyciowego, ścisłego rozdzielenia funkcji osób zajmujących się obsługą turystów na osobno tzw. pilota wycieczek i osobno przewodnika, oraz likwidacji pkt.1. Art. 60 Kodeksu wykroczeń, który zakazuje wykonywania wszelkich zadań pilota i przewodnika przez osoby nie posiadające państwowych uprawnień.

Wersja obecnie opublikowana na stronach Ministerstwa Sportu i Turystyki i stronie Sejmu RP wycofuje się ze wszystkich wcześniej przyjętych założeń i opracowanych zmian. Ciekawe kto zmanipulował zapisy w najnowszym projekcie nowelizacji Ustawy o usługach turystycznych?

W związku z przekazanym do Sejmu RP projektem Ustawy o zmianie ustawy o usługach turystycznych oraz o zmianie ustawy - Kodeks wykroczeń, rodzą się pytania: Dlaczego wycofano się z wcześniejszych zakładanych zmian, m.in. z likwidacji zapisu w Kodeksie wykroczeń: "Art. 60(1) § 4.Kto: 1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek - podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny"? Czemu mają służyć dodane w Kodeksie kolejne zapisy:
"Art. 138d. § 1 Kto, podejmując zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek, wprowadza w błąd co do posiadanych uprawnień, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega organizator turystyki, który wprowadza klientów w błąd co do uprawnień osób, którym powierza wykonywanie zadań przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek.”?

Sformułowanie "kto wykonuje... itd." nie jest częścią ustawy turystycznej (w założeniu dotyczącej biur turystycznych) tylko Kodeksu wykroczeń, który dotyczy wszystkich obywateli. I pozwala w praktyce ukarać każdego, kto by "bez wymaganych uprawnień" wykonał coś co mieści się w zakresie zadań pilota i przewodnika, np. odebranie kluczy do pokoi w recepcji hotelu i rozdanie ich uczestnikom wycieczki. Czy proponowane zmiany to mają być jakieś piruety prawne, rozdrabnianie się na szczegóły (Kodeks wykroczeń musiałby mieć 12 tomów i zawierać szczegółowe regulacje dla kelnerów, listonoszy, czyścibutów itp.) - zupełnie niepotrzebne, bo załatwia to wszystko prawo konsumenckie i ogólny zakaz tzw. reklamy wprowadzającej w błąd, a grubsze sprawy kodeks karny?

Zmuszanie wycieczek do korzystania z licencjonowanego przewodnika, posiadającego uprawnienia nadane przez “nadurząd” do cenzurowania komu wolno, a komu nie wolno mówić o zabytkach, historii czy przyrodzie, jest bardzo złym pomysłem i powinniśmy zdecydowanie sprzeciwiać się lotnym patrolom (przewodnik i służby mundurowe) kontrolujących uprawnienia prowadzących wycieczki w miastach i na szlakach turystycznych.

W państwie o takim ustroju jaki mamy w Polsce, gdzie Konstytucja gwarantuje wolność dla obywatelskiej działalności, także w zakresie organizowania i prowadzenia wycieczek oraz przekazywania i pozyskiwania informacji, w tym informacji krajoznawczych, niektóre zapisy w prawie turystycznym nie powinny się w ogóle znaleźć. Zwłaszcza haniebny zapis w kodeksie wykroczeń, pozwalający na ukaranie każdego, kto nie będąc namaszczony przez państwowy urząd wykonuje zadania przewodnika bądź sprawia takie wrażenie, np. pokazując zabytki na otwartej ulicy miasta. Kiedy Polska dostosuje się do międzynarodowych regulacji - zarówno w kwestii poszanowania wolności słowa i wolności pozyskiwania i przekazywania informacji, jak też opublikowania wąskiej listy obiektów, jak np. muzeum czy skansen budownictwa regionalnego, gdzie - zgodnie z orzeczeniem Unijnego Trybunału Sprawiedliwości - można jedynie żądać oprowadzania turystów przez miejscowego przewodnika?

Zobacz także:

Lech Rugała OFFline profil autora

Autor: Lech Rugała

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 66 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Emeryt, który zajmuje się turystyką i krajoznawstwem, działając w Polskim Towarzystwie Turystyczno-Krajoznawczym, Polskim Towarzystwie Tatrzańskim i Klubie Sudeckim w Poznaniu

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 26.01.2010 15:31

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 18

I co tu się tak dziwić!?
Taki jest trend! To jest sposób na tworzenie miejsc pracy za pieniądze nie budżetowe. Im więcej zapisów przymuszających tym więcej zatrudnienia na koszt bezsilnego, osłupiałego obywatela, w tym przypadku turysty!
Nawet takie niby małe sprawy nie zejdą z eteru bez zmian strukturalnych w Polsce. Artykuł więc jest słaby bo wpisuje się w powielanie biadolenia. A pytanie: ,,Kiedy Polska dostosuje się do międzynarodowych regulacji...'' wprowadza w osłupienie czytających, podobnie jak te omawiane plany zmian w przepisach turystów (A może i bardziej bo to dopiero plany). Zdaniem wielu właśnie te ,,międzynarodowe regulacje'' wcale nie są bezinteresowne i trzymają mocno na ,,sznurku'' zwolenników odważniejszych zmian.

Także lepiej przyzwyczajmy się do wyższych kosztów przyszłych wycieczek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.