Facebook Google+ Twitter

Kolejne zatrzymanie uploadera

Łamanie praw autorskich w internecie przez miliony użytkowników wpisało się do kanonu życia codziennego. Polska jest krajem dość liberalnym jeśli chodzi o ściąganie plików, jednak już udostępnianie jest ścigane z oskarżenia prywatnego.

Zabezpieczone mienie podczas przeszukania mieszkania łodzianina. / Fot. KWP ŁódźPrzekonał się o tym fakcie jeden z mieszkańców Łodzi, kiedy to do jego mieszkania zapukali wczoraj policjanci. 40-letni mężczyzna w trakcie swojej działalności od maja 2009 roku rozpowszechnił około 670 tytułów filmowych oraz muzycznych.

Osoba ta, posługując się specjalnym nickiem umieszczała na różnych forach oraz w serwisach internetowych linki do polskiej strony umożliwiających upload plików, z których można było pobrać pliki multimedialne. Mężczyzna nie chciał on za swoją "działalność" żadnych pieniędzy, jedynie zachęcał do umieszczania pozytywnych komentarzy na jego temat.

Namierzenie uploadera miało miejsce, kiedy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, podczas rutynowych działań monitoringu internetu dostrzegli aktywność jednego z użytkowników. Postanowili iść tym tropem ustalając następnie adres IP używanego przez niego komputera. Okazało się, że łącze internetowe należy do starszej kobiety, jednak użytkownikiem "końcowym" jest 40-letni, bezrobotny mężczyzna.

Po dłuższym przesłuchaniu przyznał się do zarzucanego mu czynu, umożliwił policjantom zablokowanie konta na serwerze. Mimo to, Przedstawiciel Związku Producentów Audio – Video podtrzymał swój wcześniejszy wniosek o ściganie 40-latka z oskarżenia prywatnego.

Gdy spojrzymy na grunt prawny, doszło do złamania prawa wedle art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych: „kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Wątpliwość Państwa może wzbudzić fakt, dlaczego to policja informuje organizacje, których prawa mogły zostać złamane mimo, iż przestępstwo jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Wynika to z funkcji teoretycznych samych organów ścigania, które stoją na straży bezpieczeństwa i porządku w Polsce, a specjalne jednostki "monitoringu' Internetu to realizują w praktyce.

Źródło: KWP Łódź

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.