Pozycja materiału w rankingach:
Szwecja zagra z Paragwajem, a Angilia z Trynidadem i Tobago w kolejnych meczach grupy B niemieckiego mundialu.
Zarówno reprezentacja Szwecji, jak i Trinidadu i Tobago pierwszych spotkań grupowych nie zaliczają do udanych. Paragwaj przegrał z Anglią 0:1, po samobójczym strzale kapitana drużyny Carlosa Gammary. Szwedzi niespodziewanie podzielili się punktami z piłkarzami Trynidadu i Tobago w bezbramkowym meczu. Paragwajczycy prestiżowo traktują czwartkowe spotkanie, które muszą wygrać, aby myśleć o dalszych grach.
Jeżeli zagramy ze Szwedami tak, jak w drugiej połowie meczu z Anglią - możemy odnieść sukces
- mówi strzelec samobójczej bramki w meczu z Anglikami.
Szwedzi także narzekają na brak szczęścia w pierwszym meczu. Trener Lars Lagerbaeck wyliczył, iż w meczu z Trynidadem i Tobago jego piłkarze wypracowali sobie 26 pozycji strzeleckich. Nie udało im się jednak pokonać bramkarza Shaki Hislopa.
Ponadto w ekipie szwedzkiej nadal mówi się o nieporozumieniu między kapitanem drużyny, Olofem Mellbergiem
a Freddie Ljungbergiem
. Szwedzki dziennik Aftonbladet w relacji z meczu doniósł, że w szatni doszło do sprzeczki między Mellbergiem i Ljungbergiem i nie była to pierwsza kłótnia tych zawodników. Ljungberg krytykował m.in. dalekie podania od obrońców, w tym od Mellberga. Optymistą przed kolejnym spotkaniem jest natomiast szwedzki napastnik Henrik Larsen, który uważa, że kluczem do sukcesu jest walczyć, grać swoje
nie panikować.
Zdecydowanym faworytem drugiego spotkania w grupie B są Anglicy. Mimo, że w ich szeregach zabraknie jeszcze wielce utalentowanego, leczącego uraz nogi Wayne\'a Rooneya, mają wielkie szanse awans do drugiej rundy. Ich rywale pocieszają się jednak tym, iż Szwedzi byli również faworytami, a mecz zakończył się remisem. Czują się także pewni z racji, że mają w swych szeregach znajdującego się w doskonałej formie bramkarza, Shakę Hislopa.
Szwedzki trener Anglii Sven-Goeran Eriksson jest przekonany, iż jego drużyna spisze się o wiele lepiej niż w spotkaniu z Paragwajem, rozegranym podczas upału. Pierwszy mecz, bez względu na warunki w jakich się odbywa, jest zawsze trudny. A Anglikom - biorąc pod uwagę dane statystyczne - nie zawsze się w nich wiodło. Najważniejsze są trzy punkty. A my z meczu na mecz będziemy grać lepiej i lepiej
- powiedział.
Dodatkowym smaczkiem tego meczu, będzie spotkanie na boisku zdobywców Puchar Europy sprzed siedmiu lat: Davida Beckhama
i Gary\'ego Neville\'a
z reprezentująchm Trynidad i Tobago Dwightem Yorkiem
. Trio to występowało w barwach Manchesteru United.
Zobacz także:
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)