Facebook Google+ Twitter

Kolejne niebezpieczne miejsce w stolicy, kolejna wpadka służb

Współautorzy: Ewa Krzysiak

Wizytówka Warszawy, to nie tylko pięknie oświetlony Trakt Królewski, ale również zapadające się studzienki, czy grożące śmiercią latarnie na przystankach komunikacji miejskiej. Kolejny taki niezabezpieczony słup oświetleniowy znalazłem w stolicy w noc sylwestrową.

Niezabezpieczona latarnia. / Fot. Piotr AndrzejakKiedy udawałem się na imprezę sylwestrową w Warszawie, moją uwagę zwróciła uliczna latarnia oświetleniowa z niezabezpieczonymi otworami na kable. Gdy w listopadzie informowałem o uszkodzonych latarniach na ul. Powązkowskiej, sądziłem, że służby odpowiedzialne za stan oświetlenia w stolicy zrobią przegląd techniczny wszystkich latarni.

Jakież było moje zdziwienie, gdy znowu dostrzegłem niezabezpieczoną latarnię. W dodatku, od osób zgromadzonych na przystanku autobusowym, które widziały jak fotografuję słup oświetleniowy, dowiedziałem się, że taki stan rzeczy trwa od kilku miesięcy. Kilkukrotne powiadomienia odpowiednich służb okazały się bezskuteczne.

Do mapy miejsc w stolicy, które zagrażają życiu mieszkańców i turystów, można więc śmiało dodać przystanek autobusowy na ul. Mehoffera 01 (jadąc w kierunku centrum). Co gorsza, w pobliżu niebezpiecznego miejsca znajduje się szkoła podstawowa!

Stan po zabezpieczeniu przez stołecznych strażników miejskich. / Fot. Ewa KrzysiakMoja reakcja była błyskawiczna. Niezwłocznie powiadomiłem stanowisko kierowania stołecznej straży miejskiej o zauważonej sytuacji. Reakcja straży, trzeba przyznać, także była natychmiastowa. Patrol zjawił się po około 1,5 godziny. Strażnicy zabezpieczyli otwór z kablami biało-czerwoną taśmą ostrzegawczą. Tylko czy funkcjonariusze straży miejskiej są osobami kompetentnymi do prawidłowego zabezpieczania latarni? Chyba nie, bo niestety sposób zabezpieczenia pozostawia wiele do życzenia. Bez problemu można nadal włożyć rękę do otworu z kablami i zostać porażonym śmiertelnie prądem.

Do wielu takich wypadków dochodzi z winy zakładów energetycznych. Nie potrafią one zabezpieczyć swojej infrastruktury przed dostępem osób trzecich. Ale ludzie nie zawsze wiedzą i pamiętają o tym, że nie należy zbliżać się do uszkodzonych, zerwanych lub luźno zwisających przewodów elektrycznych. Bywa też i tak, że nawet przebywanie w pobliżu takiego miejsca grozi porażeniem, zwłaszcza podczas deszczowej pogody. A w tym konkretnym przypadku latarnia stoi w obrębie przystanku komunikacji miejskiej.

Z informacji, jakie udało mi się uzyskać w Łódzkim Zakładzie Energetycznym wynika, że napięcie w latarniach miejskich to 400 wolt. Trzeba zaś wiedzieć, że zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia i życia jest porażenie prądem już o napięciu 230 wolt.

Może i Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, który odpowiada za oświetlenie uliczne, zacznie rozsądniej dysponować funduszami? Zamiast wydawać pieniądze np. na kosztującą 2,5 miliona złotych świąteczną iluminację, która i tak zostanie niebawem zdemontowana, przeznaczyć część środków na zadania związane z poprawą bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców? Koszt naprawy drzwiczek w słupie oświetleniowym, to kwota wahająca się w przedziale od 50 do 200 złotych.

Przerażająca jest beztroska warszawskich urzędników w tej materii, bo wychodzi na to, że ludzkie życie
warte jest bardzo niewiele...


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Drogi Krzysku co do twojego rozumowania że jeżeli ktoś będzie chciał się porazić prądem w domu to może to zrobić gniazdku elektrycznym w domu., niestety i tu się bardzo mylisz w prawidłowo wykonanej instalacji elektrycznej w domu nie mam możliwości aby się porazić prądem elektrycznym, odpowiednie zabezpieczenia takie jak bezpieczniki czy inne urządzenia zabezpieczające przed porażeniem. W tej wskazanej latarni napięcie wejściowe do tej latarni to 400 wolt a nie 230 tak jak w instalacjach domowych

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 14:11

"Tylko czy funkcjonariusze straży miejskiej są osobami kompetentnymi do prawidłowego zabezpieczania latarni? Chyba nie, bo niestety sposób zabezpieczenia pozostawia wiele do życzenia. Bez problemu można nadal włożyć rękę do otworu z kablami i zostać porażonym śmiertelnie prądem."

Do autora:
Strażnicy Miejscy zabezpieczyli jak mogli. Nawet przypadkowo napotkany elektryk bez narzędzi nie zrobiłby nic więcej - pod warunkiem że miałby chociażby tą biało-czerwoną taśmę. Z tego co widzę miejsce zostało odpowiednio zabezpieczone przed przypadkowym dotknięciem przewodów.
Co do możliwości samego porażenia. Jak ktoś chce podłączyć się do prądu to nie musi szukać latarni na ulicy i grzebać w tablicy rozdzielczej. Wystarczy w domu drucikami pogrzebać w gniazdku. Napięcie to samo - efekty zresztą też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

za czujność

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla tego Pana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widać dbałość o bezpieczeństwo mieszkańców przez poszczególne gminy w stolicy pozostawia wiele do życzenia..bo wcześniej takie zdarzenie było na Woli, a teraz na Białołęce

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy to pewne że?:
... z winy zakładów energetycznych. Nie potrafią one zabezpieczyć swojej infrastruktury przed dostępem osób trzecich.

Proponuję szanownemu Autorowi aby sprawdził czyja to jest infrastruktura. Od czasów rządu Pani Suchockiej nastąpiły istotne zmiany w tym zakresie. Najczęściej jest to majątek gminy [patrz stosowny pargraf w Prawie Energetycznym] a jego eksploatacją i konserwacją zajmują się firmy, które wygrały przetarg ogłoszony przez właściciela urządzeń w/g stosownej procedury. Oświetlenie róg jest ZADANIEM WŁASNYM GMINY.

Również (pro publico bono) muszę zauważyć, że poziom napięcia zagrażającego człowiekowi zaczyna się już od około 60V stąd transformatory bezpieczeństwa dają tylko 24V.

Poza tym gratuluję spostrzegawczości. Choć być może w tym czasie jakaś interesująca sukienka przemknęła niezauważona :-(

Życzę sukcesów i zdrowia w 2009r.
Tadeusz

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co robi prezydent miasta?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo! Widzisz wszystko, to czego inni nie dostrzegają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważny nawet w tak szampańską noc- gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.