Facebook Google+ Twitter

Kolejne zwycięstwo KSZO Ostrowiec Św. Lider wciąż niepokonany

Pierwszoligowe siatkarki KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w rozgrywkach niemal nie mają sobie równych. Jak dotąd na 12 rozegranych kolejek nie przegrały żadnego meczu, tracąc przy tym zaledwie dwa punkty z Budowlanymi Toruń i Murowaną Gośliną.

Spotkanie siatkarskiej pierwszej ligi pomiędzy Wisłą Kraków a KSZO Ostrowiec Świętokrzyski / Fot. Anna DomowiczKSZO nie zwykł przegrywać. W tym sezonie jeden przegrany set, to praktycznie wszystko złe, co może się przytrafić podopiecznym trenera Dariusza Parkitnego w jednym meczu. Z reguły ostrowczanki dają popis swoich siatkarskich umiejętności, o czym najdobitniej przekonał się bezpośredni rywal o fotel lidera Developres Rzeszów. Podopieczne trenera Marcina Wojtowicza w starciu w Ostrowcu przegrały wysoko w trzech setach, w drugiej partii ugrywając zaledwie 8 oczek.

Siatkarki z województwa świętokrzyskiego nie są jednak nieomylne. Jak każdemu zespołowi i im zdarzają się słabsze momenty. W minioną sobotę bliskie urwania punktów liderowi były zawodniczki Wisły Kraków. Świąteczna przerwa wyraźnie nie sprzyjała grającym daleko od swojej normalnej dyspozycji ostrowczankom. W pierwszym secie po wyrównanym początku przyjezdne odskoczyły na dwa - trzy punkty przewagi, które udało im się dowieźć do końca. W kolejnej partii krakowianki nie dały za wygraną i szybko objęły czteropunktowe prowadzenie (4:0). Chwilę potem było już 6:2. W kobiecej siatkówce cztery punkty to jednak nie jest przewaga, która gwarantuje zwycięstwo. Ostrowiec szybko wyrównał na po 11. Konsekwentna gra Wisły wybiła z uderzenia zawodniczki KSZO i drugi set padł łupem gospodyń.

Chce się rzecz, że nie taki ten Ostrowiec straszny i można urwać mu punkty. Zwłaszcza kiedy stan rywalizacji w setach wynosi 1:1, a w trzecim secie prowadzi się 9:3. Niestety, kiedy kompletnie zdezorientowane podopieczne trenera Parkitnego popełniały kolejne własne błędy, siatkarki gospodarzy za szybko uwierzyły, że przynajmniej jeden punkt może zostać w Krakowie. Błędy, które popełniały przyjezdne, zaczęły popełniać też krakowianki i z sześciu oczek przewagi nie zostało nic. Zawodniczki gości wróciły z dalekiej podróży i nie pozwoliły już sobie na błędy w tej partii, wygrywając nie tylko trzeciego, ale też czwartego seta.

Krakowianki tanio skóry nie sprzedały i w trzeciej partii obroniły jeszcze trzy setbole, ale przewaga była zbyt duża, by doprowadzić do wyrównania. Historia powtórzyła się w kolejnej partii. Błędy własne zawodniczek Wisły i zbyt gorące głowy przesądziły o porażce z liderem rozgrywek KSZO Ostrowcem Świętokrzyskim. Grające poniżej oczekiwań ostrowczanki mogą mówić o sporym szczęściu, bo zwycięstwo w Krakowie nie przyszło im łatwo, a strata punktów wisiała w powietrzu.

Liderem rozgrywek ciągle pozostaje zespół z Ostrowca. Obecnie wyprzedza on rzeszowskiego beniaminka o pięć oczek, ale Developres swój mecz 12. kolejki rozegra dopiero 7 stycznia w Sulechowie. Spotkanie z Zawiszą nie będzie należało do najłatwiejszych, jednak w pierwszej rundzie rywalizacji podopieczne trenera Wojtowicza odprawiły rywala z kwitkiem, nie pozwalając mu ugrać w Rzeszowie nawet punktu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.