Facebook Google+ Twitter

Kolejność Historii. Wystawa "Fakty z życia" w Krakowie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-06-13 13:08

W Muzeum Narodowym w Krakowie nadal dostępna jest jedna z wystaw Miesiąca Fotografii - "Fakty z życia"

Źródło:Materiały prasowe organizatora / Fot. Martinn Parr"Jeśli nie wierzysz w obiektywną historię Anglii, to nie liczy się ona dla ciebie za bardzo; a ja w nią nie wierzę i nie sądzę, żeby w nią wierzył którykolwiek z ludzi przedstawionych na tych zdjęciach" - pisał Chris Killip, jeden z autorów fotografii zaprezentowanych na wystawie "Fakty z życia. Fotografia Brytyjska 1974 - 1997" w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Układ rodzi treść


Dziesięciu angielskich fotografów: Richard Billingham, John Davies, Anna Fox, Paul Graham, Tom Hunter, Chris Killip, Martin Parr, Jem Southam, Chris Steele-Perkins i Tom Wood. Różne techniki wykonania, różne aranżacje przestrzeni w poszczególnych salach muzeum. Wszystko dobrane tak, by tworzyło opowieść - historię ostatniej ćwierci XX wieku, ukazaną w sylwetkach tedsów, angielskich pejzażach, stylizowanych zdjęciach mieszkańców squatów, przemian obyczajowych, politycznych, przyrodniczych. Bez silenia się na obiektywizm. Kolejne zdjęcia pozornie przypominają fotografię dokumentalną, jednak widz już po chwili pozbywa się złudzeń. Fotograf znalazł temat - jeden z wielu możliwych, potem konkretne sceny, które uwiecznił. Kurator wybrał odbitki, dobrał oprawę, ułożył zdjęcia w takiej a nie innej kolejności. W ten sposób zaistniała historia Anglii - opowiedziana obrazami, całkowicie subiektywna.

Właśnie układ zdjęć, poza samymi ujęciami, tworzy wizję faktów. Mało tego - wędrując swobodnie po wystawie, widz ma możliwość wyboru różnej kolejności zwiedzania sal. Inaczej więc poznaje poszczególnych artystów. To następny element, który pozornie historycznemu dokumentowi nadaje osobisty wydźwięk.

Wczoraj i dziś


Wystawa Fakty z życia obejmuje fotografie różnorodne. Od pejzaży, przez reportaż, aż po portrety. Jedne z nich trzymają się klasycznych zasad kompozycji - inne te zasady łamią. Przez to są one dziś świadectwem przemian w sztuce i społeczeństwie. Gdy powstały, często były niedoceniane. Przykładem mogą być pejzaże Johna Daviesa. Wielkoformatowe, czarno-białe odbitki oprawione w czarne ramki z białym passe-partout. Na nich krajobraz przemysłowy, zmieniony przez górnictwo i przemysł. Powiedzielibyśmy - industrialny. W 2010 roku nie budzą zdziwienia. W 1983, gdy powstawały, krytykowano nie tylko ich tematykę. By zniechęcić mówiono, że duże powiększenia mają ukryć niedociągnięcia techniczne, że to wszystko efekt braku umiejętności, nie zaś świadomego zamysłu. Dziś goszczą w największym muzeum Krakowa jako jedna z najważniejszych wystaw prestiżowego festiwalu. Tak zmieniają się kanony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

dzięki

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 za cenne informacje ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.